Według stomatologów osoby palące mają od trzech do sześciu razy większe ryzyko rozwoju choroby jamy ustnej i dwa razy większe ryzyko utraty zębów. Takie są statystyki.

Dlaczego dym tytoniowy aż tak szkodzi zębom?

Szczoteczka zwykła czy elektryczna. Która lepsza?

Z kilku powodów.

Palenie papierosów powoduje wysychanie śluzówki jamy ustnej i redukuje ilość śliny. A ślina jest nam bardzo potrzebna. Pomaga naturalnie czyścić zęby, chroni je też przed próchnicą. Kiedy mamy sucho w ustach, nie ma czym spłukać z zębów zawartych w dymie związków. Poza tym nikotyna i dym papierosowy obniżają pH w ustach, działają drażniąco, dlatego zęby palaczy są bardziej narażone na kwasową erozję szkliwa, a ta także prowadzi do rozwoju nadwrażliwości.

Ślina podnosi pH w jamie ustnej, pełni też m.in. funkcję regeneracyjną, wspomagając i uczestnicząc w gojeniu się ran błony śluzowej. Bierze również udział w remineralizacji szkliwa. Bez odpowiedniej ilości śliny zęby tracą część naturalnej ochrony. 

Po jabłku nie sięgaj od razu po szczoteczkę

Pod wpływem palenia zwiększa się też ryzyko wystąpienia chorób przyzębia. Kurczą się naczynia krwionośne i zmniejsza się przepływ krwi przez dziąsła, co powoduje, że są one niedotlenione i niedożywione.

Zwiększa się także ryzyko rozwoju paradontozy. Paradontoza to przewlekła choroba jamy ustnej, w której istotną rolę odgrywają bakterie, m.in. Porphyromonas gingivalis. Dręczą one co trzeciego człowieka. Na najbardziej zaawansowaną postać paradontozy cierpi ok. 8 proc. ludzi.

Oczywiście każdego kusi, żeby zrzucić całą winę na chorobotwórcze bakterie. Prawda jest jednak taka, że wszystko zaczyna się od zaniedbania higieny jamy ustnej. Kawa, i papierosy (!) to jeden z czynników sprzyjających mnożeniu się bakterii w jamie ustnej. Drugim jest po prostu niedokładne i nieregularne mycie zębów, co powoduje, że zalegają na nich płytka i kamień nazębny.

Palenie papierosów szkodzi zębomPalenie papierosów szkodzi zębom 123RF

Dlaczego zęby są takie czułe

Osoby, które palą papierosy, mają częściej przebarwione zęby niż ludzie niepalący. Zęby osoby palącej papierosy żółkną, a z czasem niemal brązowieją. Pojawiają się na nich ciemne przebarwienia, szybciej osadza się kamień. Zmiany w kolorze zębów są dostrzegalne już po roku regularnego palenia! W dobie coraz doskonalszych metod wybielania zębów można by machnąć na to ręką. E tam, najwyżej, pójdę i wybielę.

Złe mycie zębów może prowadzić do nadwrażliwości

Niestety, to wcale nie takie proste. Zęby żółkną, ponieważ zawarta w papierosach nikotyna i substancje smoliste (jak sama nazwa wskazuje) po prostu je barwią. Na początku jest to odwracalne, ale z czasem związki zawarte w dymie dosłownie wżerają się w zęby i farbują je na dobre. Dobrze przeprowadzone wybielanie zębów jest całkowicie bezpieczne, ale przecież nie można go wykonywać stale. To grozi uszkodzeniem zębów, także rozwojem nadwrażliwości. Nie sprzyja jej także traktowanie zębów przez palaczy. Chcąc pozbyć się gromadzącego się szybciej osadu i kamienia na zębach, szorujemy je mocniej. Specjalne pasty dla palaczy nie szkodzą zębom, ale jeśli dołożymy do tego silne szorowanie, z czasem doprowadzimy do ścierania się szkliwa, a nawet do ukruszenia zęba. Nie mówiąc o podrażnieniu dziąseł.

Czy nadwrażliwe zęby można wybielać?

Palenie tytoniu powoduje niedobór witaminy C w organizmie, a to jest przyczyną kruchości szkliwa i zmian w miazdze zęba, powodując, że nasze zęby są bardziej podatne na próchnicę. Witamina C zalicza się do grupy najsilniejszych naturalnych antyoksydantów. Chroni przyzębie przed wolnymi rodnikami, które mogą powodować niszczenie komórek, z których zbudowane są tkanki. Witamina C bierze udział w syntezie kolagenu - jest to substancja tworząca m.in. dziąsła, włókna ozębnej, zębinę i kości. Zapewnia im również właściwą gęstość.

Wiele badań naukowych udowodniło związki między niskim poziomem witaminy C w osoczu a zwiększonym ryzykiem rozwoju zapalenia przyzębia.