Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zuzanna Kowalczyk (1994) – kulturoznawczyni, publicystka kulturalna, redaktorka w „Osiem Dziewięć".

„Sekretne życie drzew” rzuca na przyrodę nowe światło. Demaskując jej ludzkie oblicze, każe zredefiniować nasze moralne poczucie wyższości nad ekosystemem – a w konsekwencji również zrewidować metody gospodarowania jej zasobami.

Przeświadczenie, że „nowoczesna gospodarka leśna zajmuje się produkcją drewna, czytaj – wycinaniem drzew, a potem sadzeniem nowych”, dowodzi braku znajomości perspektywy Wohllebena - którą polecam rozwadze, bo opiera się ona na przekonaniu, że „ten, kto wie, że drzewa odczuwają ból i mają pamięć, i że drzewni rodzice żyją razem ze swymi dziećmi, nie będzie już mógł tak po prostu ich ścinać i siać wśród nich spustoszenia ciężkimi maszynami”.

Dla tych, którym ten język etyki wydaje się śmieszny, Wohlleben przygotował również argumenty ekonomiczne - dowodzi on, że „zdrowy, być może nawet szczęśliwy las jest znacznie produktywniejszy, a to oznacza jednocześnie wyższe przychody”.

74. ludobójstwo. Minęły trzy lata od rzezi jezydów w Sindżarze

Drzewa to też istoty żywe

O korzyściach z zachowania naturalnej formy rozrostu lasów pierwotnych oraz potrzebie ochrony takich terenów jak Puszcza Białowieska - nawet kosztem tzw. cięć sanitarnych - musi Pan Minister, jako leśnik, wiedzieć niemało.

Przeświadczenie, jakoby decyzje Komisji Europejskiej i UNESCO w sprawie planowanych wycinek stanowiły przejaw antypolskiej propagandy środowisk liberalno-lewicowych, jest w tym kontekście – musi się Pan zgodzić – wyparciem faktów.

Świadoma gróźb, jakie wystosował Pan wobec naukowców dowodzących niesłuszności zawartych w deklaracji Ministerstwa Środowiska eksplikacji, nie zamierzam wdawać się głębiej w analogiczne argumentacje; istnieją bowiem bardziej kompetentni w tym zakresie, jak choćby biolodzy z Polskiej Akademii Nauk, którym zagroził Pan sankcjami.

Może naiwnie, ale jednak z niemałą nadzieją, liczę, że jeśli nie dowody nauki, to lektura Wohllebena przekona Pana do myślenia o drzewach jako istotach żywych, którym należy się ochrona i szacunek.

Czy wiedział Pan, Panie Ministrze, że drzewa pomagają swoim skazanym na śmierć sąsiadom, np. ściętym pniakom, wyposażając ich przez sieć korzeni w składniki pokarmowe? Buki są wręcz zdolne do przyjaźni i potrafią się wzajemnie karmić. Dęby natomiast mają skłonności melancholijne. Czy to nie dostatecznie ludzkie cechy, aby dostrzec w nich istoty żywe?

Albo czy wiedział Pan, że drzewa porozumiewają się za pomocą zapachów i impulsów elektryczno-chemicznych? Ostrzegają się w ten sposób przed różnymi zagrożeniami – takimi jak susza, stado wygłodniałych roślinożerców czy ciężkich, ścinających pnie maszyn. Tak, Pana maszyn i Pańskich pił.

Zandberg: Zjednoczona opozycja? Partia Razem nie zrobi tej uprzejmości Kaczyńskiemu

Adrian Zandberg tłumaczy strategię Partii Razem.Adrian Zandberg tłumaczy strategię Partii Razem. Karolina Skrzyniarz

Lewacki las

A może przekona Pana coś z Pańskiego podwórka ideologicznego: fakt, że drzewni rodzice opiekują się drzewnymi oseskami, zaopatrując je w pokarm i ochraniając ich młode pnie swoimi rozłożystymi koronami? Pana partia ceni wartości rodzinne, może i te leśne zwrócą więc Pańską uwagę.

Powie Pan może, co to za ludzkie cechy, skoro ludzi wyróżniają przede wszystkim zasady moralne. Otóż zaskoczę Pana – las również ma swój własny kodeks savoir vivre’u określający reguły optymalnego współżycia między poszczególnymi osobnikami, np. dopuszczalną długość i szerokość pnia, rozłożystość gałęzi lub umiejscowienie korzeni w glebie. Uprzejme osobniki dostają wsparcie wspólnoty, te spod porządku prawa zostają zaś skazane na banicję.

Czy wiedział Pan, że w obrębie naturalnego ekosystemu drzewa tworzą system na kształt opieki społecznej – „dostrajają się do siebie w ten sposób, że wszystkie osiągają tę samą produktywność”?

Las nie różni się znacznie od społeczeństwa: jako wspólnota zwiększa szansę przeżycia pojedynczego osobnika, podczas gdy samotne drzewo, bez wsparcia sąsiadów obumiera znacznie szybciej. „Drzewa są bardzo prospołeczne i pomagają sobie nawzajem” – przekonuje Wohlleben. Czy stąd te obawy przed liberalno-lewicową nagonką?

Obrona lasów jest misją lewicową? Największe Parki Krajobrazowe Stanów Zjednoczonych zakładali najbardziej konserwatywni prezydenci. Niech się Pan nie boi, przekonany przez Wohllebena, zatrzymać wycinkę Puszczy.

Bo chyba woli Pan być niekonsekwentny niż niekonserwatywny?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.