Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Panie Andrzeju Dudo, Prezydencie Polski!

My, Wolne Obywatelki, Wolni Obywatele, mówimy dziś do Pana. Jest to głos z miast, miasteczek i wsi, ze wszystkich środowisk, ze wszystkich grup społecznych i zawodowych. To jest głos z serca demokratycznej Polski. Z serca, które bije mocno i gniewnie.

Zawetował Pan dziś ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym.  Nie wyobrażaliśmy sobie, że mogłoby być inaczej. Że jako powołany na stanowisko Prezydenta Polski wolny człowiek mógłby Pan złożyć swój podpis pod dokumentami, które ostatecznie zadekretowałyby koniec demokracji w Polsce.

Podpisał Pan dotąd wiele dokumentów torujących drogę do dyktatury jednej partii. Uczestniczył Pan czynnie w dzieleniu nas, Polaków, i podsycaniu wzajemnej wrogości. W podpalaniu Polski.

Nie wypełnił Pan dotąd mandatu prezydenckiego, nie był Pan prezydentem wszystkich Polaków, strażnikiem Konstytucji. Dziś po raz pierwszy powiedział Pan „nie”, spowalniając tym samym marsz w kierunku katastrofy.

Jednak 2/3 decyzji to jeszcze nie decyzja. Tak jak ograniczona wolność to nie wolność, a sterowana ręcznie demokracja to nie demokracja.

Apelujemy do Pana o podjęcie decyzji. Integralnej, a nie cząstkowej. Odważnej, a nie asekuracyjnej. Decyzji wolnej, ale podjętej z pełną świadomością jej konsekwencji.

My, Wolne Obywatelki i Wolni Obywatele, stawiamy Panu ULTIMATUM.

Dajemy Panu 48 godzin na zawetowanie trzeciej ustawy - czas do godziny 12.00 w środę - ustawy o sądach powszechnych.

Tym samym może Pan wypełnić treść przysięgi, w której ślubował Pan, że dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla Pana zawsze najwyższym nakazem.

Jeśli nie skorzysta Pan z prawa weta, protesty społeczne obejmą cały kraj, z intensywnością, jakiej dotąd nie było. Możemy Panu obiecać nieposłuszeństwo obywatelskie na niespotykaną dotąd na świecie skalę.

48 godzin. To dużo, by zdecydować, po której jest się stronie. Po stronie wolności czy dyktatury.

Ogólnopolski Strajk Kobiet

Tekst: Elżbieta Podleśna. Grafika: Ola Jasionowska.

***

Jarosław Kaczyński udowadnia, że Karol Marks miał rację. A jeśli miał - PiS straci władzę

Jarosław Kaczyński jako 'Stalineczka'. Wlepka z demonstracji pod Sejmem.Jarosław Kaczyński jako 'Stalineczka'. Wlepka z demonstracji pod Sejmem. fot. Stanisław Skarżyński

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.