Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rafał Pikuła (1988) – kulturoznawca, copywriter, dziennikarz. Publikował m.in. w tygodnikach „Polityka” i „Przegląd” oraz magazynach „Forbes'” i „Kontakt”.

Chociaż lista jest nieoficjalna i można spodziewać się zmian, to dotychczasowy wybór jest bardzo nierówny. Na liście są książki dobre, średnie i po prostu słabe. O ile „Jadwiga” Marty Kwaśnickiej to niesłusznie pominięta przez recenzentów liberalnych mediów perła eseistyki, o tyle już Wojciech Chmielewski jest tylko solidnym autorem. Daleko mu do Thomasa Manna, a jego „Belweder gryzie w rękę” to niekoniecznie nadwiślańska odpowiedź na „Buddenbrooków”.

Zupełnym nieporozumieniem jest promowanie powieści „Hel-3” Grzędowicza. Znany polski autor s.f. ma w dorobku dużo lepsze prace (chociażby czterotomowego „Pana Lodowego Ogrodu”).

Rzecz nie w tym, że jest średnio. Przeglądając listę wybranych przez Instytut publikacji odnosi się wrażenie, że celem jest lansowanie narodowo-katolickiej, konserwatywnej wizji świata oraz bezrefleksyjne i jałowe upowszechnianie historycznych mitów i opowiastek.

Ktoś mógłby powiedzieć – ale komu to przeszkadza? Przecież każda władza ma swoją wizję polityki kulturalnej, swoją narrację i narzędzia do budowania narodowej tożsamości. Fakt, ale czym innym jest polityka, czym innym kultura.

Festyn i nacjonalizm w puszkach. PiS to modelowy przykład "kultury kłamstwa"

Maryla Rodowicz i Zenek Martyniuk na Sylwestrze TVP2Maryla Rodowicz i Zenek Martyniuk na Sylwestrze TVP2 Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta

Świata nie musi interesować nasza bogoojczyźniana literatura. Od kilku dobrych lat tytłam się w literach (pracowałem m.in. dla kilku wydawnictw) i wiem, że handel książkami to coś zgoła innego niż sprzedaż bułek czy ziemniaków - czytelniczy świat zdobywa się pozycjami świeżymi, otwartymi, odważnymi. Tytuły wybrane zgodnie z ideologiczną strategią nie zainteresują międzynarodowych wydawców.

Dlatego, jako człowiek otwarty i prostoduszny, wyciągam pomocą dłoń. Proponuję kilka pozycji, które nie tylko pomogą w promocji naszego kraju, ale również mogą przynieść realny zysk polskim wydawcom.

Wykluczeni pisarze trudnej codzienności

Reportaż to nasz towar eksportowy, tymczasem na liście IK książek najlepszych polskich autorów brak. Na próżno szukać tam chociażby „Wykluczonych” Artura Domosławskiego, a to przecież książka o problemie, który dotyka większość mieszkańców Ziemi. Autor przez ponad dwadzieścia lat zbierał opowieści o „gorszych tego świata”. Są tutaj wykluczeni z Afryki, Azji i Ameryki Południowej, klasy społeczne i grupy etniczne, niekiedy całe narody – jak np. Rohingjowie, czyli mniejszość etniczna w dawnej Birmie – które oficjalnie nie istnieją. Lektura „Wykluczonych” to wstrząsające doznanie, ale o tyle cenne, iż pozwala zrozumieć determinację milionów uchodźców do lepszego świata. Warto poznać ten świat poprzez lekturę, by w realnym zderzeniu – które w końcu nastąpi – postąpić przynajmniej przyzwoicie.

Na liście IK sporo jest pozycji okołohistorycznych (poza wspomnianą „Jadwigą” są także „Płomienna korona”, „Galycianie”, „Nadberezyńcy”), ale zabrakło miejsca na monumentalne dzieło Magdaleny Grzebałkowskiej „1945. Wojna i pokój”. Reporterka "Wyborczej" pokazuje świat na chwilę po Apokalipsie, kiedy cichą działa, ale nie milkną krzyki rozpaczy. Jej opowieść to uniwersalne studium jednostki przygniecionej walcem historii. Może i to porównanie na wyrost – ale jeśli świat doceniał Swietłanę Aleksijewicz, to powinien mieć szansę poznać także Grzebałkowską.

"Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca" to opowieść o romantycznych próbach "ujeżdżania wierzchowca dziejów"

'Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca''Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca' Wydawnictwo ISKRY

Nie można nie zauważyć, że wśród instytucjonalnych typów jest Twardoch, Żulczyk i Małecki. To oczywiście słuszne wybory, choć zarówno Twardoch, jak i Żulczyk mieli lepsze utwory (odpowiednio: „Morfina” i „Ślepnąć od świateł”).

