Niekończąca się wyprawa, historia himalaizmu

red
03.02.2018 05:54
Panorama Himalajów widoczna ze szczytu Gokyo Ri w Nepalu

Panorama Himalajów widoczna ze szczytu Gokyo Ri w Nepalu (Fot. Getty Images)

Skórzane trzewiki, wełniane swetry, brezentowe plecaki, konopne sznurki. Coś jak wakacje inteligenta w Bieszczadach Anno Domini 1970. Dziś na ten ekwipunek skrzywiłby się nawet hipster jadący w Karkonosze. Zachwyciłby go oldskul, ale przemoczyłaby go pierwsza mżawka. A potem poślizgnąłby się na pierwszym kamieniu i skręcił kark. A oni, pierwsi himalaiści, próbowali zdobyć Dach Świata. Jeszcze żyła królowa Wiktoria, kiedy Mummery wdrapał się na 6000 m na Nanga Parbat. Lindbergh dopiero przymierzał się do lotu przez Atlantyk, gdy Mallory przekroczył 8000 m na Evereście. Kiedy dziś dygocemy, wyobrażając sobie akcję szczytową na K2, pomyślmy, jak dzielni byli oni. Nie mieli goreteksów, ciepłych, lekkich i sztywnych butów z cordury, puchowych kombinezonów i łączności satelitarnej, a ich życie wisiało na czekanach z żeliwa, jakiego używamy w ogrodowych sztachetach. I nawet kiedy zwykli śmiertelnicy przeskoczyli w trzy dekady stulecie i przesiedli się z rowerów do 'garbusów' i pierwszych pasażerskich odrzutowców, oni dalej marzli w ortalionach, próbowali wydusić kroplę wody z zamarzniętego bidonu i ślizgali się na podkutych podeszwach. A potem Apollo 11 wylądował na Księżycu i przywiózł himalaistom kosmiczne technologie: membrany, rzepy, plastikowe buty-skorupy. Z epoki pary i stali przeskoczyli do ery kompozytów.

Wszystkie zdjęcia
  • Niekończąca się wyprawa, historia himalaizmu
  • Niekończąca się wyprawa, historia himalaizmu
  • Niekończąca się wyprawa, historia himalaizmu
  • Niekończąca się wyprawa, historia himalaizmu
  • Niekończąca się wyprawa, historia himalaizmu
  • Niekończąca się wyprawa, historia himalaizmu