Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

>> Fundacja im. Kazimierza i Zofii Moczarskich oraz Dom Spotkań z Historią przyznają Nagrodę im. Kazimierza Moczarskiego dla najlepszej książki historycznej ubiegłego roku. Prezentujemy książki dziesięciu finalistów 9. edycji nagrody. Laureata poznamy 8 grudnia.

Wołyń ’43. Ludobójcza czystka – fakty, analogie, polityka historyczna
Grzegorz Motyka
Wydawnictwo Literackie

Nasze powstanie ma za zadanie nie tylko zmianę ustroju politycznego. Ono musi oczyścić Ukrainę z cudzego, wrogiego elementu i z niedobrego własnego – pisał w latach 30. Mychajło Kołodzinskyj, szef referatu wojskowego Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) w Polsce. Walka miała być okrutna i zoologiczna, wszystkich, którzy nie są Ukraińcami, należało zniszczyć lub sterroryzować i zmusić do ucieczki. Tylko wtedy będziemy mieli moralną przewagę podczas powstania, jeśli wykażemy się większym okrucieństwem wobec nich – dodawał.

To tylko jeden z wielu poruszających cytatów z książki „Wołyń ’43” prof. Grzegorza Motyki. Została przygotowana z myślą o niefachowym czytelniku i jest uzupełnieniem znakomitej monografii „Od rzezi wołyńskiej do akcji »Wisła«. Konflikt polsko-ukraiński 1943-1947”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Grzegorz Motyka o Wołyniu: Noży nie święcili

Motyka zagłębia się w najbardziej bolesny splot polsko-ukraińskich pretensji i stereotypów. Wiele książek o konflikcie polsko-ukraińskim jest pisanych z punktu widzenia nacjonalistycznych stereotypów jednej lub drugiej strony. Motyka starannie tego unika. Więcej: wyciąga je na światło dzienne i analizuje, np. pokazując sięgające długo przed II wojnę światową źródła rozpowszechnionego w Polsce wyobrażenia Ukraińca jako brutalnego i prymitywnego „rezuna”.

Winy w konflikcie polsko-ukraińskim są po obu stronach. Każda pielęgnuje także krzywdzące stereotypy. To nie znaczy, że w rachunku wzajemnych win istnieje symetria. Okrucieństwo czystki etnicznej prowadzonej przez OUN na Wołyniu i w Galicji zostało zaplanowane na zimno przez ideologów ukraińskiego nacjonalizmu. Zachęcano do okrucieństwa i świadomie, jak pisze Motyka, nawiązywano do buntów kozackich i pogromów ziemian i Żydów na Ukrainie pod koniec I wojny światowej.

O ile więc II Rzeczpospolita traktowała Ukraińców źle – i Motyka nie stara się tego obrazu upiększać – o tyle, jak pisze wprost, nie usprawiedliwia to decyzji o rozwiązaniu sporów za pomocą czystki etnicznej, połączonej z masowymi mordami na ludności cywilnej. Historyk starannie opisuje zarówno przebieg tej zbrodni, jak i polski rewanż – także okrutny, ale jednak o innym ciężarze gatunkowym.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Wołyń: rzeź czy ludobójstwo?

Dwa kluczowe rozdziały książki dotyczą analogii pomiędzy mordami popełnionymi przez Ukraińców na Polakach i przez chorwackich nacjonalistów na Serbach podczas II wojny światowej oraz miejsca Wołynia w polityce historycznej Polski i Ukrainy. Chorwaci zabili ponad 300 tys. Serbów, plany ludobójczej czystki przygotowując już w latach 30. i konsultując je zresztą z ukraińskimi kolegami. I jedni, i drudzy wychodzili z nacjonalistycznego założenia, że państwo musi być jednolite etnicznie, przy czym tylko bezwzględność i okrucieństwo sprawią, że zastosowane rozwiązania będą trwałe – pisze Motyka.

Nacjonalizm jest prawdziwym bohaterem tej książki. Ostatni rozdział mówi o tym, jak spór o odpowiedzialność i winę za Wołyń ciąży nad dzisiejszymi stosunkami polsko-ukraińskimi. Historyk demaskuje mity na ten temat – zarówno polskie, jak i ukraińskie. Pisze np., że UPA nie można porównywać do Armii Krajowej (co zrobił niedawno były prezydent Wiktor Juszczenko). UPA bardziej przypominała zdaniem Motyki Narodowe Siły Zbrojne – zbrojne ramię partii nacjonalistycznej. Historyk opisuje kolejne zwroty w polskiej polityce pamięci wobec Ukrainy. Wyznacza ją dylemat: z jednej strony Ukraina jest polskim strategicznym sojusznikiem, z drugiej – zdaniem wielu polskich polityków (ale także samego historyka) mitologia ukraińska dąży do zminimalizowania zbiorowej odpowiedzialności za zbrodnie. Należy cierpliwie upominać się o jednoznacznie krytyczny osąd zbrodni – pisze Motyka, zdając sobie sprawę z uwikłania polskiej polityki wobec Ukrainy. Jak pokazuje przykład Juszczenki, przed nami jeszcze długa droga.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nagroda Historyczna Moczarskiego 2017. Dziesięć nominowanych książek

Szczegóły na Wyborcza.pl/moczarski

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.