Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Prace nad ciężkim motocyklem z czterosuwowym silnikiem rozpoczęły się w 1952 r. w warszawskim Biurze Konstrukcyjnym Przemysłu Motoryzacyjnego. Pojazd, który wzorowano na najlepszych zagranicznych konstrukcjach i jeszcze polskich przedwojennych opracowaniach, zaprojektowali inżynierowie Jan Ignatowicz, Karol Wójcicki oraz Stefan Poraziński. Otrzymał on oznaczenie M07 i nazwę Junak. Władze zdecydowały o lokalizacji produkcji w Szczecinie, w miejscu mającym długie tradycje motoryzacyjne - w halach przy al. Wojska Polskiego. Do 1945 r. działała tam fabryka Stoewer Werke. Stoewerowie należeli do światowych pionierów motoryzacji (jako jedni z pierwszych produkowali auta z napędem na przednie koła). Zaraz po wojnie fabryka została rozgrabiona przez Sowietów i wywieziona do ZSRR. Polacy rozpoczęli od produkcji w tym miejscu pogrzebaczy, łóżek, noży do ziemniaków, a w końcu - foteli dentystycznych i ginekologicznych.

W 1955 r. Wytwórnię Sprzętów Metalowych "Metalosprzęt" przemianowano na Szczecińską Fabrykę Motocykli. Dwa lata później zaczęła się seryjna produkcja. Model M07 powstawał do 1960 r. W tym czasie stworzono w Szczecinie dział konstrukcyjny. Lokalni inżynierowie opracowali m.in. motocykl crossowy M07 C i motocykl rajdowy M07 R. Jadący na nim zawodnicy wielokrotnie zdobywali tytuły mistrzów Polski, a w tzw. sześciodniówce motocyklowej w Garmisch-Partenkirchen, uznawanej za rajdowe mistrzostwa świata, zdobyli pierwsze miejsce. Pokonali włoskie Moto-Guzzi, Gillera, angielskie Royal Enfield czy niemieckie BMW.

W 1960 r. model M07 został zastąpiony udoskonalonym M10. W 1962 r. zakład był już w stanie wypuścić na rynek 20 tys. sztuk. Klientów nie brakowało, chociaż pojazd nie był tani. Kosztował 24 tys. zł, średnia pensji wynosiła wtedy 1,8 tys. zł.

W połowie lat 60. nastąpił kryzys. Na rynku pojawiły się mniejsze, tańsze, prostsze w eksploatacji jednoślady. Junak nie był zaś motocyklem idealnym... Gdy padał intensywny deszcz, woda łatwo dostawała się do iskrownika i unieruchamiała pojazd.

W 1965 r. z taśmy zjechała ostatnia maszyna. Przez dziewięć lat produkcji Szczecińska Fabryka Motocykli wyprodukowała ponad 91 tys. junaków. Eksportowano je do 32 krajów.

Junaki nie zginęły bezpowrotnie w mrokach dziejów - kluby ich miłośników od kilkunastu lat powstają w Polsce i Niemczech.

Jedziemy Smykiem

Ciekawostką jest, iż w latach 60. na podzespołach Junaka w Szczecińskiej Fabryce Motocykli wykonano 20 egzemplarzy samochodu Smyk. Wyróżniał się drzwiami umieszczonymi z przodu auta. Żeby wsiąść, trzeba było po prostu otworzyć przednią część samochodu z maską, szybą i kierownicą. Oryginalna technicznie była też skrzynia biegów - auto miało cztery biegi do przodu i cztery biegi wsteczne.

Do dziś zachował się jeden egzemplarz Smyka, który można zobaczyć w szczecińskim Muzeum Techniki i Komunikacji. Jest tam też inny eksperymentalny pojazd - trójkołowiec B23 z 1960 r. Choć jego podstawą była konstrukcja Junaka M10, to nie przypominał on motocykla. W niewielkiej kabinie zamontowano kierownicę samochodową i pedały sprzęgła, hamulca i gazu; za nią była plandeka odgradzająca przestrzeń bagażową o nośności 300-400 kg.

Czekamy na opowieści jak losy Waszych rodzin przeplatają się z historią Polski: historierodzinne@wyborcza.pl





W ''Objazdowym Muzeum Historii Polski czytaj:

Szczecin. W PRL-u - Dziki Zachód. A potem - okno na Zachód (i NRD)
Peerelowskie hasło "Byliśmy - jesteśmy - będziemy" było mocno naciągane. Mieszkańcy powojennego Szczecina przez dziesięciolecia nie czuli się u siebie i nie wiedzieli, czy zostaną tam na zawsze. Może właśnie dlatego stworzyli miasto niepokorne?

Wieża Bismarcka, mroczne miejsce... Poznaj tajemnice Szczecina!
Nie od razu Szczecin zbudowano

Szczecin. Powikłana historia miasta w 13 datach
Gryfici, caryca i alianci

Szczecińskiej stoczni nawet Sowieci nie zarżnęli. Dopiero Chińczycy...
Na początku XX wieku w Szczecinie powstawały największe i najszybsze transatlantyki, przy których przereklamowany "Titanic" z atrapą czwartego komina wywołuje uśmiech politowania

Szczecińscy książęta ze słowiańskim rodowodem. Kiełbasą zabijali, ginęli od czarów
Błazen ścięty kiełbasą? Takie atrakcje tylko w Szczecinie

Junak, polski Harley-Davidson. Poznaj kultowy motor PRL-u
"Tylko tej maszynie kłaniają się w Szczecinie" - śpiewano w latach 60. Kultowy Junak, motocykl z duszą, do dziś jest obiektem pożądania fanów motoryzacji



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.