Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W najgorszej sytuacji był gospodarz, bo gościnność nakazywała, by pił ze wszystkimi aż do końca przyjęcia. To jego obowiązkiem było wzniesienie pierwszego toastu. Na baczności musieli się mieć goście Adama Małachowskiego (1706-67), krajczego koronnego, który był właścicielem najsłynniejszego kielicha w Rzeczypospolitej. Naczynie mogło pomieścić pół garnca, czyli 1,3 l wina. Małachowski sam na powitanie pił i oddawał puchar gościowi, żądając, by wychylił wszystko duszkiem. Niektórzy po takim wstępie już nie mieli sił na dalsze ucztowanie. Słabą głowę miał Karol "Panie Kochanku" Radziwiłł. Gdy wypił, rozdawał konie, pałasze, a nawet wsie. Zdarzało się, że pobił gości albo dla żartu kazał wtrącić do lochu, a także dawał ognia z armat.

Aby ustrzec swoich synów przed skutkami posiadania słabej głowy, magnaccy rodzice pilnowali, by w programie wychowania znalazły się praktyczne zajęcia - przyzwyczajenie młodzieńca do wypijania sporej ilości alkoholu. Przerwę od pijaństwa na magnackim przyjęciu stanowiły tylko tańce. A korzyścią z wypijania litrów wina było neutralizowanie dużych ilości tłustych potraw. Na pańskim stole dominowały rosół, barszcz, bigos, słonina, kwaśna kapusta, gęś, flaki, kapłony. Mięso przyprawiano szafranem, migdałami, imbirem, pieprzem, miodem czy cytryną. Dopiero gdy zaczęto sprowadzać kucharzy z Francji, ten zestaw obowiązkowy został uzupełniony pasztetami i ostrygami.

Pijaństwo i przejadanie się prowadziły do podagry, czyli dny, choroby wyniszczającej stawy. Na wszelki wypadek najwięksi magnaci mieli pod ręką zawsze medyków - Stanisław Lubomirski jednego doktora, dwóch cyrulików i dwóch aptekarzy. Podagrę nazywano chorobą królów lub chorobą ludzi bogatych. Władysław IV przez nią, zwłaszcza po pijatykach, tygodniami nie wychodził z łóżka (cierpiał też na kiłę, kamicę nerkową oraz reumatyzm). Podagra dotknęła też Jana Kazimierza, Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego. Zwycięzca spod Wiednia miał też kiłę, kamicę nerkową i żółciową, zapalenie nerek i nadciśnienie. Z kiły leczono rtęcią, co powodowało zatrucie organizmu. Zmarł na wylew krwi do mózgu.

Wiele chorób trapiło (na przekór przydomkowi) Augusta II Mocnego i jego syna Augusta III. Obaj mieli podagrę, choć młodszy, wychowany w protestanckiej atmosferze, raczej nie skłaniał się ku rozrywkom.

Jeśli mimo wszystko magnaci żyli dłużej niż prosty lud, to zawdzięczali to lepszej higienie. W razie wielkich epidemii, które wybuchały bardzo często, mogli uciec do innej rezydencji, która znajdowała się w zdrowej okolicy. Największe spustoszenie powodowała dżuma, której przenoszeniu się sprzyjały wojny. Te same okoliczności towarzyszyły epidemiom tyfusu, czerwonki oraz ospy. Choroby sprawiały, że wieku dorosłego dożywał tylko co trzeci mieszkaniec XVIII-wiecznej Polski, również w magnackich dworach. Długowieczni Czartoryscy byli na tym tle raczej wyjątkiem.

Czekamy na opowieści jak losy Waszych rodzin przeplatają się z historią Polski: historierodzinne@wyborcza.pl

 

Oglądaj wideo Objazdowego Muzeum Historii Polski

W ''Objazdowym Muzeum Historii Polski'' czytaj:

 

Hetman Branicki - klawe życie magnata

 

Historia bywa niesprawiedliwa. Chcielibyśmy, by pamięcią potomnych nagradzała tylko osoby wielkie i nieprzeciętne, skazując na zapomnienie ludzi małego formatu, poślednich talentów i marnego intelektu. A ona, jak na złość, często robi odwrotnie, czego dowodem Jan Klemens Branicki herbu Gryf

Majątki arystokracji. Fura, skóra i gipiura

 

Najwięksi arystokraci mieli po kilkaset wsi, własne miasta i prywatne armie. Olbrzymie dochody i (czasami) jeszcze większe wydatki.

Magnackie rezydencje

 

Białystok, Choroszcz, Tykocin, Bohoniki, Supraśl. Wszystkei możemy zwiedzić na Podlasiu

Białowieża. Historia czterech królewskich polowań

 

Królewskie łowy w Puszczy Białowieskiej trwały zwykle tydzień, angażowały kilkaset osób i były ulubioną rozrywką każdej koronowanej głowy. Strzelano, pito kawę, czytano książki i grano w karty.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.