http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ruch Palikota urósł na Platformie

rozmawiał Wojciech Szacki
2011-10-11, ostatnia aktualizacja 2011-10-10 18:22

Rozmowa z Mikołajem Cześnikiem socjologiem z ISP PAN i SWPS

Radość Janusza Palikota po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów
Fot. Fot . Krzysztof Miller / Agencja Gazeta
Radość Janusza Palikota po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów
Wojciech Szacki: Sensacją wyborów jest wynik Janusza Palikota. Skąd się wziął ten sukces partii, której dwa miesiące temu mało kto dawał jakiekolwiek szanse?

Mikołaj Cześnik: Z badań TNS OBOP dla TVN 24 i TVP, dokładnych, bo na próbie prawie 100 tys. osób, wynika, że niemal połowa wyborców Palikota w 2007 r. głosowała na Platformę. Ale to nie byli klasyczni wyborcy PO, którzy głosowali na nią już w 2005 r. To ludzie o lewicowych poglądach, którzy w 2007 r. wybrali PO ze strachu przed Jarosławem Kaczyńskim.

Teraz ten strach częściowo minął, a Palikot stworzył dla nich atrakcyjny przekaz - konsekwentnie atakował Kościół, był lewicowy w kwestiach obyczajowych.

Palikot ma najmłodszych wyborców ze wszystkich partii. Co trzeci jego zwolennik ma mniej niż 26 lat; w przypadku PiS i PO - co dziewiąty.

- Palikot najwyraźniej potrafił dotrzeć do młodzieży i przemówić jej językiem. Postulat legalizacji marihuany na pewno przyciągnął jakąś część młodych ludzi.

Wyborcy do 26. roku życia poparli trzy partie: jedna trzecia głosowała na Platformę, jedna czwarta na PiS i tyle samo - na Palikota. PO od 2007 r.straciła w tej grupie około 20 pkt proc.

- W tamtym głosowaniu Platforma była jedyną opcją dla większości młodych. Teraz część najmłodszych wyborców PO z 2007 r. przeszła do następnej kategorii wiekowej i niewykluczone, że wciąż głosują na partię Tuska. Równocześnie weszły nowe roczniki, ludzie w wieku 18-22 lata. Im Platforma może się wydawać zbyt dojrzała, stateczna, nastawiona na ludzi w średnim wieku i z klasy średniej. PO utraciła część swego uroku, a na rynek wszedł nowy gracz - Palikot.

Młodzi w 2011 r. w porównaniu z młodymi z 2007 r. są bardziej zróżnicowani. Pokolenie JP II spotyka się z pokoleniem JP - Janusza Palikota. Nie należy grzeszyć myśleniem o młodzieży jako o jednolitej grupie.

Klęskę w staraniach o młodych poniósł SLD.

- Sojusz nie potrafił nawet ugrać wiele wśród swych tradycyjnych zwolenników. Tym trudniej było mu walczyć o poparcie młodych wyborców.

Jaką pan widzi przyszłość przed Ruchem Palikota?

- Palikotowi udało się skanalizować głos protestu. Ale trochę się rozpędził, gdy powiedział, że zaufały mu miliony Polaków. Głosowało na niego około półtora miliona ludzi. Kim oni są? Poza byłymi wyborcami Platformy to także wyborcy debiutanci (18 proc.).

Dawni wyborcy LiD, czyli koalicji, w której w 2007 r. był SLD, to zaledwie 8 proc. zwolenników Palikota. SLD więcej stracił na rzecz Platformy, nie Palikota, z kolei Platforma pożywiła się na Sojuszu...

Jak widać, elektorat Palikota musi się dopiero skrystalizować, są tam różni ludzie, czego odbiciem będzie najprawdopodobniej skład klubu w Sejmie. Pamiętajmy, że Palikot jest wciąż dla wielu ludzi nieakceptowalny.

Wydaje się, że przepaść między wyborcami dwóch głównych partii się pogłębia.

- Podziały są coraz wyraźniejsze. PiS jest partią ludzi starszych, słabiej wykształconych, pracujących fizycznie - rolników i robotników - osób mieszkających na wsi i w małych miastach. Poparcie dla Platformy rośnie wraz ze wzrostem wykształcenia i wielkością miejscowości.

Mówiąc wprost, elektorat PiS będzie się systematycznie kurczyć. Ten proces sprawia, że w ciągu kilkunastu lat PiS może się znaleźć na marginesie. To wyzwanie dla strategów PiS.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':