http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Obciach to żenua. Co trzeba wiedzieć o majtkach Dody?

Maciej Wesołowski
2012-01-22, ostatnia aktualizacja 2012-01-25 14:51

Wszelkie odstępstwa od normy są obciachem. Wybacza się tylko artystom i naukowcom

Doda
Doda
Justin Bieber
Fot. Disney/Splash News Disney/Splash News/EAST NEWS
Justin Bieber
Michał Wiśniewski
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Michał Wiśniewski
Beata Kozidrak
Fot. PIOTR WYGODA EAST NEWS
Beata Kozidrak
ZOBACZ TAKŻE

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Sądząc po liczbie wpisów na forach internetowym obciachem niezmiennie są: disco polo. Doda, Krzysztof Ibisz i Michał Wiśniewski. Mokasyny z kutasikami. Fryzura "na czeskiego piłkarza", o której Kazik śpiewał niegdyś: "krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie". Białe skarpetki i skarpetki noszone do sandałów. Złoto w dużych ilościach, zwłaszcza złote łańcuchy na gołej klacie. Ryczące czterdziestki w ciuchach a la Doda. Silikonowe biusty i silikonowe ramiączka staników. Tipsy, balejaże, spalone skóry. Białe kozaczki. Słowa o prowincjonalnej proweniencji: "chono", "weno", "zara bende", "co tu pisze". Zdrobnienia: "pieniążki", "obiadek", "domeczek", "mandacik". Hanka Mostowiak, Rysiek z Klanu i w ogóle polskie seriale.

Co jeszcze? Wiktor Pinkwart, 16-letni gimnazjalista z Zielonki: - Największa żeną jaką znam, jest zamieszczanie na Facebooku nic nie znaczących zwierzeń w rodzaju: "Byłem u lekarza", "Wróciłem z kina", "Wysikałem się". Z kolegami zawsze dissujemy (okazujemy brak szacunku - przyp. mw) takie zachowania. No i konto na Naszej Klasie. Wszyscy moi znajomi już dawno skasowali swoje profile. A jak ktoś nie zdążył, to się nie przyznaje. Teraz liczy się tylko FB. No i wielką żenadą są dziewczyny, zamieszczające na swoich profilach sweet focie. Fotki, na których jakaś Tamara mizdrzy się do komórki, wykrzywia usta, robi dziubek. Poza tym "Mam talent". Ale to od niedawna, od kiedy Wojewódzki odszedł. On od zawsze był cool. Ludzie mają dla niego duży szacunek za styl, inteligencję i błyskotliwy dowcip. Bez niego ten program to jeden wielki żal. Foremniak, która płacze nawet wtedy, gdy ktoś beknie?! Kompletnie nieśmieszny Kozyra?! A już megaobciachem jest słuchanie Justina Biebera. Z polskich? Doda, Wiśniewski, Kozidrak, Szymon Wydra... Kto jest w porządku? Ewa Farna. Fajna, młoda laska, która coś potrafi, nie tylko dobrze wygląda. No i Tede. On jest zawsze probsowany (ma poważanie - przyp. mw). Dzięki Tedemu na pieniądze mówimy teraz flota albo peeleny.

- Ale przecież on o tym rapował dobre dziesięć lat temu.

- Naprawdę?! Zaskoczył mnie pan. Będę musiał to przegadać z kolegami.

Polityk: Trzej królowie

Granice obciachu przekraczamy ostatnio w szaleńczym tempie. Po tym jak Berlusconi próbował kopulować z policjantką, a potem błysnął słynnym bunga-bunga, zaś Putin publicznie łowił ryby obnażony do pasa, niewiele już dziwi - uważa szef trzeciej siły politycznej w polskim parlamnecie Janusz Palikot. - Radykalnie zmienił się nasz kanon zachowań poprawnych. Nawet Doda ze swoim wizerunkiem ordynardnej Lolitki wydaje się już częścią społecznego krajobrazu W tej chwili trzej królowie polskiego obciachu to dla mnie: Józef Michalik, Tadeusz Rydzyk i Sławoj Leszek Głódź. Jeśli biskup Michalik, numer jeden na mojej liście, straszy z ambony, że grzechem jest głosowanie w wyborach na Ruch Palikota, a wcześniej na Bronisława Komorowskiego, to o czym tu mówić. Wygląda na to, że wyręcza już Pana Boga.

Staram się w życiu kierować zasadą Arystotelesa, że piękny, doskonały i moralny jest ten, kto zna proporcje. Obciach wynika właśnie z tego, że ludzie nie umieją o te proporcje zadbać. Uważają się za najpiękniejszych, będąc marnej urody i mędrców, będąc głupcami.

- Gumowy penis na konferencji prasowej i świński ryj w studiu telewizyjnym dbały o te proporcje?

- Te radykalne środki były usprawiedliwione, przyświecały im wyższe racje. Dzięki happeningowi z penisem zwróciliśmy uwagę wymiaru sprawiedliwości na sprawę gwałtu na posterunku policji. To skończyło się wyrokiem sądowym i usunięciem odpowiedzialnych za to przestępstwo ze stanowisk. Cel został osiągnięty. Mam świadomość, że świński ryj był pewnym przegięciem, ale dziś też w ten sposób zareagowałbym na postawę pana Listkiewicza, który szantażował cały kraj domniemanymi sankcjami UEFA, kurczowo trzymając się dobrze płatnego stołka prezesa PZPN. Wtedy też udało się nagłośnić sprawę, odnieśliśmy sukces.

- I mamy teraz na stołku Grzegorza Latę.

- Prezesem Latą też się zajmiemy. Na razie jednak musimy poradzić sobie z ustawą antynarkotykową.

Poeta-konferansjer: Obciach kontrolowany

Otwieram szeroko oczy, gdy widzę jak moi dawni koledzy z branży: Janek Pospieszalski czy Paweł Kukiz biegają po mieście z pochodniami w towarzystwie kiboli i coś groźnie pokrzykują - mówi Paweł "Konjo" Konnak, trójmiejski poeta i performer, a także rozrywany konferansjer. - Pewnie też bywam żenujący w jakiś sytuacjach, ale wiem o tym. Obawiam się, że Janek z Pawłem nie mają tej świadomości. Uważają się za wielkich patriotów i charyzmatycznych artystów. I to dopiero obciach.

Od lat jeżdżę po Polsce. Nie bez kozery dzierżę szlachetny tytuł Polskiego Króla Festynów. Byłem już zapraszany jako prowadzący na Dzień świni, Dzień kaszy czy Dzień kiełbasy. Ostatnio pewien sołtys zaprosił nas, wspólnie z zespołem Big Cyc, na Dzień Kanalizacji. Bo cała jego wieś jeszcze w XXI wieku załatwiała się w sławojkach. Widzę, że to, co jeszcze wczoraj było obciachem, dziś okazuje się super trendem. Zaproszenie zespołu Boys albo Zenka Martyniuka z grupy Akcent na Juwenalia nie jest już obciachem. Discopolowy kicz stał się modny tak samo jak niegdysiejsze symbole PRL-u: "Mydełko Fa" czy pekaesy. Popkultura ma skłonność do takich sentymentalnych powrotów.

- Kawał życia spędziłeś zapowiadając koncerty Ich Troje i Michała Wiśniewskiego. To nie był obciach?

- Wolę Wiśniewskiego, niż tych wielkich aktorów, którzy zachowują się, jakby całe życie grali u Felliniego, a potem widzę ich w wiekopomnym dziele "Wyjazd integracyjny". W koledze Wiśniewskim zawsze imponowała mi jedność jego życia estradowego i prywatnego. Kiedy histeryzował na scenie, taki sam był też w domu. Jak był zły na scenie, zaraz wymieniał żonę na nową. Po domu również nosił te kurtki z brylancikami. Bez wątpienia był naczelnym schizolem polskiej etrady. Doda, Edzia Górniak czy Jola Rutowicz, też przecież schizolki niezwykłe, przy nim są nudne i przewidywalne. Prowadziłem Michałowi blisko siedemset koncertów i wierz mi, że nigdy nie mogłem być pewien, czy w pewnym momencie szczerze się nie rozpłacze, albo nie wyleje na kogoś wiadra pomyj.

- Poza występami z Wiśniewskim tańczyłeś też na łyżwach w show Telewizji Polskiej.

- Dla mnie popkultura nigdy nie była czymś poważnym. Te niezdarne piruety kręciłem przecież z pełną świadomość obciachu tej sytuacji. Można powiedzieć, że był to obciach kontrolowany.

Źródło: Duży Format
  • 23
  • 10
  • 4
  • 7
  • 13
  • 114 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    71 głosów

Sposób na to, żebyśmy chcieli pracować dłużej?

Każdy pracujący Szwed dostaje co roku ''pomarańczową kopertę''. Tak ma być też w Polsce