Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu


Zacznijmy od danych.

"W roku 2007 TNS OBOP przeprowadził badania. Trzy tygodnie po obchodach Dnia Uchodźcy, przypadającego na 24 czerwca, prawie połowa Polaków (41 proc.) opowiadała się za umożliwieniem uchodźcom pozostania w Polsce przez dłuższy czas, jednak już niecała 1/5 (17 proc.) zgadzała się, by zostali w Polsce na stałe. 72 proc. było zdania, że Polska powinna przyjmować uchodźców, ponieważ kiedyś Polacy musieli opuszczać swój kraj z obawy przed prześladowaniami i byli wówczas przyjmowani przez inne państwa.

Dziesięć lat później na początku października CBOS podał, że 67 proc. Polaków sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu, 28 proc. opowiada się za ich przyjęciem, a 5 proc. nie ma zdania.

Słuchaj również: Kat i ofiara w jednym ciele. Tochman o Kambodży

Przeciwko przyjmowaniu uchodźców byli przede wszystkim młodzi ludzie, w wieku od 18 do 34 lat, głównie mieszkańcy wsi, z wykształceniem podstawowym lub zawodowym. Bardziej przychylne były osoby w średnim wieku - między 45 a 64 rokiem życia, z dużych aglomeracji miejskich, o lewicowych poglądach i z wyższym wykształceniem.

Pod koniec czerwca 2018 roku "Rzeczpospolita" opublikowała sondaż IBRIS. Podział odpowiedzi na pytanie: "Czy Polska powinna odmawiać przyjmowania uchodźców z krajów muzułmańskich, nawet gdyby wiązało się to z koniecznością opuszczenia Unii Europejskiej?", wyglądał następująco:

- zdecydowanie nie - 30,6 proc.;

- zdecydowanie tak - 26,6 proc.;

- raczej nie - 25,5 proc.;

- raczej tak - 9,6 proc.;

- nie wiem - 7,7 proc."


Co takiego się stało, że w ciągu kilku lat Polacy diametralnie zmienili swój stosunek do uchodźców? Dlaczego niegdyś tak chętnie pomagaliśmy prześladowanym Czeczenom, a dziś ludzie, którzy wyglądają inaczej niż my, używają innego języka, wierzą w innego Boga, często spotykają się z niezrozumieniem, niechęcią i agresją - słowną lub fizyczną? Czy odpowiedź zawiera się w stwierdzeniu: wszystko zmieniła kampania wyborcza z 2015 roku?


Iza Klementowska, podróżniczka i reporterka, postanowiła poszukać odpowiedzi na to dręczące ją pytanie. Spotkała się z wieloma uchodźcami, którzy - czasem wbrew sobie - przybyli do Polski i postanowili - lub zostali zmuszeni przez los - na chwilę lub dłużej w niej pozostać.

Historie, które usłyszała, są na wielu poziomach przerażające. Najpierw o tym, jak - wbrew sobie - musieli opuścić dom, na zawsze zapewne żegnając najbliższych. Potem o trudach i niebezpieczeństwach podróży. Później o nowym miejscu - Polsce - które nie od razu było im przychylne, a często wręcz postanowiło się ich pozbyć. I w końcu o sukcesie lub porażce - niektórzy bohaterowie wydanej właśnie książki "Skóra. Witamy uchodźców" zostali z nami. Inni wyjechali lub uciekli. I nie myślą o Polsce i Polakach najlepiej.

O pracy nad książką i tym, co dalej ze stosunkiem Polaków do uchodźców, z Izą Klementowską rozmawia w 61. wydaniu Radia Książki Michał Nogaś. Polecamy!

A za tydzień gościem audycji będzie Maria Konwicka!

 Współproducentem Radia Książki jest Audioteka.pl. Audycja dostępna jest również w aplikacji Lecton, do pobrania z Audioteka.pl.

Książka "Skóra. Witamy uchodźców" dostępna jest w formie e-booka w Publio.pl >>

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.