Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To konkurs dla tych, którzy mają w sobie reporterską żyłkę - nie ilustrują świata, lecz pokazują, że ich wciąga, porusza, zastanawia, dlatego szukają ludzi, którzy zmieniają świat, miejsc, które powinny się zmienić, i wydarzeń, które nie powinny się wydarzyć. Których czujność budzą takie pojęcia, jak "bunt", "miłość", "nienawiść", "wolność", "wstyd", "radość", "smutek". I których nie opuszcza pytanie: dlaczego.

Czym jest zaangażowana, reporterska fotografia, będą opowiadać co piątek na łamach "Gazety" nasi najlepsi fotografowie. Dziś o swoim sposobie na dobre zdjęcie opowiada Krzysztof Miller.

Krzysztof Miller : Mój sposób na dobre zdjęcie reporterskie

W pracy fotoreportera bardzo często liczy się szczęście albo przypadek. Jednak bycie we właściwym miejscu we właściwym czasie trzeba sobie też wychodzić. Pracując nad fotofelietonem dla "Gazety Stołecznej", zawsze lubiłem metodę szukania tematu, którą nazywałem "na żywca" albo "z buta". Po prostu wychodzę z domu z aparatem na szyi i liczę na szczęście. Jeśli je mam, przechodzę mniej niż 5 km. W gorsze dni - 10 km, a bywają i takie, kiedy dla dobrego zdjęcia trzeba przejść 15-20 km. Idę sobie spacerkiem i obserwuję. Fotografuję rzeczy, które wydają mi się nietypowe. Tutaj akurat intrygujące wydało mi się nielegalne wysypisko śmieci na Polu Mokotowskim. Zaciekawiło mnie to, że w stercie śmieci można było znaleźć opony, komputer, deskę windsurfingową i niezliczona liczba butelek piwa Perła. Na drugi dzień po opublikowaniu tego zdjęcia służby miejskie zajęły się tematem i wysypisko śmieci zniknęło.

Zobaczcie też galerię naszych fotoreporterów z całej Polski , którzy pokazują na zdjęciach wyjątkowych postaci - ludzi, którym ''na czymś zależało'', na których warto było zwrócić obiektyw.

Od dziś czekamy także na wasze zdjęcia - rozglądajcie się dookoła i fotografujcie to, co waszym zdaniem jest ważne: wydarzenia, ludzi, miejsca.

Informacje - jak wziąć udział w konkursie - znajdziecie w serwisach lokalnych gazeta.pl. Na wasze prace czekamy na nie codziennie aż do 20 sierpnia. W każdy piątek od 5 lipca do 23 sierpnia w każdym mieście nagrodzimy i opublikujemy jedną - wybraną przez jury - fotografię. Wybrane zdjęcia pokażemy też w internetowych galeriach.

Najlepsze zdjęcia z całego kraju będziemy przedstawiać w piątki w wydaniu krajowym. Zakończenie konkursu - 30 sierpnia. Autorzy trzech zdjęć wybranych przez jury ze wszystkich nadesłanych prac otrzymają w nagrodę aparaty ufundowane przez firmę Canon:

* I miejsce - Canon EOS 100D 18-55 IS STM;

* II miejsce - Canon EOS M 18-55 FLS;

* III miejsce - Canon PowerShot SX2701.

Wybrane zdjęcia pokażemy też we wrześniu na wystawie w siedzibie "Gazety" w Warszawie.

Tu znajdziecie regulamin

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.