Nowoczesne klimatyzatory działają w praktyce jak pompy ciepła, czyli nadają się nie tylko do chłodzenia, ale w razie potrzeby również do ogrzewania. Może dlatego łatwo je spotkać na południu Europy. Ale w Skandynawii też są popularne.

Pompa ciepła kojarzy się przede wszystkim z urządzeniami przeznaczonymi do współpracy z instalacją centralnego ogrzewania. I rzeczywiście, do tego zasadniczo służą pompy ciepła typu powietrze–woda.

– Jednak istnieje na rynku inny typ pompy ciepła, który również jest efektywnym źródłem ciepła. Chodzi o klimatyzatory, czyli de facto powietrzne pompy ciepła (typu powietrze–powietrze), które przekazują ciepło nie do instalacji centralnego ogrzewania, tylko bezpośrednio do powietrza wewnątrz budynku – mówi Mateusz Prus z Mitsubishi Electric Europe.

Klimatyzator. Także ogrzewa

Większość klimatyzatorów oprócz trybu chłodzenia ma także możliwość pracy w trybie grzania. Gdzie można tego używać?

– Ogrzewanie za pomocą pomp ciepła typu powietrze–powietrze może być stosowane m.in.: w domach jednorodzinnych, w budynkach wielorodzinnych, mieszkaniach, budynkach użyteczności publicznej i lokalach usługowych itp. – wylicza ekspert.

Zwraca uwagę na fakt, że ogrzewanie tego rodzaju jest dobrym rozwiązaniem dla tych obiektów, w których trzeba szybko nagrzać powietrze wewnątrz pomieszczeń: – Jest to istotna zaleta w porównaniu do wodnej instalacji centralnego ogrzewania. W wymianie ciepła między czynnikiem chłodniczym a powietrzem nie pośredniczy woda z instalacji centralnego ogrzewania, która ze względu na swoją pojemność cieplną sama musi się nagrzać, żeby następnie móc oddać ciepło do pomieszczenia. A to wymaga czasu. Przy ogrzewaniu powietrznym moc cieplna jest przekazywana do pomieszczeń niemal bezzwłocznie. Dlatego taki system jest idealny np. dla domków letniskowych – wyjaśnia.

Pytam, czy takie urządzenie może być podstawowym źródłem ciepła w budynku.

– Jak najbardziej – odpowiada Mateusz Prus. – W porównaniu do systemu z pompą ciepła typu powietrze–woda efektywność systemu z pompą ciepła powietrze–powietrze jest większa, ponieważ mamy tylko dwie wymiany ciepła, tzn. powietrze zewnętrzne – czynnik chłodniczy i czynnik chłodniczy – powietrze wewnętrzne. W przypadku tego drugiego systemu w wymianie ciepła między czynnikiem chłodniczym a powietrzem wewnętrznym pośredniczy woda. A jak wiadomo, z każdą wymianą ciepła związane są straty. Poza tym odchodzą koszty związane z energią elektryczną pobieraną przez pompy obiegowe w wodnej instalacji centralnego ogrzewania – wyjaśnia.

Pompa ciepła. Ogrzewanie powietrzem

Jeśli mówimy tylko o ogrzewaniu pomieszczeń, to ogrzewanie powietrzem może być nawet bardziej efektywne od wodnej instalacji c.o. Jednak osobną kwestią jest przygotowanie ciepłej wody użytkowej.

– Istnieją rozwiązania, w których jeden agregat stanowi zarówno źródło ciepła dla jednostek klimatyzacyjnych, jak i źródło ciepła dla c.w.u. Jednak w większości systemów z pompami ciepła powietrze–powietrze zazwyczaj potrzebujemy osobnego źródła ciepła na potrzeby przygotowania c.w.u. – podsumowuje ekspert.

. Pompy ciepła najlepiej sprawdzają się w budynkach z dobrą izolacją termiczną i dotyczy to oczywiście również klimatyzatorów funkcjonujących w praktyce tak jak pompa ciepła.

. Taki klimatyzator ogrzewa wnętrze dość szybko, ale generuje w czasie pracy odczuwalny strumień (nawiew) powietrza. Czy to minus? Nie wszyscy to lubią, ale to kwestia indywidualna.

. Inny taki przykład: urządzenie tego rodzaju nie działa bezgłośnie. Jaki to poziom hałasu? Ogólnie można powiedzieć, że szum w tle, ale wiele zależy od trybu pracy i modelu urządzenia.

. Trzeba pamiętać, że jedno urządzenie ogrzeje jedno pomieszczenie, to, w którym jest zainstalowane. Otwieranie drzwi do innych pomieszczeń niewiele przyniesie.

. Przy bardzo niskich temperaturach na zewnątrz takie urządzenie może sobie nie poradzić z ogrzaniem wnętrza. Tu trzeba zwrócić uwagę na parametry techniczne i dobrze się zastanowić, w jakich warunkach urządzenie będzie najczęściej pracowało. Dni z bardzo niską temperaturą jest u nas ostatnio niewiele, ale nadal są.

. Natomiast w okresach przejściowych – jesienią, w październiku czy listopadzie, czy też wczesną wiosną – wykorzystanie takiego źródła ciepła może być ekonomicznie racjonalne, bo można w ten sposób przesunąć trochę start prywatnego „sezonu grzewczego" lub nieco szybciej go zakończyć. Ale i tu wszystko zależy od tego, jakie jest podstawowe źródło ogrzewania i jak wyglądają koszty jego eksploatacji.

Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem