http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS: ABW powinna ścigać agresywne wpisy w internecie

ola, pap
2010-10-20, ostatnia aktualizacja 2010-10-20 17:32

Wspólne posiedzenie komisji sprawiedliwości i specsłużb ws. ataku na biuro PiS
Wspólne posiedzenie komisji sprawiedliwości i specsłużb ws. ataku na biuro PiS
Fot. TVP info

Trzeba poddać pełne agresji internetowe wypowiedzi ścisłej kontroli ABW - apelowali posłowie PiS na dzisiejszym posiedzeniu połączonych sejmowych komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz ds. służb specjalnych w sprawie ataku na biuro PiS w Łodzi.

Beata Kempa
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Beata Kempa

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



- Internetowe wpisy powinny zostać poddane szczegółowym badaniom - apelowała posłanka Beata Kempa - Trzeba przeanalizować wpisy przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu, a także pozostałym politykom PiS. Zadaniem ABW jest ścigać tych, którzy takie opinie, oceny formułują - dodała.

- Około godziny temu na Facebooku pojawił się wpis "Dobrze temu patafianowi, ten drugi też powinien zdechnąć" - oburzał się poseł PiS Andrzej Jaworski. Dodał, iż ABW może namierzyć taki wpis w ciągu 10-15 min.

- Jeśli ktoś pisze na swoim blogu, że jeszcze w tym roku Jarosław Kaczyński będzie rozmawiał z siłami wyższymi i będzie to dobry rok, to ja oficjalnie składam doniesienie do prokuratora o popełnienie przestępstwa podżegania do nienawiści. Bo tak to należy teraz odczytać - mówił poseł Zbigniew Girzyński.

- Mamy się zajmować wpisami w internecie? Przecież to śmieszne! - oponował poseł Czuma z PO. Dodał, iż na całym świecie ludzie anonimowo wypowiadają się na forach na rozmaite tematy.

- Trzeba sprawdzić, czy to co córka p. Czumy wypisuje na Facebooku nie jest wynikiem sianej przez niego nienawiści - odpowiedział mu jeden z jego oburzonych adwersarzy.

Z kolei szef ABW Krzysztof Bondaryk zapewnił posłów, że Agencja bada wszystkie sygnały dotyczące gróźb karalnych, także te dotyczące informacji pojawiających się w internecie.

Sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki powiedział w środę, że tragedia w łódzkim biurze PiS jest wydarzeniem, po którym trzeba zacząć inaczej funkcjonować i inaczej muszą być traktowane przypadki agresji wobec polityków. Cichocki był gościem posiedzenia połączonych sejmowych komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz służb specjalnych, poświęconego wtorkowym wydarzeniom w biurze PiS w Łodzi.

- Wczorajsze tragiczne wydarzenie to cezura, od której trzeba zacząć inaczej funkcjonować, inaczej muszą współpracować służby odpowiedzialne za ochronę porządku publicznego - mówił Cichocki. Dodał, że reakcje na wszelkie sygnały od posłów muszą być podejmowane szybko i skutecznie, potrzebny jest system współpracy między służbami a posłami i ich współpracownikami, aby "informacja mogła szybko przepływać".

Jak mówił Cichocki, czas jaki minął od tragedii łódzkiej jest zbyt krótki, aby "w uczciwy i porządny sposób zaproponować gotowe rozwiązania". Dodał, że problemem jest kwestia, jakie uprawnienia służb należy wzmocnić, a jakie ograniczyć, by służby były skuteczne w zwalczaniu podżegania do przestępstw, ale nie ingerowały nadmiernie w wolność obywateli.

Wiceprokurator generalny Bogusław Michalski powiedział w środę w Sejmie, że są "przesłanki uzasadniające konieczność przeprowadzenia badań psychiatrycznych" 62-letniego mieszkańca Częstochowy, który zaatakował w biurze poselskim PiS w Łodzi. Michalski odpowiadał też na pytania posłów PiS dotyczące tego, co się działo z Ryszardem C. pomiędzy godziną 12 - gdy został zatrzymany - a 20 - gdy przedstawiono mu zarzuty.

- Po zatrzymaniu ok. godz. 12 został przewieziony do aresztu i zbadany przez lekarza, nie były to badania psychiatryczne. Prokuratorzy w tym czasie przygotowali formalne postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów i przygotowali się do jego przesłuchania - wyjaśniał. Dodał, że w tym czasie rozmawiali z nim policjanci.

Szef sejmowej speckomisji Janusz Krasoń (SLD) zaproponował ponowne spotkanie połączonych komisji za dwa tygodnie, na którym przedstawionoby pełniejsze informacje na temat śledztwa w sprawie zabójstwa w biurze PiS w Łodzi i ewentualnych zagrożeń dla polityków oraz proponowanych środków zaradczych. Kierujący obradami szef komisji sprawiedliwości Ryszard Kalisz zgodził się na tę propozycję.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 135 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':