Gorzej niż za komuny

Józef Żochowski
01.12.2009 13:48
A A A
Jestem emerytem i leczę się prywatnie w przychodni LIM w Warszawie. Mogę tam zarezerwować sobie wizytę przez internet albo przez telefon o każdej porze dnia i nocy. Zastanawiam się od lat - dlaczego jest to niemożliwe w publicznej służbie zdrowia?
Moja przychodnia na Targówku (bywam tam czasem z córkami) wprowadza co rusz jakieś innowacje, np. zawiesza zapisy telefoniczne w okresie wakacji. Nigdy się nie zdarzyło, by zawiadomiono nas o odwołaniu wizyty np. z powodu choroby lekarza.

Moim zdaniem przychodnia ta pracuje gorzej niż za komuny, którą dobrze pamiętam i wcale za nią nie tęsknię.

Czy z doświadczenia Twojego lub Twoich bliskich wynika, że pacjenci w Polsce są traktowani "po ludzku" czy raczej jak przedmiot? Czekamy na Wasze listy. Napisz: leczyc@wyborcza.pl