Grzegorz Motyka, historyk, politolog, pracownik Instytutu Studiów Politycznych PAN

Nie przypadkiem odwiedziłem Działdowo 1 września. W rocznicę napadu Niemiec na Polskę chciałem zobaczyć miejsce, o którym słyszałem od najmłodszych lat w szkole i kościele.

W tym miasteczku na pograniczu Mazur i Mazowsza w 1939 r. powstał jeden z większych ośrodków eksterminacji ludności polskiej KL Soldau. W koszarach przy Grunwaldzkiej najpierw przetrzymywano polskich żołnierzy z twierdzy Modlin, a od końca 1939 r.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej