Zacznijmy od Adama i Ewy. Czy Ewa poczęstowała go marihuaną? - Bardzo prawdopodobne, że pod tym jabłkiem kryje się jakiś silny psychodelik. Substancja, która pozwoliła temu androidowi uruchomić nowe partie w mózgu. Może w ten właśnie sposób powstała świadomość, doszło do mutacji genu odpowiedzialnego za mowę. Oczywiście to spekulacja, z której można się śmiać. Ale antropologowie alternatywni jak Terence McKenna uważają, że mogły być to cannabis, bieluń, muchomor, ruta syryjska, substancja zawierająca DMT, czyli tzw. molekułę Boga.
Co to jest "molekuła Boga"? - To psychodelik stosowany w Ameryce Południowej. Występuje w roślinach - w rucie syryjskiej, ayahuasce oraz akacji synajskiej. Niektórzy twierdzą, że Mojżesz spożywał akację synajską i stąd miał wizje. DMT wywołuje stan podobny do stanów opisywanych przez proroków, mistyków i twórców religii.
Jest w tym jakaś celowość, że pewne rośliny zostały skonstruowane tak - przez Boga, przez naturę, przez jakąś energię - by w zderzeniu z człowiekiem następowała wymiana molekularna, która umożliwia osiągnięcie transcendencji.
Jedną z cech ludzkości jest używanie substancji zmieniających świadomość. Zwierzęta ich nie używają. - Praczłowiek musiał eksperymentować na ślepo, wiele używek go zabijało. Aż znalazł te, które go wprowadzały w wyższy stan. Między innymi marihuanę.
Czy marihuana jest z konopi? - Tytuł mojej książki - "Czy marihuana jest z konopi?" - to słynne pytanie zadane kiedyś przez Jarosława Kaczyńskiego. Żeby było jasne: każda marihuana jest z konopi, ale nie każde konopie są marihuaną.
W książce pokazuję, jak przez ostatnie 12 tysięcy lat - tyle, ile sięga historia - używano produktów z konopi. I w sensie przemysłowym - do produkcji lin, tkanin, sieci, ubrań. I jako lekarstw. I jako środka do kontaktu z bogami czy Bogiem. Bo na początku psychodeliki z marihuaną na czele zarówno w animizmie, politeizmie, jak i monoteizmie były używane przez szamanów
i proroków do kontaktów z istotą wyższą.
Pytia ze świątyni Apollina była upalona? - Tylko nie wiadomo, co paliła. Są też spekulacje, że tam się z ziemi wydobywał gaz halucynogenny. Albo że były to halucynogenne liście laurowe lub mimozy.
A apostołowie, jak sugerowała Doda, byli upaleni? - W judaizmie i chrześcijaństwie też stosowano psychodeliki. Mojżesz i Ezechiel prawdopodobnie używali akacji synajskich i ruty syryjskiej, stąd ich wizje. A manna, która spadła z nieba, mogła być zbożem zawierającym sporysz, czyli odpowiednik LSD. Pisał o tym Majmonides oraz Filon Aleksandryjski.
Niemożliwe, żeby Palestyna, otoczona przez społeczeństwa używające marihuany, była pozbawiona tych środków. Teraz powstała dziedzina nazwana archeobotaniką, która może to rozwikłać. Ale wiele wskazuje na to, że Doda miała genialną intuicję.
Psychodeliki mogą wywołać stany mistyczne. Widać wtedy względność, złudność, ulotność rzeczywistości. I pojawia się poczucie, że za tą rzeczywistością istnieje inna, prawdziwa.
Oczywiście u niektórych, bo u większości to niczego nie wywołuje oprócz chichotu. Nie chcę z marihuany robić bożka.
Konopie były używane we wszystkich cywilizacjach: Indie,
Chiny, Japonia,
Egipt, Babilon,
Grecja, Asyria. W jednych mniej intensywnie, w innych bardziej.