Aż takie duże kredyty hipoteczne mają do spłacenia polscy aktorzy? Wtopili całe oszczędności w fundusze akcji wysokiego ryzyka? W lokalnym warzywniaku muszą brać na krechę? Nie kpię, stawiam to pytanie najzupełniej poważnie i domagam się poważnej odpowiedzi. Ja rozumiem, że ktoś może być zdesperowany, bo nie ma żadnych propozycji, wyjada już z głodu kit z okien i wbija zęby we framugę, ale Szyc czy Karolak chyba nie muszą już tak się poniżać
O ile listy do redakcji pisane przez teistów, w tym duchownych, i ateistów aż tak bardzo mnie nie zdziwiły, a wręcz ucieszyły, to oddźwięk na stronie internetowej "Krytyki Politycznej" raczej mnie zdziwił mocno