Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zuzanna Kowalczyk (1994) – kulturoznawczyni, publicystka kulturalna, redaktorka w „Osiem Dziewięć"

Pisząc "Cywilizację komunizmu" Tyrmand przyjął postawę prześmiewcy. „Komunizm jest zjawiskiem, wobec którego obiektywizm jako metoda wyjaśniająca jest śmieszny w swej nieporadności” – tłumaczył swoją satyrę na czasy PRL.

Paradoksalnie szyderczymi esejami udało mu się zbliżyć do prawdy - prawdy, która pół wieku później odnawia się w obliczu całkiem nowych absurdów, układów władzy i wzmożonego poruszenia protestami.

Pisana w PRL „Cywilizacja komunizmu” budzi dziś zgrozę swoją aktualnością. I wcale nie budząc uśmiechu prosi się o przypomnienie.

"Listy do młodego kontestatora". Lektura obowiązkowa w dobie protestów

Wiarygodność Tyrmanda

Ideą Tyrmanda jest uznanie niezależnej myśli za najskuteczniejsze narzędzie walki z manipulacją władzy, ale siłą eseju jest oparcie się autora na własnych doświadczeniach. Dzięki temu „Jak przeciwstawiać się” to tekst pełnomocny i wiarygodny.

Komunizm jest dla Tyrmanda pojemną metaforą, w której mieszczą się wszystkie totalitaryzmy i autorytaryzmy, wobec czego konkluzje są uniwersalnym poradnikiem sprzeciwu wobec złej lub szalonej władzy.

Wnioski pisarz wykłada wprost, rozdzielając je podług wieku i miary doświadczeń. Młodym zaleca autonomię myślenia, ponieważ „komunizm boi się tylko pisarzy, studentów i izolowanych, skazanych na zagładę liberałów. Wie, że są oni tym depozytem niezależnej myśli, po który nie można sięgnąć, myśl zaś jest ową przestrzenią, na której rozegra się ostateczna walka”. Dojrzałym natomiast mówi, że „jedyną dostępną [im] formą skutecznego przeciwstawiania się pozostaje prosta uczciwość”.

"Kalid czasem po strzale słyszał krzyk, a czasem zapadała absolutna cisza. Przyszła kolej na niego" [Listy z wakacji do Jarosława i Beaty"

Turcja. Pompowanie pontonu przemytników ludzi przed próbą przepłynięcia do Europy.Turcja. Pompowanie pontonu przemytników ludzi przed próbą przepłynięcia do Europy. fot. Kalid

Przestraszyć obwolutą

„Jak przeciwstawiać się” czytane dziś to udany pejzaż świata tłamszącego wszelkie formy sprzeciwu. Najwyraźniej z nakreślonej przez Tyrmanda wizji totalitarnej rzeczywistości przebija ostrzeżenie czym skutkuje poddanie się władzy i wyciszenie instynktu oporu.

Na rewersie obwoluty wydania z 2013 roku można przeczytać: „Żyjąc od wielu lat w państwie demokratycznym, znaleźliśmy się w sytuacji mieszkańców dawnych demokracji zachodnich, które nie były w stanie zrozumieć absurdów życia w komunizmie. Wydaje się, że warto przypomnieć błyskotliwy, choć ponury, opis tego ustroju. Ponieważ tak łatwo zapomnieć o tym, co było”.

Drodzy wydawcy – nie zapomnieliśmy, bo dzisiejsza sytuacja społeczno-polityczna przypomina nam o tym dotkliwiej niż kiedykolwiek. Choć zgoda, że tym bardziej warto, ku przestrodze, wrócić do Tyrmandowskich esejów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.