Nie wpuścili mnie z córeczką na zabieg

Laura K. z Bielska-Białej
15.01.2010 18:03
A A A
U mojej siedmiomiesięcznej córeczki zdiagnozowano problemy z nerkami. Spędziłyśmy tydzień w szpitalu. Razem. Pielęgniarki pozwalały mi być przy badaniach, trzymałam ją na rękach, gdy pobierali jej krew. Oczywiście Maja płakała jak bóbr, ale przynajmniej był przy niej ?swój?.
Przed wyjściem ze szpitala robili jej jeszcze badania kontrolne. Między innymi cystografię, która polega na założeniu cewnika. Wiadomo było, że będzie bolało. Dali jej wcześniej jakiś syropek, coś w stylu głupiego jasia. Staliśmy z mężem przed gabinetem, trzymaliśmy małą na rękach, czekając na wejście do zabiegowego. Nagle jedna z pielęgniarek wyszła do nas, wprawnym ruchem zabrała dziecko, weszła do gabinetu i zamknęła nam drzwi przed nosem. Zatkało nas. Mąż pierwszy się otrząsnął i wystartował do gabinetu z pytaniem, dlaczego nie możemy być przy badaniu? "Bo nie!" - powiedział lekarz i wyprosił męża.

Stałam na korytarzu, patrzyłam w te cholerne zamknięte drzwi i przez piętnaście minut słyszałam, jak moje dziecko wyje. Wyobraźcie to sobie: nad nią same obce twarze, nie ma mamy, nie ma taty, a potem ból, okropny ból. Gdzie mama? Dlaczego mnie zostawiła?

Przechodziła pani ordynator, rzuciliśmy się do niej jak do ostatniej deski ratunku, że to skandal, że przecież mamy prawo być z dzieckiem, że ono wariuje tam z bólu i niech nam pozwoli wejść. A ona na to, że ona by pozwoliła, ale że to zależy od lekarza, który bada i ona nie będzie się wtrącać.

Słyszałam, jak pielęgniarki mówiły do małej po imieniu, ale to nic nie pomagało. Wrzeszczała przeraźliwie dalej. A potem, jak ta gehenna się skończyła, jak ją oddali i przytuliłam Maję do siebie, to jej nie mogłam przez kilkanaście minut od siebie oderwać.

Dlaczego zrobiliście to mojemu dziecku? Panie "doktorze", czy bardzo byśmy tam panu przeszkadzali? Czy nie byłoby wam łatwiej, gdyby dziecko było spokojniejsze, bo widziałoby przynajmniej jedną znaną twarz? Czy macie prawo tak traktować dzieci? Nie, nie macie.

Zobacz także