Jakie triki pomagają w ułożeniu kostki Rubika, jak wygląda najpiękniejsze liczydło świata, jak przekazywać wiedzę przez zabawę? Podczas 6. Festiwalu Matematyki eksperci pokazali, że matematyka jest z nami od samych urodzin.

Zza kartonowej konstrukcji wygląda kilkuletnia dziewczynka. – Mamo, potrzebuję dwudziestościan! – krzyczy zdecydowanie. Właśnie ułożyła zamek z tekturowych klocków. W podstawie jest kilkanaście sześcianów, fikuśne piętra tworzą ośmio- i czworościany. Jedną z wież wieńczy spektakularna kopuła, ale siedmiolatka ma apetyt na kolejne dobudówki. Dziewczynka świetnie się bawi na stoisku Cardblocks, producenta tekturowych klocków konstrukcyjnych.

Po stoisku oprowadzają mnie Julia i Marysia, które w firmie zajmują się promocją. – W każdym zestawie znajdują się inspiracje, co można zbudować. Ale najciekawsze konstrukcje wychodzą, kiedy dzieci na nie nie patrzą – tłumaczą. Sytuacja wyjściowa jest taka, że klocki są płaskie, zgina się je wzdłuż nakreślonych linii. – Na początku dla sześciolatków jest to trudne, ale jak zrozumieją, to budują fantastyczne konstrukcje. Dorośli też będą zadowoleni, bo można z nich zrobić świetny stolik nocny – kończą żartobliwie. Każdy zestaw można rozłożyć i układać aż do zdarcia.

Wszystko zaczyna się od stokrotki

Uczestnicy festiwalu mieli więcej okazji, żeby zapoznać się z możliwościami kształtowania wyobraźni przestrzennej u dzieci. – Mam stokrotkę – mówi chłopiec w okularach do kolegi obok, który skrupulatnie obraca kostkę Rubika. Na stoisku firmy Genius uczą prostych trików, które pomagają w uporządkowaniu słynnej łamigłówki. Od czego trzeba zacząć? – Pierwszy krok to ustawienie żółtego pola na środku jednego z boków. Musimy ułożyć tzw. stokrotkę, czyli do każdego z boków żółtego pola musi przylegać biały kwadrat – tłumaczy Paulina Starzyńska-Wilbik z Geniusa. W mokotowskiej placówce prowadzi kursy szybkiego liczenia dla dzieci i nastolatków. – Dziesięciolatek po dwuletnim kursie potrafi mnożyć przez siebie trzycyfrowe liczby – opowiada z dumą. Jak to zrobić? Kobieta wyciąga nietypowe liczydło. W ramce wielkości połowy zeszytu jest kilkanaście rzędów koralików, po pięć w każdym. Wyjaśnia zasady obsługi i pokazuje przykładowe działania. Nie jest to zwykłe liczydło. Sprawy się komplikują przy dodawaniu powyżej dziesięciu. – Proszę się nie przejmować, do tego są całe kursy – uspokaja mnie, gdy przestaję sobie radzić z prostymi zadaniami.

Część festiwalowych zajęć dotyczyła programowania. Przy stoisku Mały Inżynier słychać grzechot klocków Lego. Dzieci wybierają z koszów kolejne elementy. – Jest szary kwadratowy! – ekscytuje się znaleziskiem jeden z ojców. Razem z córką budują wyścigówkę. – Na warsztatach z robotyki i programowania dzieci najpierw podążają za instrukcjami, żeby później budować własne konstrukcje. A na koniec programują sposób ruchu – tłumaczy na stoisku Ada. Do wyścigówki doczepia się silniczek, a na tablecie określa sposób jego funkcjonowania. – W komputerze wszystko jest przedstawione jako kolorowe bloczki. Tak dzieci mogą uczyć się podstaw programowania – dowiaduję się.

To już szósta edycja festiwalu i kolejna okazja do przeżycia matematycznej przygody. Imprezę zorganizowała „Gazeta Wyborcza”. Partnerem akcji była mFundacja, której misją jest wspieranie dzieci i młodzieży w nauce matematyki. Do naszej siedziby przyszło 1,5 tys. osób.

– Najważniejsze jest to, że ludzie zaczynają zauważać, że matematyka jest nie tylko w szkole, ale wszędzie wokół nas. Tym bardziej że nauczanie tego przedmiotu w szkole jest nudne, a tu matematyka jest pod znakiem kasztanów, kotków, kredek – opowiada Maja Kramer.

Na początek: porządek dnia

Wszyscy uczestnicy imprezy dostali egzemplarz książki „Dziecinnie prosta matematyka”. Lektura wydana przez mFundację jest przeznaczona dla rodziców dzieci do lat sześciu. – Żeby pokazać dzieciom świat matematyki, nie trzeba mieć kierunkowego wykształcenia, nie trzeba też tej matematyki lubić. Książka jest pełna sposobów, jak w prosty sposób przybliżyć ją dzieciom – opowiada Monika Jędrzejewska, współautorka książki. Przykłady? – Kuchnia to jest świat matematyki. Robimy z dzieckiem ciasto, bierzemy dwie szklanki cukru, pięć jajek, odmierzamy mąkę. Małe dziecko uczy się, ile to jest pięć. A jak idziemy na spacer, to zbieramy kasztany i je liczymy. Palce i kasztany to jest najwspanialsze liczydło świata – opowiada z ekscytacją autorka. Dodaje, że przygotowanie do nauki liczenia rozpoczyna się już w okresie niemowlęcym. – Matematyka opiera się na rytmach. A rytmem jest porządek dnia: karmienie, kąpanie, przytulanie i spanie. Maluszek uczy się, co po sobie postępuje – wyjaśnia Jędrzejewska.

Myślą przewodnią wielu wykładów było to, że każdy człowiek rodzi się z uzdolnieniami matematycznymi. Wątpliwości co do tego nie ma pani Katarzyna, która na festiwal przyszła z sześcioletnim Grzesiem. – Zależy mi na tym, żeby zdążył polubić matematykę, zanim pójdzie do szkoły. Tłumaczę mu ułamki na rzodkiewce. Tutaj szukam kolejnych sposobów, żeby liczenie pokazać jako fajne i użyteczne. Nie chodzi o to, żeby był supermatematykiem, ale żeby sobie radził w życiu – tłumaczy uczestniczka festiwalu. A mały Grześ udowadnia, że już sobie radzi: – Mam sześć i pół roku. I już wiem, ile to jest dziesięć razy dziesięć – tłumaczy z dumą znad nożyczek i modelu sześcianu.



AKTYWNOŚCI I WARSZTATY ZAPEWNILI: 

Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Super!!!
Oby więcej takich inicjatyw!
Obecny model Polski jako montowni Europy, źródła taniej nisko wykształconej siły roboczej na długo nie starczy, w miarę jak będziemy gonili Zachód, będzie rosło zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowanych specjalistów (już rośnie!). Priorytetem powinna być edukacja na wysokim poziomie, przygotowanie fachowców, którzy za 20-30 lat pociągną gospodarkę do przodu.
@Gonzoe
Edukacja? Specjaliści? Wysoki poziom? Śnij dalej!

kuratorium.krakow.pl/xiv-edycja-konkursu-krakowska-matematyka-2019-2020-rok-swietego-jana-pawla-ii/
już oceniałe(a)ś
2
0
@bazbaz1973
Dobrze napisałeś/napisałaś - śnię dalej...
Pozdrawiam z Anglii, kraju w którym nie gardzi się inteligentnymi ludźmi.
już oceniałe(a)ś
2
0