Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Wieczorem przy biurku robiłem model fregaty. Obok stało radio "Pionier", z którego głośnika zabrzmiał "Twist and shout" po czym spiker zapytał: czy państwo wiedzą kto to był? To nowy, młody ale coraz popularniejszy angielski zespół - The Beatles!
    @grashop
    To zazdroszczę, bo ja zafascynowałem się Beatlesami, jak już ich nie było, na przełomie lat 70. i 80. Wcześniej nie mogłem, bo z kolei mnie jeszcze nie było.
    już oceniałe(a)ś
    23
    0
    @grashop
    Ale fregata to jednak bardziej Laskowski niż Lennon :(
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Oni to całe moje życie !!!
    już oceniałe(a)ś
    27
    0
    Byli genialni, jak Mozart.
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    McCartney był mózgiem zespołu,
    Lennon, sercem
    Harrison, duszą
    a Ringo, perkusistą
    @bardzospokojny
    na pytanie czy Ringo jest najlepszym perkusistą na świecie Lenon odpowiedział, że nie jest nawet najlepszym perkusitą w zespole :) ale był świetnym Beatlesem.
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @mar...72
    wszystko się zgadza, zespół to zespół a potem to tak naprawdę wielkie kariery zrobił tylko Paul no i John, szkoda, że tylko do 1980
    już oceniałe(a)ś
    6
    2
    @bardzospokojny
    Ringo był wesołkiem zespołu :)
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @bardzospokojny
    George gral znacznie ambitniejsze rzeczy....dlatego nie "zrobil kariery"
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @bardzospokojny
    To bardzo trafne
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Taka ciekawostka.
    Najnowsza muzyke tamtych czasów przywozili do Polski marynarze.
    Jakas ich czesc udostepniała LP lokalnym rozgłosniom, tak było w Szczecinie.
    Wtedy nie trzeba było pytac sie o zgode czy płacic za puszczenie utworu na antenie. Czasami leciała strona LP bez przerwy.
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    Część życia.....
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    Tekst wstępny oraz podpisy pod zdjęciami pełne błędów faktograficznych.
    już oceniałe(a)ś
    3
    7
    Niewątpliwie byli specjalistami od produkcji tzw. „earworm’ów”, tematów muzycznych na długo zapadających w głowie. Jednocześnie ich piosenki miały dużo wspólnego z „nursery rhymes”, rymowankami dla dzieci. Np. „one two three four five six seven, all good children go to heaven” z You Never Give Me Your Money. Dlatego nazywam ich trochę ironicznie The Butels.
    @real_nick
    No to sporo zrozumiałeś z Abbey Road. Mogłeś jeszcze wspomnieć, że przerwa przed The End dowodzi, że kończyły im się pomysły, więc nie mieli nic do zagrania i zaśpiewania.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @real_nick
    A persyflaż to część składowa hamaka.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @real_nick
    ojej
    już oceniałe(a)ś
    1
    0