W nadchodzącym roku w telewizji będzie sporo serialowych nowości, ale jeszcze więcej kontynuacji znanych tematów. Rozmach jakby ciut mniejszy, ale wciąż jest z czego wybierać.
Kiedy w telewizjach za minionego ustroju pojawiła się "Niewolnica Isaura", okrzyknięto ją - i do dziś pozostaje - symbolem serialowego tasiemca. Tymczasem miała ona zaledwie kilkanaście (!) odcinków. Jak więc nazwać kolejne sezony "Californication", "Gotowych na wszystko" czy, o zgrozo, "Doktora House'a"?
W 2012 r. z "wielkich" seriali, które doczekają się napisu koniec, są "Gotowe na wszystko" i "Ekipa". Inne kręcą się w najlepsze i końca nie widać. Zobaczymy więc m.in.: "Trawkę" (sezon 7) - utrzymany w lekkim, zahaczającym o komedię tonie serial o wzorowej matce utrzymującej rodzinę produkcją i handlem marihuany; zapiski z uczuciowego i zawodowego życia lekarzy i reszty personelu komunalnego szpitala "Grey's Anatomy: Chirurdzy" (sezon 8) i komercyjnej kliniki w "Prywatnej praktyce" (5); utrzymany w stylistyce lat 50. minionego stulecia "Mad Men" (5), z którego dowiemy się, jak, kto i po co kształtował dzisiejsze gusta i nawyki Amerykanów; "White Collar" ("Białe kołnierzyki", 2) o współpracy genialnego fałszerza z agentem FBI; obrazoburczy, choć krańcowo przerysowany obraz współczesnej amerykańskiej rodziny w nagradzanym Emmy "Modern Family" (3) z Edem O'Neillem w roli głównej; mistrzowski pokaz fantasy w "Grze o tron" (2); amerykańską wersję duńskiego przeboju kryminalnego "The Killing" (2), który sukces zawdzięcza m.in. Agnieszce Holland, bo to ona ów serial ustawiła reżysersko; oraz kultowy, bo dalece kontrowersyjny "Breaking Bad" (4) o byłym nauczycielu chemii, który dowiedziawszy się, że ma raka i zostało mu niewiele życia, postanowił z jednym ze swoich uczniów produkować wyjątkowej jakości narkotyki i tak zapewnić przyszłość swojej rodzinie. No i oczywiście "Dr House"(8).
Ale będzie też trochę nowości. Przez "nowości" rozumiemy w pierwszej kolejności premierowe emisje w polskich telewizjach. W drugiej - seriale, które pokażą zagraniczne stacje lub są w produkcji, ale w ten czy inny sposób będzie można je obejrzeć w komputerach.
Jednym z najlepszych seriali, jakie pojawią się niebawem, jest "Enlightened" ("Iluminacja") z fenomenalną w roli głównej Laurą Dern (HBO od 6.02). Rzecz kręci się wokół granej przez Laurę Dern Amy. Ma destruktywną osobowość, która doprowadziła ją do depresji i histerycznych ataków agresji, w wyniku czego traci pracę i kochanka. Do miasta i pracy wraca po intensywnej terapii. Jest megapozytywnie nastawiona do świata, na ustach ma uśmiech, a w planach czynienie dobra i życie w spokoju. Ma też jednego, potężnego wroga - świat. On sprawia, że utrzymanie dobrego nastroju i nerwów na wodzy staje się coraz trudniejsze. Ale walczy. Do nas dociera sezon pierwszy, ale już wiemy, że powstanie drugi. I dobrze.
"Camelot" to próba zdyskontowania sukcesu seriali z pogranicza fantasy i historii, kolejna ekranizacja legendy o królu Arturze. Ma wszystko, co powinno zagwarantować mu sukces komercyjny i artystyczny. Po pierwsze, doskonałą obsadę: Joseph Fiennes jako Merlin, Jamie Campbell Bower jako Artur i Eva Green w roli Morgany. Po drugie, twórców. To osoby odpowiedzialne m.in. za sukces "Dynastii Tudorów", producentem jest Graham King - zdobywca Oscara za "Infiltrację", producent "Aviatora" i "Gangów Nowego Jorku". Niestety, mimo dobrego startu (oglądalność lepsza od "Spartakus: Krew i piach") serial rozczarował i w wyniku spadającej oglądalności stacja Starz zapowiedziała, że żywot nowej opowieści o Arturze zakończy się na jednej serii.
Na pewno dobrą wiadomością jest pojawienie się z końcem stycznia w ramówce naszego oddziału HBO serialu "Luck" z Dustinem Hoffmanem, Nickiem Nolte i... Weroniką Rosati. Rzecz dzieje się w świecie wyścigów konnych i ludzi żyjących z hazardu. Dustin Hoffman wciela się w postać Chestera "Ace" Bernsteina, mężczyzny o mrocznej przeszłości, który po odbyciu trzyletniego wyroku opracowuje plan zemsty związany ze słynnym torem wyścigów konnych. Warto.
