Żeby wystąpić z Kościoła, nie trzeba już przyprowadzać dwóch świadków do proboszcza.

Dekret Episkopatu, który opisuje procedurę apostazji, został przyjęty przez biskupów jesienią 2015 r. W ubiegły piątek, po tzw. recognitio Watykanu, zyskał moc i zaczął obowiązywać. Nowe przepisy likwidują instytucję świadków apostazji.

Do tej pory obowiązywały zasady z 2008 r. Zgodnie z nimi z Kościoła mogła wystąpić tylko osoba pełnoletnia, która musiała przyjść do proboszcza parafii, na terenie której mieszka, i złożyć pisemny wniosek. Ze sobą musiała przyprowadzić dwóch pełnoletnich świadków, spośród których przynajmniej jeden był rodzicem lub chrzestnym.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Prawdę mówią w dupie mam to trudne słowo na "a"! Ja tam po prostu nie chodzę!
    @kluska Istota sprawy, ich należy zapomnieć jsk królowa Maab
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    @kluska nie chodziłam, nie chodzę i nie będę chodzić do kościoła, mimo że w okupację oddawana byłam do zakonnic. Dziś mam ponad 80 lat. Ślubu kościelnego też nie brałam. Męża pochowałam bez księżulka...
    już oceniałe(a)ś
    14
    1
    @kluska Absurd polega na tym, ze wlasnie ty nie chodzisz a jestes liczony, jako katolik i w statystyce Kosciol podaje falszywe cyfry wiernych. Jest wiecej w temci,le juz nie mam sily,bo od czterech lat nie ma pozytywnego PRAWA na te czarna zaraze. A ja nie chce sie identyfikowwac z ta mafia> Nie cgce zeby mnie w szpitalu ksiadz nachodzil. Odbieraja nam godnosc ludzka uzurpatorzy prawa. Kiedy wreszcie Polacy zmadrzeja?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jestem praworządnym obywatelem, ale nie mam zamiaru wypisywać się formalnie z tej instytucji. Po prostu nie chodzę do kościoła, nie przyjmuję księdza po kolędzie, nie wspieram caritasów itp. Udało mi się też namówić moje dzieci by nie brały ślubu kościelnego i nie chrzciły swoich dzieci. Po co kopać się z koniem? Zapowiedziałam też, że nie życzę sobie księdza na pogrzebie. A jeśli mnie ujmują w swoich statystykach,to trudno. I tak nie wiadomo na ile one są prawdziwe.
    @kimi52 Ale figurujesz w statystykach! I kościół cały czas będzie miał prawo wtrącać się we wszystko w tym państwie, dopóki będzie mógł się powoływać na argument, że 90kilka% Polaków to katolicy.
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    @karolina12805 to bez znaczenia
    już oceniałe(a)ś
    2
    9
    @terliterlk Nie bez znaczenia Na każdego statystycznego "katolika "kościół bierze subwencję z budżetu ! I to jest główną przyczyną piętrzenia trudności! Bodajże w Norwegii dopisywali każdego Polaka jako wierzącego i brali kasę z budżetu.Ale tam ktoś zadał sobie trud i sprawdził czy są faktycznie praktykuący.I du...a zbita !Kupa kasy do zwrotu z wyłudzonych i jeszcze kara !
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    @kimi52 PO prostu robisz za cyfre statystyczna, jak miliony takich. A klechy sie ciesza i panstwo placi dole.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Ależ nie, wcale nie bezskutecznie. Niektórzy proboszczowie działali od razu zgodnie z prawem, inni przyjęli nakazy GIODO korekty danych (nie skreślenia!), w innych sprawach toczy się egzekucja decyzji GIODO. Oczywiście nie chodzi o żadną apostazję czy odstępstwo, tylko o zaprzestanie przetwarzania danych osobowych.
