Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Różne są za to powody praktyk homoseksualnych zwierząt. U delfinów butelkonosych mają sprzyjać tworzeniu sojuszy między osobnikami, pozwalają redukować napięcie i zapobiegają przyszłym konfliktom.

U niektórych gatunków papug zachowania homoseksualne wzmacniają pozycję w zwierzęcej społeczności i decydują o tym, kto stanie na czele grupy. U bizonów homoseksualizm stanowi rodzaj treningu seksualnego i zabawy.

Podobnie rzecz ma się wśród człekokształtnych. Samce szympansa bonobo całują się lub uprawiają seks oralny prawdopodobnie na zgodę, podczas gdy samice tego gatunku ocierają się genitaliami, aby zmniejszyć niepokój związany z imigracją nowych samic. Z kolei seks dwóch samców goryli górskich jest dla samego seksu, bo biolodzy nie znaleźli żadnego innego, sensownego wytłumaczenia tych igraszek.

Krystyna Pawłowicz przekonywałaby zapewne, że okazjonalnych „zachowań homoseksualnych” nie da się porównać z orientacją seksualną, która zakłada, że preferencje są trwałe w czasie - ale i tutaj natura odmówi jej racji.

Nie tylko ludzie mogą wybierać partnerów tej samej płci - robią tak też m.in. samce pingwina maskowego oraz owiec kanadyjskich.

Przeczytaj też: "Cebulę to już pani sobie sama wyjmie!". Wstyd za Polskę to przyczyna słabości politycznego zaangażowania milenialsów

'The Square', reż: Ruben Östlund, dystr: Gutek Film'The Square', reż: Ruben Östlund, dystr: Gutek Film mat. prasowe

Brutalność natury

Używanie „natury” jako argumentu, by odmawiać równych praw społeczności LGBTQ, to ślepa uliczka z jeszcze innego powodu – dyktująca warunki mieszkańcom królestwa zwierząt biologia dopuszcza najrozmaitsze potworności.

W przyrodzie występują: pasy cnoty, maltretowanie młodych, zjadanie potomstwa, bratobójstwo, gwałt na niedorosłych samicach, przymuszanie rannych do seksu, a nawet kopulacyjny kanibalizm

Idąc tropem posłanki Pawłowicz, taki czerpiący z natury program nauczania powinien popularyzować takie praktyki, jak oszustwa godowe, zdrady i romanse, przemoc seksualną, transwestytyzm jako sposób na rozmnażanie, a nawet seks ludzi z roślinami, innymi gatunkami zwierząt oraz pozbawiony uczuć seks dla przyjemności. Przerażające? A jednak naturalne, bo występujące w przyrodzie tak samo, jak wśród zwierząt jest obecny homoseksualizm.

Bioróżnorodność i złożoność seksu nie znają granic. Zamiast zakazywać, natura otwiera człowiekowi horyzonty, każe mu złapać się za głowę i zawstydzić – bo „normalność” w naturze po prostu nie istnieje.

***
Gabriel Krawczyk – ur. w 1991 r., publicysta, autor bloga Hipomaniakalny Kinoman

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.