– Czy usunięcie tych wyroków będzie miało znaczyć, że w ogóle nigdy ich nie było? Byłoby to urzeczywistnienie wizji George’a Orwella – zastanawia się wiceprezes TK Stanisław Biernat. – A może w miejsce „wygumkowanych” wyroków zostaną wydane nowe orzeczenia? Z tymi samymi sygnaturami, ale o innej treści... – dodaje.

Wyroki zniknęły z Portalu Orzeczeń TK. To serwis prowadzony przez Biuro TK, który umożliwia dostęp do orzeczeń Trybunału wraz z uzasadnieniami, zdaniami odrębnymi, historią prac nad poszczególnymi sprawami. W ubiegłym tygodniu administrator strony usunął z bazy dokumenty o sygnaturach K 47/15 i K 39/16 i K 44/16. Kryją się pod nimi wyroki podjęte 9 marca, 11 sierpnia i 7 listopada 2016 r.

Sędziowie stwierdzili w nich m.in. niekonstytucyjność PiS-owskiej nowelizacji ustawy o TK z grudnia 2015 r. i częściową niekonstytucyjność ustawy o TK z lipca 2016 r. W wyroku z 7 listopada orzekali zaś o przepisach o wyborze kandydatów na prezesa TK. Rząd PiS nie uznaje wszystkich trzech wyroków. Do dzisiaj ich nie opublikował, chociaż konstytucja mówi, że orzeczenia TK podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu. Teraz wybrani przez PiS sędziowie TK usuwają ślady po niewygodnych orzeczeniach. Po wpisaniu sygnatur do wyszukiwarki orzeczeń pojawia się komunikat: „Niczego nie znaleziono”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej