To konkurs dla szkół ponadpodstawowych i edukacyjnych organizacji społecznych, który popularyzuje osiągnięcia wybitnych polskich matematyków i ośrodków matematycznych. Jury przyznało 18 nagród o łącznej wartości 85 tys. zł. Poniżej lista zwycięzców i nagrodzonych prac.

Z całej Polski nadeszło aż 146 różnorodnych zgłoszeń: filmów, komiksów, blogów czy prac plastycznych. Zwycięzcy otrzymają łącznie 85 tys. zł (granty o wartości od 3 do 6 tys. zł oraz nagrodę Grand Prix w wysokości 10 tys. zł). Laureaci mogą przeznaczyć nagrody na działania wspierające edukację matematyczną.

Nagrody zostały przyznane w pięciu kategoriach: 1. Lwowska Szkoła matematyczna; 2. Stanisław Ulam; 3. Warszawska Szkoła Matematyczna; 4. Karol Borsuk i Samuel Eilenberg; 5. Poznańscy matematycy (pogromcy Enigmy).

W przygotowaniu zwycięskich prac uczestniczyło łącznie 35 nauczycieli i 117 uczniów. Największym zainteresowaniem cieszyli się matematycy z poznańskiej szkoły: Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski. Drugim najpopularniejszym tematem byli matematycy ze szkoły lwowskiej, m.in. słynny Stefan Banach czy Hugo Steinhaus.

1. Lwowska Szkoła Matematyczna

I nagroda (6 tys. zł). I Liceum Ogólnokształcące im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Garwolinie.

Zespół 25 uczniów klas pierwszych i drugich stworzył stronę internetową (www.wielcy-matematycy.logarwolin.edu.pl), na której zaprezentowali krótkie biografie matematyków szkoły lwowskiej, a także zabawne filmy i komiksy pokazujące życie uczonych i związane z nimi anegdoty. Przygotowali też wystawę, którą oglądali absolwenci podczas Jubileuszu 100-lecia placówki, a także gimnazjaliści i uczniowie klas ósmych w czasie Dni Otwartych Szkoły.

II nagroda (5 tys. zł). XLIV Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Banacha w Warszawie.

Praca jest dziełem 12 uczniów. Zaprojektowali kilka gier planszowych o Lwowskiej Szkole Matematycznej, stworzyli wystawę oraz przedstawienie o lwowskich matematykach dla uczniów szkoły i gości podczas uroczystości nadania liceum imienia Stefana Banacha. Cały projekt został uwieczniony na poniższym filmie:

Film o lwowskich matematykach

III nagroda (4 tys. zł). I Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Jagiełły w Krasnymstawie

Nagrodzona praca łączy wiele mediów - grę planszową, film oraz stronę internetową. Na stronie www umieszczone są informacje o szkole lwowskiej, opis gry planszowej, skany książek matematycznych (w tym autorów ze szkoły lwowskiej), ciekawostki i zadania matematyczne. Także poniższy film, który przedstawia krótkie scenki z "Kawiarni Szkockiej" i biogramy lwowskich matematyków, dostosowany dla osób słabo słyszących:

Film o Lwowskiej Szkole Matematycznej

Wyróżnienie (3 tys. zł). Publiczne Liceum Ogólnokształcące Zgromadzenia Panien Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Krakowie

Troje licealistów zaprojektowało i stworzyło specjalny numer Gazetki Szkolnej, poświęcony lwowskim matematykom (przedstawieni zostali m.in. Hugo Steinhaus, Stefan Banach, Stanisław Ulam, Stanisław Mazur). Pięknie zaprojektowany i świetnie zredagowany. "Użyliśmy wyraźnych barw, kontrastujących bezszeryfowych fontów i autorskich ilustracji, aby zainteresować odbiorcę" - piszą autorzy.

Pod tym linkiem obejrzysz nagrodzone wydanie gazetki szkolnej

Wyróżnienie (3 tys. zł). Zespół Szkół Technicznych i Placówek im. Stanisława Staszica w Nowym Targu

Nagrodzony został półgodzinny film (patrz - poniżej), na którym uczniowie przeprowadzają wywiad z prof. dr hab. Moniką Waksmundzką-Hajnos, siostrzenicą Stefana Banacha. Uczona opowiada o życiu i relacjach rodzinnych genialnego matematyka, pokazuje uczniom archiwalne zdjęcia.

