Andrzej Rysuje | PROGI

więcej
Andrzej Rysuje | PROGI - Andrzej Rysuje, 25.10.2019 - null
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Po komentarzach, z ostatniego tygodnia, można wywnioskować że większość uważa że tak powinno być.
@Wnorowski
Wcale niekoniecznie. Po prostu część osób zauważa, że pieszy TEŻ musi zachować ostrożność na przejściu, tak jak kierowca. Po prostu pieszy jest w stanie zatrzymać się natychmiast w każdym momencie, w przeciwieństwie do samochodu.
Natomiast buraków chcących zupełnie wyrzucić pieszych z przejść, ulic i w ogóle z miasta, pomińmy milczeniem - szkoda na nich słów.
już oceniałe(a)ś
5
5
@indywidualismus

"Po prostu pieszy jest w stanie zatrzymać się natychmiast w każdym momencie, w przeciwieństwie do samochodu".

Od decyzji mózgu do zatrzymania się minie co najmniej krok - i do tego mózg musi podjąć decyzję, żeby się cofnąć, a nie przyspieszyć.
już oceniałe(a)ś
4
0
@indywidualismus
Zamilcz gnido!
już oceniałe(a)ś
1
0
Kierowcy są jak święte krowy w naszym ukochanym barbarzyńskim kraju.
@strange
Miałbyś rację gdybyś napisał, że niektórzy.
już oceniałe(a)ś
3
1
@strange
Ludzie są jak święte krowy!
już oceniałe(a)ś
2
2
@strange
I te mandaty najwyższe, w kwocie 500 zł, nie zmienionej od 1997 roku też wystarczająco odstraszają kierowców?
już oceniałe(a)ś
3
0
@strange
spie...j.
już oceniałe(a)ś
0
0
Zawsze przepuszczam zbliżających się pieszych. Problem mam z tymi, którzy stoją przy pasach i ani w tę ani we w tę najczęściej grzebiąc w smartfonach i nagle, ni z gruchy, ni z pietruchy ruszają przed siebie na przejście. To chyba największą obecnie zmora, bo gdy matka w wózkiem wyraźnie zmierza do przejścia, to sytuacja jest jednoznaczna. Faktem jest też, jak to napisała tutaj jedną forumowiczka, że kierowcy bezmyślnie i wbrew przepisom parkują tuż przy samych pasach i skrzyżowaniach całkowicie zasłaniając widok. Codziennie wyjeżdżając z domu do pracy wjeżdżam w taka właśnie drogę, na której samochodu stoją po lewej i prawej praktycznie tak, że nie idzie wręcz wjechać w lewo w drogę to raz, a dwa, że nic nie widać i skręt jest rosyjską ruletką. Zadzwoniłam nawet na policję i dostałam radę żebym poszukała kierowców tych samochodów i zwróciła im uwagę. Przepisy są tylko nikt ich nie egzekwuje.
już oceniałe(a)ś
4
0
W Kanadzie auta zatrzymuja, sie, same na widok autobusu szkolnego w odleglosci min. 100 m. Bez policji. Kultura jazdy nakazuje.
już oceniałe(a)ś
3
0
ah. jakim ja jestem zwolennikiem pierwszeństwa pieszych na przejściach dla pieszych. Za granicą wygląda to następująco: pieszy staje przed krawędzią jezdni i czeka aż pojazd się zatrzyma. Następnie przechodzi. W polsce: pieszy, jak rasowy kamikadze wchodzi bezpośrednio przed autem.
już oceniałe(a)ś
7
6
To jest akurat dobry pomysł. Madki uważają, ze wózek daje nieśmiertelność.
już oceniałe(a)ś
0
0
Czytając komentarze mam wrażenie że jeżdżę od 30 lat po innym kraju. Według statystyk ponad 60% kierowców przekracza dozwoloną prędkość, 10% znacznie. Według moich obserwacji nawet więcej. Jadąc przepisowo jestem wyprzedzany przez niemal wszystkich uczestników ruchu, za wyjątkiem koparek i traktorów. Natomiast z perspektywy Warszawy jestem daleki od stwierdzenia, że piesi pchają się pod koła. Ofiarami na pasach nie są bowiem "samobójcy", czy "wózkowicze", tylko Ci, którzy mieli pecha trafić na kierowcę od "późnego pomarańczowego", albo "ten na prawym to chyba wysadza pasażera - a nie, to pasy...". Owszem są sytuacje, gdy piesi mocno ryzykują. Ale jak tego uniknąć, jak mamy do pokonania przejście bez sygnalizacji przez dwa pasy z ograniczeniem do 70 km/h, a wszyscy jadą 100-120? Do tego pokonanie jednej jezdni to połowa sukcesu, bo za wysepką są kolejne dwa pasy w drugą stronę.

Rozwiązanie problemu jest proste: dopuszczenie nieoznakowanych fotoradarów w terenie zabudowanym i podwyższenie mandatów. Tyle, że przecież każdy Polak, także ten u władzy lubi za...dalać. Więc woli politycznej brak. Widać to też na forach, gdzie niewypowiedziana agresja zza kierownicy wylewa się dodatkowo.
już oceniałe(a)ś
0
0
Ten rysunek to satyra i krzywe zwierciadło, ale idea zmuszenia pieszego do zachowania ostrożności ma sens. Pieszy ma przywileje bo nie przechodzi przeszkolenia jak kierowca - i słusznie, dlatego techniczne rozwiązania które zapobiegałyby nagłemu wtargnięciu pieszego są wskazane. Gdy ktoś wtargnie nagle, kierowca nie ma szans. A takie progi zwalniające jak na tym rysunku są wprost do zastosowania na ścieżkach rowerowych, by przyhamować wyczynowców.
@zbych21

Jeśli kierowca zawsze będzie winny, to będzie jeździł tak, że będzie miał szansę. Wystarczy profilaktycznie zwalniać, gdy pieszy może wejść/wbiec na jezdnię, a tym bardziej kiedy nie ma się pewności, czy ktoś znajduje się przy przejściu, bo na przykład źle zaparkowane samochody zasłaniają. Ja czasem zwalniam nawet do poniżej 30, trzymając nogę na hamulcu.
już oceniałe(a)ś
8
2
@zbych21
Bzdura! W terenie zabudowanym to kierowcy odpowiadaja za bezpieczenstwo pieszych. Przestrzeganie dozwolonej szybkosci i zdwojona uwaga powinny stanowic w tych okolicznosciach kodeks honorowy kierowcow. Ludzie starzy i dzieci sa najbardziej narazeni!
już oceniałe(a)ś
8
0
@flying_dude
Chłopie oczekujesz od bezmózgów myślenia! 90% polskich kierowcow debili nie jest w stanie niczego przewidziec. Jeżdżą tępe choooye jakby byli po lobotomii.
już oceniałe(a)ś
1
3