    PS. O tym co się obecnie dzieje można poczytać w swieckapolska.pl. Poprzez ten serwis można również uzyskać pomoc w dochodzeniu swoich praw.
    już oceniałe(a)ś
    15
    0
    @r.maszkowski Przepraszam, że wklejam tu komentarz umieszczony już gdzieś indziej, ale przy lekturze artykułu zaświtała mi pewna wątpliwość: Czegoś nie rozumiem. Ok, konkordat może pozostawiać regulację wewnętrznych spraw organizacji wyznaniowej samej tej organizacji. Ale przecież akt wystąpienia z tej organizacji czy oświadczenia, że nie uznaje się jej przynależności do niej na podstawie jej arbitralnych poglądów żadną miarą nie jest sprawą wewnętrzną kk! Jak sędziowie, którzy powinni być biegli w logice, mogą wysnuwać takie wnioski lub też dawać się zasugerować bałamutnym kościelnym interpretacjom prawa?!
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Ponad 10 lat temu wystąpiłam z kk, dopełniając wszystkich formalności. Kiedy kilka lat później chciałam sprawdzić, czy coś zmienili w mojej xiędze chrztu, to jakiś częstochowski kościelny wypierdek po 7 klasach podstawówki wyzwał mnie od córek szatana itd, a ja poczułam się naprawdę lepiej, jako córka szatana, oczywiście. Oni się ończą, tylko jeszcze o tym nie wiedzą. I przestańcie się ich bać, bo z jednej strony plujecie na nich na forach, a z drugiej posyłacie dzieci na religię. Gdybyście byli bardziej konsekwentni, byłoby wszystkim łatwiej uwolnić się od tego ... kk(k)
    już oceniałe(a)ś
    42
    3
    Nie mam zamiaru ani z nimi rozmawiać ani do nich chodzić osobiście anie w ogóle się tłumaczyć - brzydzę się! Mogę iść ale do sądu. Oświadczyłam, że nie jestem członkiem kościoła i mam gdzieś ich "prawo kanoniczne" i warunki stawiane przez tych pasożytów.
    @karolina12805 Mylisz sie. Jestes cyfra tworzysz m statystyke. Dlatego stale jestesmy krajem katolickim.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Teraz "odstępcom" (tak nazywa ich Episkopat w dokumentach) - a dla mnie są to osoby rozsądne, myślące samodzielnie - alleluja :))))
    już oceniałe(a)ś
    28
    1
    Gwarancje wolności sumienia i wyznania przysługują obywatelom a nie instytucjom. Utrudnianie mi wystąpienia z organizacji do której zapisano mnie bez mojej zgody i świadomości to jest własnie zamach na moją wolność sumienia i wyznania.
    już oceniałe(a)ś
    27
    0
    Sprawa jest bardzo trudna i trudno jest wyważyć interesy. Z całą pewnością należy zrozumieć osoby, które chcą wystąpić z Kościoła, i ich prawa. Z drugiej strony - mamy przepisy konkordatu, konstytucji, ustawę o gwarancjach wolności sumienia i wyznania oraz ustawę o stosunku Kościoła do państwa - mówiła w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Jolanta Rudnicka." Zapwewnw wierząca i praktykująca katololiczka. czytając to uzasadnienie mam wrażenie, silnego dyzonansu poznawczego. O ile mo wiadomo, konstytucja jest ważniejsza od konkordatu, jeżeli zaś istnieje sprzeczność, to konkordat jest niekonstytucyjny, a nie odwrotnie.
    @drskues Konkordat jest umocowany w konstytucji i cały w tym problem! To jest istotna kwestia prawna której nie można lekceważyć! Zgodnie z obowiązującym prawem, Polska jest częściowo państwem wyznaniowym - tzn. takim w którym prawo ustalane przez biskupów jest prawem powszechnym. I tak jest też z tą instrukcją. Sędzina ma rację i to samo przecież mówią prawnicy wystap.pl - nie można lekceważyć zapisów prawa!
    już oceniałe(a)ś
    1
    4
    @Marcin Wojtczuk A ja tu czegoś nie rozumiem. Ok, konkordat może pozostawiać regulację wewnętrznych spraw organizacji wyznaniowej samej tej organizacji. Ale przecież akt wystąpienia z tej organizacji czy oświadczenia, że nie uznaje się jej przynależności do niej na podstawie jej arbitralnych poglądów żadną miarą nie jest sprawą wewnętrzną kk! Jak sędziowie, którzy powinni być biegli w logice, mogą wysnuwać takie wnioski lub też dawać się zasugerować bałamutnym kościelnym interpretacjom prawa?!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0