http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Duży Format >  Artykuły

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Duży Format

Witkowski jedzie tirem

Tomasz Kwaśniewski
2009-08-21, ostatnia aktualizacja 2009-08-20 14:52

Tirowcy są tacy rzeczowi, praktyczni i psychicznie zdrowi. O wszystkim można z nimi gadać. I to używając brzydkich wyrazów. Rozmowa z autorem "Lubiewa" Michałem Witkowskim o pisaniu nowej książki

Michał Witkowski - 34 lata, pisarz. Autor książek: ?Copyright?, 
?Lubiewo?,  ?Fototapeta?, ?Barbara Radziwiłłówna 
z Jaworzna-Szczakowej? oraz najnowszej ?Margot?
Fot. Anna Bedyńska
Michał Witkowski - 34 lata, pisarz. Autor książek: ?Copyright?, ?Lubiewo?, ...

Znałem cię ze zdjęć i wiesz co? Prawie cię nie rozpoznałem.

- Pewnie dlatego, że przytyłem. Ale to nie jest tłuszcz, tylko - jak mi powiedziała dietetyczka - zatrzymana woda w organizmie. W każdym razie teraz muszę się odchudzić. Mam na to 20 dni, bo za tyle zaczyna się promocja mojej nowej książki.

Musisz?

- No wiesz, jak to jest, ludzie widzieli mnie ostatnio dwa lata temu, nie mogą teraz powiedzieć: o Boże Święty, co to jest?

A z drugiej strony mam świadomość, że to jest takie typowo gwiazdorskie myślenie. Bo zobacz, te wszystkie gwiazdy żyją takim właśnie pulsującym rytmem. Od kompaktu do kompaktu. To znaczy na nowy kompakt trzeba się odchudzić, nażreć hormonów wzrostu, a potem przychodzi dziennikarz i mówi: proszę państwa, przed nami on - piękny, odchudzony, o dziesięć lat młodszy, właśnie wydał nową płytę i w jego życiu wszystko jest otwarte. Nowe możliwości, nowe szanse. A potem, jak to wszystko minie, można się roztyć, zaćpać.

I ty tak samo?

- Poniekąd. Choć, prawdę mówiąc, najwygodniej byłoby to olać.

To dlaczego tego nie zrobisz?

- Bo na razie walka nie jest jeszcze definitywnie przegrana. Poza tym mam fioła na punkcie swojego wyglądu. No i jak będę brzydki, to pisma kobiece nie będą się chciały ode mnie dowiedzieć, co sądzę o miłości. I nie zrobią sesji.

Lubisz się oglądać w lustrze?

- Uwielbiam. Bo w ogóle uwielbiam patrzeć w lustro. Mrugam do siebie, robię miny, szczerzę zęby, patrzę, czy nie puścił botoks.

Lubię siebie jako osobę.

Rozumiem, że kiedyś lubiłeś też swoje ciało?

- Jak byłem mały, to byłem bardzo wylaszczony. Bardzo piękny byłem. Aż nie chce mi się wierzyć. Szczególnie jak pracowałem w Szwajcarii, to wiesz... sam się za sobą oglądałem. 45 kilo, dołeczek w brodzie, zwężające się policzki, cera jak biała kartka.

Ciężko znosisz upływ czasu?

- No tak, bo ten wygląd to jeszcze niedawno był do podrobienia. Jakoś tam, wiesz, na zasadzie: wciągnąć brzuch, wyprostować się, nieco pofotoshopować...

A co ci w tej sprawie mówi twoja mama?

- Oj Misza, Misza, teraz się odchudzasz, ale jak w zimę będziesz na Gwiazdkę, to zobaczysz, jak będziesz zabierał te ferrero rocher nocami ze schowka.

Kim są twoi rodzice?

- Mój stary jest psychologiem, a stara psycholożką. Tylko że stary to jest szyszka. To znaczy - był jakimś tam rektorem, teraz ma własną szkołę. I to on zarabia kasę.

Źródło: Duży Format
1 2 3 4 5 6 7 8 9  następne »

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.5

94 głosy

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne