Wygrać w totka. Zdać maturę. Uciec z kraju. Lecieć w kosmos...

Piotr Augustyniak
04.11.2013 14:03 , aktualizacja 27.11.2019 13:13
 Odbywają kary w więzieniu w Płocku. Jedni za drobne występki, inni za ciężkie przestępstwa. Wszyscy mają marzenia. Jedni nigdy nie mieli możliwości, żeby je zrealizować, inni swoją szansę zmarnowali. Poprosiłem ich, żeby spisali je na jednej stronie białej kartki. Nie chcieli pokazać mi swoich twarzy. Wtedy poprosiłem, żeby na drugiej stronie kartki narysowali siebie takich, jakimi chcieliby być...
Sławomir S., cela nr 209
Wyrok - 2 lata
Odsiedziane - 1 rok
Do wolności - 1 rok

Dokąd można zmierzać będąc tutaj? Ku Wolności oraz mojej rodzinie. Właściwie o tym mówi mój rysunek ? zawsze marzyłem, żeby być handlowcem, już od dzieciństwa. Mieć swój sklep i być dyrektorem dla samego siebie itp. Moje marzenia się spełniły o tym handlu. Handlowałem po rynkach oraz miałem swój mały pawilonik. Było bardzo fajnie, rodzina zadowolona, zasadniczo wszystko na tip top. Lecz w maju przypadkiem za szybko zapomniałem kim jestem. Jestem alkoholikiem. I właściwie to wszystko runęło, gdy sięgnąłem po ten jeden jedyny kieliszek ? zresztą można wszystkiego się domyślić ? bo skończyłem tutaj. Pragnę po wyjściu wszystko to odbudować. Odbudować z powrotem przede wszystkim rodzinę, którą bardzo kocham. Oraz swoją pracę. Właśnie z całego serca do tego zmierzam. Właśnie fajnie jest być przy rodzinie i mieć to co człowiek sobie wymarzy. Do tego zmierzam.

Fot. Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta

Odbywają kary w więzieniu w Płocku. Jedni za drobne występki, inni za ciężkie przestępstwa. Wszyscy mają marzenia. Jedni nigdy nie mieli możliwości, żeby je zrealizować, inni swoją szansę zmarnowali. Poprosiłem ich, żeby spisali je na jednej stronie białej kartki. Nie chcieli pokazać mi swoich twarzy. Wtedy poprosiłem, żeby na drugiej stronie kartki narysowali siebie takich, jakimi chcieliby być... Sławomir S., cela nr 209 Wyrok - 2 lata Odsiedziane - 1 rok Do wolności - 1 rok Dokąd można zmierzać będąc tutaj? Ku Wolności oraz mojej rodzinie. Właściwie o tym mówi mój rysunek ? zawsze marzyłem, żeby być handlowcem, już od dzieciństwa. Mieć swój sklep i być dyrektorem dla samego siebie itp. Moje marzenia się spełniły o tym handlu. Handlowałem po rynkach oraz miałem swój mały pawilonik. Było bardzo fajnie, rodzina zadowolona, zasadniczo wszystko na tip top. Lecz w maju przypadkiem za szybko zapomniałem kim jestem. Jestem alkoholikiem. I właściwie to wszystko runęło, gdy sięgnąłem po ten jeden jedyny kieliszek ? zresztą można wszystkiego się domyślić ? bo skończyłem tutaj. Pragnę po wyjściu wszystko to odbudować. Odbudować z powrotem przede wszystkim rodzinę, którą bardzo kocham. Oraz swoją pracę. Właśnie z całego serca do tego zmierzam. Właśnie fajnie jest być przy rodzinie i mieć to co człowiek sobie wymarzy. Do tego zmierzam.
  •  Odbywają kary w więzieniu w Płocku. Jedni za drobne występki, inni za ciężkie przestępstwa. Wszyscy mają marzenia. Jedni nigdy nie mieli możliwości, żeby je zrealizować, inni swoją szansę zmarnowali. Poprosiłem ich, żeby spisali je na jednej stronie białej kartki. Nie chcieli pokazać mi swoich twarzy. Wtedy poprosiłem, żeby na drugiej stronie kartki narysowali siebie takich, jakimi chcieliby być...
Sławomir S., cela nr 209
Wyrok - 2 lata
Odsiedziane - 1 rok
Do wolności - 1 rok