Wywiad z prof. dr hab. Moniką Waksmundzką-Hajnos, siostrzenicą Stefana Banacha

2. Stanisław Ulam

I nagroda (6 tys. zł). II Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Reja w Kraśniku.

W tej kategorii jury najwyżej oceniło niemal godzinny film fabularno-dokumentalny pt. "Stanisław Ulam - człowiek, którego nie opisze pięćdziesiąt słów". Scenariusz został opracowany na podstawie autobiograficznej książki Stanisława Ulama "Przygody matematyka" (tytuł jest zaczerpnięty z powiedzenia Ulama: "Cokolwiek jest warte powiedzenia, da się ująć w pięćdziesięciu lub mniej słowach").

Film o Stanisławie Ulamie

II nagroda (5 tys. zł). I Liceum Ogólnokształcące im. Antoniego Osuchowskiego w Cieszynie

Nagroda została przyznana za bardzo starannie wykonaną grę planszową "Projekt Ulam", która składa się z dwóch plansz. Pierwsza symbolizuje stolik w lwowskiej kawiarni "Szkocka" i związana jest z biografią Stanisława Ulama. Druga przedstawia model atomu uranu-235, a gracze rozwiązują zadania matematyczne, fizyczne i chemiczne.

III nagroda (4 tys. zł). XLI LO im. Joachima Lelewela w Warszawie

Ta nagroda także dla gry planszowej (dla 6 osób), która zapoznaje z historią życia, twórczością Stanisława Ulama, a także współpracujących z nim matematyków ze Szkoły Lwowskiej.

Wyróżnienie (3 tys. zł). Fundacja na Rzecz Rozwoju i Przeciwdziałania Wykluczeniu Społecznemu Dzieci i Osób Dorosłych "Neuronek"

Za projekt, w którym uczniowie pokazywali, jak można obliczać całki za pomocą... strzelania z łuku do tarczy. To spektakularna ilustracja losowej metody Monte Carlo, którą opracował Stanisław Ulam. Uczestnicy projektu (uczniowie z dwóch łódzkich liceów) sprawdzili precyzję obliczeń i pokazali, że metoda może być wykorzystana w pokazach matematycznych.  

Poniżej: przykładowe wyniki całkowania funkcji x^2/50, porównanie wyniku analitycznego, symulacji numerycznej i eksperymentu z łukiem:

3. Warszawska Szkoła Matematyczna

I nagroda (6 tys. zł). Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 5 w Krakowie

W tej kategorii główną nagrodę przyznano za opracowanie tablicy informacyjnej o przedstawicielach Warszawskiej Szkoły Matematycznej. Tablica ma formę gąbki Mengera - bryły fraktalnej, którą wymyślił w 1927 r. austriacki matematyk Karl Menger. Wykonano ją z 2400 wizytówek, a na jej ścianach (mających też kształt fraktalny - dywanu Sierpińskiego) pokazano portrety matematyków, ich biogramy i osiągnięcia. 

Tablica informacyjna o przedstawicielach Warszawskiej Szkoły Matematycznej(w formie gąbki Mengera)

II nagroda (5 tys. zł). Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Krzysztofa Kolberga w Gdańsku

Nagrodzony został film animowany, w którym główną rolę grają postaci matematyków wykonane z plasteliny. Dwóch uczniów wykonało animację poklatkową, grafiki, scenografię i plastelinowe postacie Kazimierza Kuratowskiego, Zygmunta Janiszewskiego, Stefana Mazurkiewicza i Wacława Sierpińskiego.

Film animowany poklatkowy o Warszawskiej Szkole Matematycznej

III nagroda (4 tys. zł). Zespół Szkół Ogólnokształcąco-Technicznych w Lublińcu

Ta nagroda przypadła za papierowy lapbook, inaczej "książkę na kolanach", a więc rodzaj teczki tematycznej, która składa się z różnorodnych kieszonek, kopert, karteczek, zawierających informacje na dany temat (w tym wypadku - o warszawskich matematykach okresu międzywojennego).

