1/2
zamknij < >
Zdjęcie numer 1 w galerii - Nagroda Historyczna Moczarskiego 2017 - nominacje. Ziemniaczane twarze i czerwone ręce. O książce

Materiały prasowe

Nagroda Historyczna im. Kazimierza Moczarskiego 2017 - dziesięć nominowanych książek
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Nagroda Historyczna Moczarskiego 2017 - nominacje. Ziemniaczane twarze i czerwone ręce. O książce &#034;Punkty za pochodzenie&#034; Agaty Zysiak
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Nagroda Historyczna Moczarskiego 2017 - nominacje. Ziemniaczane twarze i czerwone ręce. O książce &#034;Punkty za pochodzenie&#034; Agaty Zysiak
Komentarze
Jeśli treść książki jest adekwatna do zapowiedzi, a nagroda nie jest przypadkiem, to promujemy kolejną pomyłkę, opisującym wydumane i przetworzone fakty. Być może to autorka żyła w świecie Monty Pythona. nasłuchała się dowcipów elity z "warszawki" i napisała chwytliwą i nieprawdziwą bzdurę. Z pewnością jest to krzywdzące, a przeczytanie książki wniesie korektę, ale takie jest powierzchowne wrażenie. Same punkty za pochodzenie, wprowadzone bodaj za późnego Gomułki miały ułatwić start na uczelnie tym kandydatom, którzy zdali pozytywnie egzamin, ale nie zyskali niezbędnej liczby punktów. dla tej młodzieży organizowano kursy przygotowawcze. nie chodziło bynajmniej o przyśpieszoną i powierzchowną edukację. Celem kursu było zniwelowanie barier, od obawy wejścia na teren uczelni i poruszania się po niej jak też przekazania, z jakimi wymaganiami spotka się kandydat na egzaminie. Przyniosło to pewne wyniki, ale nie zmieniło radykalnie sytuacji. Kursy przygotowawcze to zasługa wielu profesorów, asystentów i młodzieży akademickiej. Dało to szansę na awans społeczny i naukowy młodzieży wiejskiej. A tym kpiarzom z rzekomo inteligenckich od wieków rodzin, prowadzących charta na smyczy, warto przypomnieć, ile to rodzice płacili za korepetycje, jak szkoły średnie, te renomowane, wcześniej zatrudniły asystentów jako nauczycieli w klasach maturalnych, o nepotyzmie publicznie się nie rozpisując. Były wydziały, że poniżej ojca dyrektora, czy wysokiego urzędnika, dziecko nie miało po co składać papierów. Chwalebne efekty mamy dziś widoczne w korporacjach i opanowaniu określonych zawodów i branż przez klany. Zatem z tymi punktami ładnie i chwytliwie wygląda, ale skamielina systemu zakleszczyła skutecznie ten wyszydzany awans chłopów i robotników. Do czasu. Potencjalnym oponentom wyjaśniam, że dyskutujemy o czasach minionych i odległych, stąd też nie należy wyciągać pochopnych wniosków, że te stosunki pozostały po dziś dzień, bynajmniej mam nadzieję.
już oceniałe(a)ś
2
0