W Łodzi staże dla młodych bez parzenia kawy

Marcin Markowski
04.02.2014
A A A
Nie będzie parzenia kawy i obsługiwania ksera. Studenci zdobędą konkretne umiejętności i jeszcze zarobią. Kilkanaście międzynarodowych firm zaproponowało młodym łodzianom staże, które mają im pomóc w zdobyciu pracy.
Ericpol, Pelion, Albea, Accenture, Deloitte, PZU, BSH, Infosys BPO, OSTC, Sandoz, Bank Handlowy, Gillette, Rule Financial, Dell, mBank - te firmy przystąpiły do projektu "Staże dla młodych", który "Gazeta Wyborcza" prowadzi wspólnie z Uniwersytetem Łódzkim, Łódzką Specjalną Strefą Ekonomiczną i Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce. We wtorek w pałacu Biedermanna przedstawiciele firm mówili studentom i absolwentom, kogo szukają i co oferują.

Accenture, firma z branży nowoczesnych technologii, poszukuje studentów kierunków informatycznych, którym chce powierzyć projekt dla jednego ze swych klientów zagranicznych. BSH, światowy producent sprzętu AGD, ma oferty w działach rozwoju dostawców i administracji obiektów budowlanych. Albea robiąca opakowania przyjmie stażystę do działu IT, firma doradcza Deloitte - do audytu, a produkujący leki Sandoz - kogoś do kontroli jakości.

Firmy poszukują osób, których wykształcenie wiąże się z ich branżami, ale podkreślają, że kierunek studiów nie jest najważniejszy. - Dużo inwestujemy w pracowników, dlatego wiedzę łatwo uzupełnić - tłumaczą. Co się zatem liczy? Łatwość uczenia się, zaangażowanie, kreatywność, komunikatywność, umiejętność pracy w grupie i w stresie, czyli wszystko, co specjaliści od rekrutacji nazywają kompetencjami miękkimi. Plusem podczas rekrutacji jest znajomość języków obcych.

- Staże i praktyki kojarzą się zwykle z parzeniem kawy i obsługą ksera. U nas tego nie będzie. Zdobędziecie konkretne umiejętności, które ułatwią wam znalezienie pracy - zapewniła studentów Agnieszka Ciszewska z UŁ.

- Stażysta nie będzie kserował dokumentów. Będzie je analizował - potwierdziła Emila Ostrowska z Deloitte.

W naszym projekcie każdy stażysta podpisze z firmą umowę, w której jasno będzie napisane, co będzie w niej robić i czego się nauczy. W umowie określone zostaną też czas stażu i wynagrodzenie. Na koniec stażysta podzieli się wrażeniami z praktyk i opowie, co dzięki nim zyskał.

- Zależało nam, by staże miały dobrą jakość. Dlatego cieszę się, że pracodawcy zaakceptowali standardy zgodne z wytycznymi Komisji Europejskiej - mówiła Ewa Synowiec, szefowa przedstawicielstwa KE w Polsce.

- Już dziś się cieszę, że połowa tych, którzy wezmą udział w praktykach, dostanie po nich pracę. Z badań, które przeprowadziliśmy w ramach ogólnopolskiego konkursu "Grasz o staż", wynika, że co drugi stażysta zostaje w firmie, w której zaczął zdobywać doświadczenie - gratulowała Grażyna Borkowska, pomysłodawczyni akcji społecznej "Projekt: praca".

Młodym pomysł staży bez parzenia kawy bardzo się spodobał, a wielu wiąże z nimi duże nadzieje. - Wierzę, że staż ułatwi mi znalezienie pracy w banku - powiedziała "Wyborczej" Kasia, ubiegłoroczna absolwentka ekonomii. Kamil, który po logistyce jest operatorem wózka widłowego, chce znaleźć zajęcie bardziej ambitne i lepiej płatne. A jeśli nie dostanie się na staż, pójdzie do pracy w wojsku.

Staże z reguły będą trwać trzy miesiące, ale są i półroczne. Firmy proponują pracę w wymiarze etatu, ale jeśli studentowi trudno będzie pogodzić praktyki z nauką, część z nich zgodzi się na indywidualne godziny pracy. Ile można zarobić? Minimum 1200 zł brutto za miesiąc.

Rekrutacja na 24 stanowiska rozpocznie się jutro i potrwa do końca lutego. Pierwszy etap jest elektroniczny. Na stronach Akademickiego Biura Karier Zawodowych UŁ [www.biurokarier.uni.lodz.pl] oraz Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej [www.sse.lodz.pl] będzie można znaleźć wykaz oferowanych stanowisk i formularz, który trzeba wypełnić, wskazując miejsce stażu. Firmy wybiorą najlepszych kandydatów.

Projekt: Praca

Gospodarka potrzebuje pracowników z fachem w ręku jak kania dżdżu. Powstają nowe miejsca prayc, ale brakuje odpowiednio wykwalifikowanych młodych Polaków, którzy mogliby je zająć. Brakuje zawodowców.

Uważamy, że warto mieć konkretny zawód i do zdobycia go będziemy namawiać młodych w tej edycji akcji społecznej "Gazety Wyborczej" - "Projekt: Praca".