Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

11 grudnia 361 r. Ostatni cesarz poganin

Julian Apostata na XIV-wiecznym fresku Simone Martiniego w kaplicy św. Marcina w Asyżu. Julian, mimo swych błędów, był jednym z najszlachetniejszych i najbardziej utalentowanych ludzi w historii świata - napisał Ernst Stein, znawca późnego antyku, profesor Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium. Chrześcijanie przez wieki mieli inne zdanie - nie uważali go za tolerancyjnego władcę, lecz za zdrajcę i tyrana. Z satysfakcją stwierdzali, że cesarzowi nie udało się zatrzymać koła historii Julian Apostata na XIV-wiecznym fresku Simone Martiniego w kaplicy św. Marcina w Asyżu. Julian, mimo swych błędów, był jednym z najszlachetniejszych i najbardziej utalentowanych ludzi w historii świata - napisał Ernst Stein, znawca późnego antyku, profesor Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium. Chrześcijanie przez wieki mieli inne zdanie - nie uważali go za tolerancyjnego władcę, lecz za zdrajcę i tyrana. Z satysfakcją stwierdzali, że cesarzowi nie udało się zatrzymać koła historii  Fot. BE&W

Julian Apostata wkroczył do Konstantynopola, stając się niepodzielnym władcą imperium rzymskiego. Od 355 r. zarządzał Galią, rozgromił Alemanów. I w Galii właśnie w 360 r. wojsko wyniosło go na tron. Oznaczało to starcie z cesarzem Konstancjuszem II, który jednak zmarł. Julian porzucił chrześcijaństwo i umacniał religię pogańską, zwalczał chrześcijan. W 363 r. poległ podczas wyprawy na Persję, według legendy rozpowszechnianej później przez Kościół katolicki – z ręki rzymskiego żołnierza chrześcijanina. Umierając, miał powiedzieć: „Galilaee, vicisti” („Galilejczyku, zwyciężyłeś”), jakby na znak uznania, że zapoczątkowana przez Jezusa religia zatriumfuje.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Włócznia w brzuchu Juliana Apostaty

11 grudnia 1923 r. Szaleństwo Marianny

         

Koło wsi Antonówka pod Radomiem Marianna Dolińska, Cyganka cierpiąca na chorobę afektywną dwubiegunową, powiesiła na drzewie czwórkę swoich dzieci: sześciomiesięczną Zofię, Antoniego (3 lata), Bronisławę (5 lat) i Stefana (7 lat). Wkrótce potem zdesperowana kobieta zgłosiła się na policję. Była ofiarą nędzy i głodu panującej wówczas w tym rejonie kraju i - jak stwierdzili psychiatrzy - popadła w stan obłąkańczy, uznając, że jedynym sposobem uchronienia dzieci od głodu jest ich zabójstwo. Ostatecznie trafiła do szpitala w Tworkach, natomiast zdjęcia powieszonych dzieci zilustrowały dwa artykuły naukowe opublikowane w 1928 r. i 1948 r. Z niewyjaśnionych przyczyn trzecia wersja zdjęcia została uznana za ilustrację zbrodni UPA na polskich dzieciach z 1943 r. i w takim charakterze po 1989 r. ukazywało się w licznych publikacjach. W 2007 r. pojawił się projekt pomnika ofiar ludobójstwa OUN-UPA autorstwa Mariana Koniecznego przedstawiający drzewo, do którego przybite były małe dzieci. W wyniku protestów projekt został odrzucony.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ciemne sprawy II RP

11 grudnia 1936 r. Abdykacja dla Wallis

- To niemożliwe - powtarza niezwykle zdenerwowany książę Albert. Dzieje się rzecz niebywała - jego brat Edward VIII, król Wielkiej Brytanii i Irlandii, cesarz Indii podpisuje akt abdykacji, co oznacza, że to właśnie on, jąkający się książę Bertie, szczęśliwy mąż i ojciec dwóch córek - Elżbiety, obecnej królowej Elżbiety II, i Małgorzaty - zostaje kolejnym monarchą. Jako Jerzy VI będzie panował do 1952 r. Starszy brat został królem 20 stycznia 1936 r. Zakochany w Amerykance Wallis Simpson monarcha liczył na to, że będzie mógł się z nią ożenić. Niestety, ślub Edwarda z dwukrotną rozwódką okazał się absolutnie nie do zaakceptowania dla Brytyjczyków i po decydującej rozmowie z premierem Baldwinem król postanowił, że pani Wallis jest dla niego ważniejsza od tronu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Rekordzistki na tronie. Anegdoty o Wiktorii i Elżbiecie

11 grudnia 1942 r. Nazistowski obóz dziecięcy

Do łódzkiego „obozu prewencyjnego dla młodych Polaków" trafił pierwszy transport dzieci. Obóz powstał w kwartale wydzielonym z getta na obrzeżach miasta, przy ul. Przemysłowej. Zwożono do niego sieroty i bezdomne dzieci, których rodziców wywieziono na roboty lub do obozów, a także dzieci „polskich terrorystów", czyli członków ruchu oporu. Wszyscy więźniowie, którzy skończyli osiem lat, pracowali w warsztatach na terenie obozu, a także przy jego rozbudowie. Po ukończeniu 16 lat trafiali do obozów dla dorosłych. 19 stycznia 1945 r., w momencie wyzwolenia łódzkiego obozu, przebywało w nim około 800 dzieci. W 1971 r. na jego terenie stanął pomnik Pękniętego Serca upamiętniający ofiary.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Obóz koncentracyjny dla dzieci

11 grudnia 1946 r. Powstanie UNICEF-u

Robert Lewandowski w roli ambasadora UNICEF. Warszawa, 3 marca 2014Robert Lewandowski w roli ambasadora UNICEF. Warszawa, 3 marca 2014 Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Uchwałą Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych powołany został do życia UNICEF - United Nations Children’s Fund (Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci). Inicjatorem stworzenia organizacji ratującej życie dzieci ofiar wojny był dr Ludwik Rajchman, polski lekarz bakteriolog pochodzenia żydowskiego. Rajchman, który zakładał także Komisję Epidemiologiczną Ligi Narodów, w latach 20. był pierwszym dyrektorem Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie. Początkowo działania UNICEF-u ograniczały się do dostarczania potrzebującym dzieciom przede wszystkim mleka, dlatego organizację nazywano żartobliwie „mleczarzem dzieci świata”. Dziś działa ona w ponad 190 krajach i pomaga co roku blisko siedmiu milionom dzieci.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.