Kowalskaaaa! Na badanie!

Astoria48
01.12.2009 13:50
A A A
Byłam w szpitalu świadkiem takiej sceny: z dyżurki wychodzi młoda pielęgniarka z plikiem skierowań na badania i woła: ?Kowalskaaa! Kwiatkowskaaaa! Wiśniewskaaa!". Ani imienia, ani pani, samo nazwisko.

Z sal wychodzą same staruszki. Kto ją tak wychował? Czy chciałaby, aby jej matkę tak potraktowano?

Czy z doświadczenia Twojego lub Twoich bliskich wynika, że pacjenci w Polsce są traktowani "po ludzku" czy raczej jak przedmiot? Czekamy na Wasze listy. Napisz: leczyc@wyborcza.pl