Lapbook

4. Karol Borsuk i Samuel Eilenberg

Grand Prix (10 tys. zł). IX Liceum Ogólnokształcące im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie

W tej kategorii jury przyznało najwyższą nagrodę Grand Prix. Za poruszający film dokumentalny, który przedstawia życie i najważniejsze osiągnięcia Karola Borsuka i jego ucznia Samuela Eilenberga. Wypowiadają się w nim członkowie rodziny Karola Borsuka: jego córki (prof. Magdalena Borsuk-Białynicka i Aleksandra Szmielew) oraz zięć (prof. Andrzej Białynicki-Birula), a także prof. Krzysztof Moszyński. Autorzy filmu zdobyli także wypowiedzi jednych z ostatnich żyjących doktorantów Eilenberga, cytują także wspomnienia jego ucznia i współpracowników.

Film dokumentalny o życiu i osiągnięciach Karola Borsuka i jego ucznia Samuela Eilenberga

Wyróżnienie (3 tys. zł). XIX Liceum Ogólnokształcące im. Powstańców Warszawy

Za film, w którym główna bohaterka znajduje w bibliotece książkę pt. "Geometria analityczna wielowymiarowa" Karola Borsuka. W trakcie czytania zasypia i przenosi się w czasie, stając się przewodnikiem po życiu matematyka. 

Film o życiu Karola Borsuka

5. Poznańscy matematycy

I nagroda (6 tys. zł). III Liceum Ogólnokształcące im. Pkł. Dionizego Czachowskiego w Radomiu

Zdobył ją film dokumentalno-fabularny, który w niebanalny sposób prezentuje historię pogromców niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma - Mariana Rejewskiego, Henryka Zygalskiego i Jerzego Różyckiego. Sceny zostały nakręcone w Poznaniu, Warszawie i Radomiu w prawdziwych miejscach, gdzie spotykali się i pracowali matematycy, z wykorzystaniem oryginalnych rekwizytów.

Film dokumentalno-fabularny o historii pogromców Enigmy

II nagroda (5 tys. zł). III Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki w Łodzi

Za film rysowany, który w przejrzysty sposób pokazuje, jakie znaczenie dla wyniku wojny miało złamanie szyfru Enigmy. W drugiej części filmu oglądamy fabularyzowany wywiad z Marianem Rejewskim, Jerzym Różyckim i Henrykiem Zygalskim.

Film rysowany o dokonaniach Mariana Rejewskiego, Jerzego Różyckiego i Henryka Zygalskiego

III nagroda (4 tys. zł). II Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Pniewskiego w Gdańsku

Nagrodzono film, który prezentuje wkład polskich kryptologów w złamanie szyfru Enigmy, problemy, przed którymi stanęli, sposób ich rozwiązania, a także ich wojenne i powojenne losy.

Film, który prezentuje wkład polskich kryptologów w złamanie szyfru Enigmy

Wyróżnienie (3 tys. zł). Technikum Gastronomiczne nr 11 w Zespole Szkół Gastronomicznych nr 2 w Krakowie

Za plakat wraz z makietą pokoju zagadek (tzw. escape roomu). Model zawiera zagadki dotyczące poznańskich matematyków i ich prac nad Enigmą oraz informacje niezbędne do "otworzenia" drzwi pokoju. Na jego wzór można wykonać prawdziwy pokój zagadek.

________________

Szczegóły konkursu: na stronie Fundacji mBanku. "Wyborcza" jest jego patronem prasowym. W najnowszej edycji akcji „Matematyka się liczy” przybliżamy wam dokonania Polskiej Szkoły Matematycznej i postacie naszych genialnych matematyków. 

Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Cały ten konkurs jest jedną wielką ściemą, wpisującą się w szowinistyczny dyskurs o wspaniałej Polsce przeszłości.W uczciwie zorganizowanym konkursie zatytułowanym "Matematyka się liczy" powinna była się znaleźć kategoria odnosząca się do aktualnej sytuacji i miejsca polskiej matematyki w obiegu krajowym i miedzynarodowym. Dociekliwym licealistom poleciłbym konsultację szkolnych podręczników z lat 70. XX w .np. " Geometrii" Z. Krygowskiej, czy żółtej serii "Zajęcia fakultatywne w grupie matematyczno-fizycznej" ( de facto podręczników dla niegdysiejszej 4. klasy LO ) i innych ( Szlenka, Ehrenfeucht/Stande, Straszewicza, Janowskiego) i porównania ich zawartosci z obecnym zinfantylizowanym programem nauczania przedmiotu, w którym zabrakło miejsca - rzecz niespotykana - nawet na LOGIKĘ ... Wyszłoby jak na dłoni, że MATEMATYKA SIĘ NIE LICZY. Dorobek całego pokolenia metodyków z prawdziwego zdarzenia i rezultatu ich badań obrócono w proch. Dlaczego? Bo się zorientowano, że przewrót polityczno-ustrojowy w 1989 roku był w dużej mierze skutkiem reformy szkolnictwa z 1969 roku. Reformy, będącej triumfem racjonalizmu i nowoczesności, reformy, która m. in. zakładała niebywale wysoki i ultranowoczesny poziom merytoryczny w nauczaniu matematyki ( w koncepcji "mini akademii" ), co uwarunkowało intelektualne wzmożenie polskiego społeczeństwa jako całości . Następcy komunistów zrozumieli, ze wysoki poziom nauczania matematyki i fizyki jest zbyt niebezpieczny dla trwania władzy. W rezultacie okrojono drastycznie i spłycono szkolne programy...Co się więc teraz liczy? Liczy się sztuka zarządzania ignorancją, ( o czym pisała wczorajsza GW) a matematyka szkolna w obecnym kształcie jest tego najlepszym dowodem.
już oceniałe(a)ś
7
0
Może niepokoić, że słabe wyniki na maturze z matematyki stają się impulsem do narodowego dyskursu o tym, że matematyka jest za trudna a w ogóle to niepotrzebna - a matura jest potrzebna - i trzeba jeszcze bardziej obniżyć poziom trudności zadań na maturze.
Może niepokoić przemyślana, jak się zdaje, polityka systemowego ogłupiania Polaków - przez ładowanie do jednych głów bełkotu, półprawd a czasem i całych nieprawd aż do systematycznego niszczenia polskiego systemu edukacji. Wiadomo - głupimi łatwiej się rządzi.
Ale zastanówmy się, czy takie konkursy, jak wyżej opisywany, służą rozwojowi młodzieży? Czego się przy okazji konkursu młodzi nauczyli? Że mieliśmy wspaniałych, światowego formatu matematyków, że matematyka, choć zbudowana na abstrakcie nie jest oderwana od rzeczywistości. Może poznali szczegóły metody monte-carlo - co im się przyda w pracy. Może zrozumieli, dlaczego Polacy złamali Enigmę, gdy inni uważali, że się nie da. Że uczciwa nauka i ciężka praca jednak popłacają. Może na własnym przykładzie zobaczyli, że ich własna praca daje owoce. Że jednak warto.
A może w tej naszej teraźniejszości, gdzie głupota i ignorancja stała się atutem i powodem do chwały a pracowitość i inteligencja powodem do kpin - dzięki inicjatywie jakichś mądrych ludzi całkiem spora ilość młodych ludzi mogła się czegoś nauczyć i rozwinąć. Lepiej tak niż w ogóle.
W wojnie o przyszłość naszego kraju wygrana jedna, mała bitwa ...
Do kolejnych staną nauczyciele i naukowcy, wymiar sprawiedliwości, służba zdrowia i młodzież, i w ogóle wszyscy, którzy mają dość w głowie, żeby ogarniać, że o przyszłość należy się troszczyć - i że nie jest dbaniem o ludzi kupowanie ich za ich własne pieniądze i łechtanie ich próżności w takt wyborczego marsza żałobnego ...
już oceniałe(a)ś
1
0
"Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie". Suweren woli być ciemnym ludem
już oceniałe(a)ś
1
0