Dokąd można zmierzać będąc tutaj? Ku Wolności oraz mojej rodzinie. Właściwie o tym mówi mój rysunek ? zawsze marzyłem, żeby być handlowcem, już od dzieciństwa. Mieć swój sklep i być dyrektorem dla samego siebie itp. Moje marzenia się spełniły o tym handlu. Handlowałem po rynkach oraz miałem swój mały pawilonik. Było bardzo fajnie, rodzina zadowolona, zasadniczo wszystko na tip top. Lecz w maju przypadkiem za szybko zapomniałem kim jestem. Jestem alkoholikiem. I właściwie to wszystko runęło, gdy sięgnąłem po ten jeden jedyny kieliszek ? zresztą można wszystkiego się domyślić ? bo skończyłem tutaj. Pragnę po wyjściu wszystko to odbudować. Odbudować z powrotem przede wszystkim rodzinę, którą bardzo kocham. Oraz swoją pracę. Właśnie z całego serca do tego zmierzam. Właśnie fajnie jest być przy rodzinie i mieć to co człowiek sobie wymarzy. Do tego zmierzam. 
 - miniatura
  • Tomasz P., cela nr 920
Wyrok - 5 lat i 6 miesięcy
Odsiedziane - 3 lata i 8 miesięcy
Do wolności - 1 rok i 10 miesięcy
Naszkicowałem siebie jako żołnierza. Byłem żołnierzem w J.P.S. (Jednostki Przeznaczenia Specjalnego). Niestety zły splot wydarzeń i okoliczności uniemożliwił mi bycie nim. Marzenie ? cofnąć czas i być może tworzyć podwaliny Grom-u. Szkoda ale to nie jest realne już marzenie. Mam 43 lata. Na dzień dzisiejszy dążenie do tego mojego marzenia jest czystą abstrakcją.
 - miniatura
  • Adrian Ł., cela nr 920
Wyrok - 4 lata i 10 miesięcy
Odsiedziane - 3 lata i 10 miesięcy
Do wolności - 1 rok
Narysowałem kosmonautę. W dzieciństwie moim marzeniem było polecieć w kosmos i na księżyc. Szkoda, że życie ułożyło mi się inaczej.
 - miniatura
  • Daniel M., cela nr 213
Wyrok - 2 lata
Odsiedziane - 11 miesięcy
Do wolności - 1 rok i 1 miesiąc
Narysowałem swoją twarz w kasku i okularach ochronnych. Całe życie pracuję na budowach jako pomocnik, kierownik ocieplenia, ustawiam rusztowania jak najwyższe. Nie boję się śmierci i nie zależy mi na życiu, więc ryzykuję. Ojciec nauczył mnie kraść, aby mieć co jeść, więc kradnę. Raz się uda, a raz nie. Dużo się uczę na budowie. Kładę gładź, położę płytki. Tak szczerze mówiąc postawię dom od podstaw. Narysowałem siebie jako budowlaniec. Marzenia z tym ? to ciężko powiedzieć. Chcę uciec z kraju z żoną synkiem i zarobić dla nich na budowie. Marzenie wygrać w lotka, czemu nie.
 - miniatura
  • Jacek K., cela nr 320
Wyrok - 8 lat i 2 miesiące
Odsiedziane - 1 rok i 10 miesięcy
Do wolności - 6 lat i 4 miesiące

Narysowałem siebie jako kucharza, gdyż to zawsze było moim marzeniem. Gdy 4 lata temu opuściłem Z.K. podjąłem pracę w restauracji. Zacząłem od pomocnika kucharza. Później awansowałem na drugiego kucharza, a później moje ambicje trochę wzrosły i chciałem dalej piąć się na szczeblach hierarchii tej pracy. Zszedłem na salę. Zacząłem być kelnerem. Po roku szefostwo było zadowolone z mojej postawy i awansowali mnie na trzeciego szefa sali. Po pół roku byłem już zastępcą menagera. Byłem tak bardzo z siebie dumny. Ja człowiek po Z.K. wykazałem się w tak trudnej pracy. Lecz później moje losy potoczyły się inaczej i trafiłem tutaj i sam sobie jestem winny. Ale do dnia dzisiejszego wspominam te czasy. Dlatego podjąłem szkołę czyli chcę skończyć LO. Chcę zdać maturę gdyż otworzy mi to drogę do realizacji marzenia, którym jest zostanie kucharzem lub szefem kuchni. W dobrej restauracji z moim doświadczeniem na pewno po opuszczeniu Z.K. będę miał szansę podjąć taką pracę, a co za tym idzie spełnię swoje marzenie, które mam cały czas w głowie.
 - miniatura
  • Robert K., cela nr 920
Wyrok - 2 lata
Odsiedziane - 15 miesięcy
Do wolności - 9 miesięcy
Narysowałem siebie w kasku motocyklowym ponieważ w młodości jeździłem na amatorskich zawodach motocykli sportowych. Więzienie pozbawiło mnie tej szansy. Gdybym mógł cofnąć czas podjąłbym się na nowo rozwijania się w tym kierunku.
 - miniatura
  • Maciej K., cela nr 910
Wyrok - 10 lat
Odsiedziane - 6 lat i 2 miesiące
Do wolności  - 3 lata i 10 miesięcy
Narysowałem odbicie drogi w okularach, bo marzyłem, żeby być kierowcą. W wieku 18 lat przyjąłem się do pracy i pracowałem zawodowo przez 4 lata jako kierowca. Po wyjściu też chciałbym pracować jako kierowca i mieć swoją małą firmę transportową. Jazda samochodem jest dla mnie dodatkową gwarancją aby nie pić alkoholu, jest moją pasją, czymś co po prostu kocham.
 - miniatura
  • Tomasz Z., cela nr 316
Wyrok - 12 lat
Odsiedziane - 11 lat i 2 miesiące
Do wolności - 10 miesięcy
Jestem biznesmenem. Zawsze pociągał mnie handel, obojętne mi było czym, ważne żeby taniej kupić, a drożej sprzedać. Teraz z biegiem lat wiem, że można robić to w ten sam sposób tylko z legalnie nabytym towarem. Dlaczego tak późno to zrozumiałem?
 - miniatura

Najnowsze galerie