Zimna wojna Ameryki i Pakistanu
Od dwóch miesięcy z Pakistanu do Afganistanu nie przejechała żadna ciężarówka z zaopatrzeniem dla NATO. To efekt zimnej wojny Ameryki i Pakistanu, kluczowych sojuszników w wojnie afgańskiej.
Na rosyjskim Kaukazie, który piłkarską potęgą nigdy nie był, futbol stał się sprawą wagi państwowej. Dzięki niemu świat ma zapomnieć o tlącej się tam wojnie.
Od dwóch miesięcy z Pakistanu do Afganistanu nie przejechała żadna ciężarówka z zaopatrzeniem dla NATO. To efekt zimnej wojny Ameryki i Pakistanu, kluczowych sojuszników w wojnie afgańskiej.
Po raz pierwszy od amerykańskiej inwazji w 2001 r. talibowie zgodzili się negocjować z USA, o co Waszyngton zabiegał od dawna. Do tego celu ma posłużyć ambasada talibów, którą mają oni otworzyć w Katarze
Youssou N'Dour, jeden z najsławniejszych muzyków i pieśniarzy współczesnej Afryki, zdecydował się ubiegać o urząd prezydenta Senegalu i wystartuje w wyznaczonych na koniec lutego wyborach.
Ledwie Bidzina Iwaniszwili ogłosił, że użyje swego majątku do odebrania władzy prezydentowi Michaiłowi Saakaszwilemu, a ten już oskarżył milionera o szpiegostwo, pozbawił obywatelstwa i skonfiskował kilka milionów dolarów.
Zachód nie zapomni o Afganistanie, gdy w 2014 r. wycofa swoje wojska - takie zapewnienia usłyszał afgański prezydent na międzynarodowej konferencji w Bonn poświęconej pomocy dla jego kraju.
Amnesty International wezwała rządy Tanzanii, Zambii i Etiopii, by aresztowały byłego prezydenta USA George'a Busha, bo zezwalał na stosowanie tortur.
Wczorajsze wybory miały dowieść, że po latach wojen domowych, zbrodni i chaosu ten afrykański kolos potrafi stanąć na nogi i przestanie zagrażać sąsiadom. Okazały się jednak farsą
Amerykanie przez pomyłkę zabili prawie 30 pakistańskich żołnierzy. W odwecie Islamabad kazał wynieść się z kraju oficerom CIA i zagroził rewizją stosunków z Waszyngtonem. A bez tego sojuszu USA i zachodnia koalicja nie wygra wojny w Afganistanie
Wspierany przez USA niepopularny prezydent Pakistanu, kluczowego sojusznika Zachodu w wojnie afgańskiej, ma coraz większe kłopoty z generałami. Wygląda na to, że między Asifem Alin Zardarim a dowódcą wojska i szefem wywiadu trwa wojna, którą prezydent przegrywa
Carlos Szakal, słynny zabójca rewolucjonista, znów stanął wczoraj przed sądem w Paryżu za dawne zbrodnie. Nowy wyrok może sprawić, że postarzały i coraz bardziej tęskniący za wolnością terrorysta dożyje swych dni za kratkami
Nie potrafiąc pokonać afgańskich partyzantów, a jednocześnie chcąc jak najszybciej wyplątać się z wojny, Amerykanie gotowi są na układy z emirem talibów mułłą Omarem ściganym przez nich listem gończym
Telewizyjni producenci i wnuczki Nelsona Mandeli postanowili wykorzystać sławę dożywającego swych dni patriarchy i nakręcić południowoafrykańską wersję programu "Big Brother" z Mandelami w roli głównej.
Kiedy inni zachodni żołnierze opuszczą Afganistan w 2014 r., Amerykanie nadal będą tam mieć kilka baz wojskowych. Chcą mieć oko nie tylko na talibów, ale też na Pakistan, Iran i poradzieckie państwa muzułmańskie.
Dom, w którym mieszkanie i biura miało małżeństwo najbardziej znanych w Azerbejdżanie działaczy praw człowieka, zburzyły buldożery. Rząd zapewnia, że zburzył tę starą kamienicę w ramach projektu, który ma zmienić Baku w kaspijski Dubaj