Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

20 grudnia 1655 r. Tak się broni Jasna Góra

Częstochowa 2005 r. Inscenizacja obrony Jasnej Góry w rocznicę 350-lecia potopu szwedzkiegoCzęstochowa 2005 r. Inscenizacja obrony Jasnej Góry w rocznicę 350-lecia potopu szwedzkiego Fot. Grzegorz Skowronek / AG

Podczas oblężenia Częstochowy przez Szwedów jej obrońcy dokonali skutecznego wypadu. Miecznik sieradzki Stefan Zamojski, wyprowadziwszy ochotnika o godzinie 1 z południa skrytemi drzwiami do głębokiej obok murów fosy, pozabijał napotkanych kamieniarzy, dwa najbliższe działa zagwoździł i szczęśliwie wrócił do klasztoru. Tak opisywał tę tzw. wycieczkę w swej "Wojnie szwedzkiej 1655-1656" historyk Ludwik Kubala (autor wielce szanowany przez Sienkiewicza). Owi kamieniarze to górnicy z Olkusza, którzy szykowali podkop; mieli podłożyć pod klasztor miny. Był to jeden z ostatnich epizodów obrony sanktuarium, nocą z 26 na 27 grudnia Szwedzi odstąpili od oblężenia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Cud, którego nie było?

20 grudnia 1922 r. Wojciechowski prezydentem

Stanisław WojciechowskiStanisław Wojciechowski Wikimedia Commons

„Kiedy go zabijecie!” - krzyczeli lewicowi posłowie i senatorowie w stronę prawicy chwilę po wyborze przez zgromadzenie narodowe Stanisława Wojciechowskiego. Wybory odbyły się cztery dni po śmierci pierwszego prezydenta Gabriela Narutowicza, którego w galerii Zachęta zastrzelił fanatyczny endek Eligiusz Niewiadomski. Wojciechowski uzyskał 298 głosów (57 proc.) i pokonał kandydata prawicy, wybitnego filologa klasycznego Kazimierza Morawskiego (221 głosów). Wojciechowskiego poparły te same ugrupowania, co wcześniej Narutowicza, w tym posłowie wielkiej partii chłopskiej PSL „Piast” oraz mniejszości narodowych. Prezydentem był do 15 maja 1926 r. - ustąpił z funkcji po zamachu stanu dokonanym przez Józefa Piłsudskiego i wycofał się z życia politycznego.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prezydent Stanisław Wojciechowski skorzystał z prawa łaski i egzekucji na zamachowcach nie wykonano

20 grudnia 1924 r. Hitler wychodzi z twierdzy

Hitler z gen. Erichem Ludendorffem na zdjęciu z 1924 r. Przywódca NSDAP liczył na to,
że widząc kroczącego z nazistami Ludendorffa, policja nie odważy się strzelać.Hitler z gen. Erichem Ludendorffem na zdjęciu z 1924 r. Przywódca NSDAP liczył na to, że widząc kroczącego z nazistami Ludendorffa, policja nie odważy się strzelać. Fot. Bundesarchiv

Więzienie w Landsbergu w Bawarii opuścił przedterminowo Adolf Hitler, który trafił tam po nieudanym puczu w Monachium 8/9 listopada 1923 r. Hitler, a także słynny generał Erich Ludendorff, który przyłączył się do nazistów, liczyli, że uda im się obalić bawarski rząd, potem pomaszerować na Berlin i zdobyć władzę w całym kraju. Pod kulami policji puczyści się rozpierzchli, a poturbowany Hitler został aresztowany i 1 kwietnia 1924 r. skazany na pięć lat więzienia z możliwością zwolnienia warunkowego po sześciu miesiącach. W Landsbergu Hitler podyktował swemu zastępcy Rudolfowi Hessowi „Mein Kampf”, czyli „Moją walkę”, książkę, w której zawarł swoje poglądy. Stała się ona biblią nazistów, a z czasem źródłem wielkiej zamożności jej autora.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Bojówkarze Hitlera zaatakowali wiec socjaldemokratów. Ich proces był kpiną z prawa

20 grudnia 1938 r. Wagonem na Gubałówkę

Gubałówka - zabytkowy wagonik kolejkiGubałówka - zabytkowy wagonik kolejki MAREK PODMOKŁY

W Zakopanem uruchomiona została kolej linowo-terenowa na Gubałówkę. Inicjatorem jej budowy był Aleksander Bobkowski, minister komunikacji i prezes Polskiego Związku Narciarskiego, co związane było z organizacją przez Zakopane w 1939 r. zawodów FIS (Międzynarodowej Federacji Narciarskiej). Budowa rozpoczęła się w lipcu 1938 r., a zakończyła w rekordowo krótkim czasie 168 dni roboczych. Długość trasy wynosiła 1307 m, a różnica poziomów między dolną i górną stacją - 299 m. Wagoniki wyprodukowała szwajcarska firma Von Roll Berno. Gubałówka była trzecim szczytem w polskich górach, na który można było wjechać kolejką - po Kasprowym Wierchu i Górze Parkowej w Krynicy.

20 grudnia 1967 r. Pierwsza Złota Płyta

Czesław Niemen - Dziwny jest ten świat (oryginal)Czesław Niemen - Dziwny jest ten świat (oryginal) Fot. aruzo88/Youtube

„Dziwny jest ten świat” - album Czesława Niemena, piosenkarza szokującego swym wyglądem i zachowaniem ludzi starszych - cieszy się wielką popularnością od momentu wydania. Spośród piętnastu piosenek, które znalazły się na płycie, większość staje się przebojami, a przede wszystkim tytułowy protest song z ekspresyjną wokalizą Niemena i partią organową Mariana Zimińskiego. Gdy w czerwcu 1967 r. Niemen, śpiewając „Dziwny jest ten świat”, wygrywa opolski festiwal, jest u szczytu sławy. Piosenka staje się hymnem młodzieży. 20 grudnia wytwórnia płytowa Muza ogłasza, że krążek jest pierwszą w historii polską Złotą Płytą. Taki tytuł przyznawano wówczas za sprzedaż 160 tys. egzemplarzy płyty długogrającej. Dziś wystarczy 15 tys.

20 grudnia 1987 r. Pożar na „Doña Paz”

 

Tuż po godz. 22 prom „Doña Paz” filipińskiego armatora Suspicio Lines zderzył się z tankowcem „Victor” przewożącym 8,8 tys. baryłek benzyny. Paliwo rozlało się na pokłady promu oraz otaczające go morze i stanęło w ogniu. Na promie zginęło co najmniej 4341 osób, jednak znaleziono zaledwie 270 ciał. Ocalało tylko 24 pasażerów i dwóch członków załogi tankowca. Prom wyszedł w morze z portu Tablacan na wyspie Leyte z ponad 4 tys. pasażerów, choć mógł przewozić tylko 1518 osób. Filipińczycy śpieszyli się na święta, więc płacili łapówki za wpuszczenie na pokład. Śledztwo wykazało wiele uchybień - na mostku promu służbę pełnił praktykant, a oficerowie (łącznie z kapitanem) oglądali telewizję lub pili. Katastrofa jest uznawana za największą tragedię morską, jaka wydarzyła się w czasie pokoju.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.