Warto się jednak zastanowić, czy w kategorii non-fiction nie znajdziemy czegoś ciekawszego niż kryminał Bronisława Wildsteina „Dom wybranych”? Jeżeli celem IK było pokazanie, że nad Wisłą kryminały też się pisze, to przecież lepszą postacią do rywalizacji z Jo Nesbo jest Katarzyna Bonda. Może po prostu Instytut uznał, że nazwisko Wildstein lepiej brzmi i nie jest tak kłopotliwe jak na przykład Miłoszewski (podczas listopadowych targów w Londynie autora „Uwikłania” nazwano Miłoszewiczem).

Jeżeli o literackiej jakości mowa, to z pewnością brakuje kilku młodych, obiecujących talentów. Debiutanckie opowiadania Weroniki Murek „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina” to narracyjny majstersztyk, zaś „Skoruń” Macieja Płazy porównywany jest do najlepszych powieści Myśliwskiego. O polskim duchu na pewno więcej niż biografia Maksymiliana Kolbego powie „Duchologia polska” Olgi Drendy, „Atlas Doppelganger” Dominiki Słowik albo „Droga 816” Michała Książka. Długo można by wymieniać.

Polska literatura jest ciekawa i doceniana na świecie. Kapuściński nieprzypadkowo był nazywany Cesarzem Reportażu, Stanisław Lem do dziś jest niekwestionowaną ikoną fantastyki naukowej, zaś Olga Tokarczuk co roku trafia do bukmacherskiej listy ewentualnych laureatów literackiego Nobla.

Andre Maurois mawiał: z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają. Niestety w tym przypadku nie ma mowy o złym guście, tylko o złej woli. Szkoda – bo na politycznych wyborach niewiele się ugra. Do zakupu słabej albo trudnej w odbiorze książki nikt nikogo nie przekona. Na szczęście los książek zależy od pojętności czytelników. W tym jest nadzieja dla autorów przez PiS pominiętych.

Książki, do których wydania za granicą będzie zachęcać IK

Science fiction

Jarosław Grzędowicz, „Hel-3", Fabryka Słów, 2017 Robert Wegner, „Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza", Wydawnictwo Powergraph, 2015

Fiction

Szczepan Twardoch, „Król", Wydawnictwo Literackie, 2016 Jakub Małecki, „Ślady", Sine Qua Non, 2016 Jakub Żulczyk, „Wzgórze psów", Świat Książki, 2017 Wojciech Chmielewski, „Belweder gryzie w rękę", Wydawnictwo Iskry, 2017 Elżbieta Cherezińska, „Płomienna korona", Zysk i S-ka, 2017 Bronisław Wildstein, „Dom wybranych", Zysk i S-ka, 2017 Stanisław Nowak, „Galicyanie", W.A.B., 2016

Non-fiction

Marcin Mamoń, „Wojna braci. Bojownicy, dżihadyści, kidnaperzy", Wydawnictwo Literackie, 2017 Natasza Goerke, „Tam", Wydawnictwo Czarne, 2017 Tomasz P. Terlikowski, „Maksymilian M. Kolbe. Biografia świętego męczennika", Wydawnictwo Esprit, 2017

Esej

Paweł Lisicki, „Dżihad i samozagłada Zachodu", Fabryka Słów, 2015 Marta Kwaśnicka, „Jadwiga", Teologia Polityczna, 2015

Poezja

Wojciech Wencel, „Epigonia", Wydawnictwo Arcana, 2016 Jan Polkowski, „Gdy Bóg się waha. Poezja 1977-2017", JMR Trans-Atlantyk / Instytut Myśli Józefa Tischnera, 2017 Bronka Nowicka, „Nakarmić kamień", Biuro Literackie, 2015

Tradycja literacka

Florian Czarnyszewicz, „Nadberezyńcy", Wydawnictwo Arcana, 2010

Esej religijny

Bp Grzegorz Ryś, „Moc słowa", Wydawnictwo WAM, 2016

Kryminał

Wojciech Chmielarz, „Osiedle marzeń", Wydawnictwo Czarne, 2015

Dramat

Jarosław Jakubowski, „Prawda i inne dramaty", Agencja Dramatu i Teatru, 2017

Literatura dziecięca i młodzieżowa

Magdalena Kozieł-Nowak, „Rok na wsi", Nasza Księgarnia, 2017 Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Jona Jung, „Florka. Mejle do Klemensa", Wydawnictwo Bajka, 2016

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.