"Strike Back" to brytyjski serial akcji, którego bohaterem jest komandos John Porter (Richard Armitage), który po nieudanej akcji w Iraku zostaje zwolniony z wojska. Wkrótce okazuje się, że jest jednak niezbędnym ogniwem dla kolejnej misji. Dostaje szansę na odkupienie win i wraca do Iraku. Ale już nie jako żołnierz, ale agent służby wywiadowczej. Czuć tu brytyjską robotę - większy autentyzm, brak wystawnych fajerwerków zastępuje pomysł i szukanie głębszych sensów (Cinemax, od 7.01).
"The River" to serial reklamowany jako kolejny na miarę pamiętnego "Lost" - nie pierwszy zresztą - z tym jednak, że utrzymany w klimacie horroru. W
USA ma pojawić się na antenie ABC już w lutym, w Polsce - dopiero w maju.
Emmet (Bruce Greenwood), słynny badacz i pracownik znanej telewizji, znika w tajemniczych okolicznościach w Amazonii. Na jego poszukiwania wyrusza rodzina. W czasie wyprawy jeden z jej uczestników ginie w tajemniczych okolicznościach. Jego syn Lincoln (Joe Anderson) wraz z matką i ekipą telewizyjną ruszają jego śladem. W dżungli czai się niebezpieczeństwo i powoli odsłaniane będą tajemnice, nie tylko tego miejsca, ale także rodziny podróżnika.
Twórcą "The River" jest Oren Peli, pomysłodawca projektu "Paranormal Activity". Za reżyserię odpowiada Jaume Collet-Serra, znany z takich produkcji jak "Sieroty" i "Tożsamość".
"Touch" to serial telewizji Fox, którego scenariusz napisał odpowiedzialny za sukces "Herosów" Tim Kring. W roli głównej zobaczymy Kiefera Sutherlanda - wcieli się w postać Martina Bohma, który odkrywa, że jego niemy, autystyczny syn Jacob (David Mazouz) ma zdolność jasnowidzenia. Z czego oczywiście wynikać będą kolejne wątki. W serialu występuje również znakomity Danny Glover - zagra Arthura DeWitta, profesora opiekującego się utalentowanymi dziećmi. A Gugu Mbatha-Raw wcieli się w postać pracownicy ośrodka społecznego dla chorych
dzieci i ich rodzin.
"Misja Afganistan" to polska nowość, która na antenę Canal+ trafi prawdopodobnie jesienią. To 13-odcinkowy serial fabularny przygotowywany ze szczególną troską o autentyzm. Odtwórcą głównej roli jest Paweł Małaszyński. Grają również m.in. Tomasz Schuchardt, Eryk Lubos, Piotr Rogucki, Mikołaj Krawczyk, Dawid Zawadzki i Piotr Michalski. Sprzęt zaangażowany w produkcję i realizacyjny rozmach zapowiadają dużą rzecz, a jak będzie, przekonamy się dopiero jesienią.
"The Firm" to nowy serial produkcji
Sony (emisja rozpocznie się 19 lutego równolegle w Stanach i w polskim AXN). Skojarzenia, które się nasuwają, są słuszne. Tak, jest to serial na motywach powieści Johna Grishama. Z tym jednak, że ta opowieść zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończy się powieść i pamiętny film z Tomem Cruise'em i Gene'em Hackmanem. W roli głównej wystąpi Josh Lucas, a w drugim planie m.in. Juliette Lewis.
"Scandal" to serial o tematyce politycznej. Na amerykańskiej antenie Showtime zadebiutował w 2011 r., ale nic nie wiadomo o jego ewentualnej polskiej premierze. Główna bohaterka Olivia Pope to była prezydencka rzeczniczka prasowa. Gdy zakończyła pracę dla Białego Domu, zakłada własną firmę. Okazuje się jednak, że zarówno ona, jak i jej pracownicy, którzy świetnie znają się na naprawianiu życia innych, ze swoim radzą sobie znacznie gorzej.
"Smash" to odpowiedź NBC na sukces "Glee". Jest to opowieść o powstawaniu musicalu zainspirowanego życiem Marilyn Monroe. Wzorem "Glee" serialowi towarzyszyć będą muzyczne płyty z oprawą i piosenkami, a także solowy album jednej z jej gwiazd, czyli Katharine McPhee. Dla McPhee będzie to już trzeci solowy krążek. Rywalizacja z "Glee" jest w Stanach bardzo ryzykowna, ale może się opłacić.
"House of Lies" w USA zadebiutuje 8 stycznia. Nowy, oparty na książce Martina Kihna "How Management Consultants Steal Your Watch and Tell You the Time" serial ma być kolejnym przebojem stacji Showtime. Jest to utrzymana w konwencji zbliżonej do "Rockefeller Plaza 30"
komedia o konsultantach do spraw zarządzania. W głównych rolach występują Don Cheadle i Kristen Bell.
"Are you there, Chelsea?" (w produkcji) to świetnie zapowiadający się sitcom o życiu młodej i bardzo pewnej siebie barmanki, która otwarcie mówi o swoim pociągu do alkoholu i seksu. Scenariusz powstał na motywach autobiografii Chelsea Handler, a w roli głównej znana z rewelacyjnego sitcomu "That 70. show" Laura Prepon.