Skóra zniszczona przez słońce, w której procesy regeneracji zachodzą słabiej, gorzej poradzi sobie ze spadkiem hormonów. Dla skóry dobrze odżywionej menopauza nie będzie szokiem.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czy jesteś zadowolona z wyglądu swojej skóry? - pytam przyjaciółki w moim wieku, czyli po czterdziestce. Większość odpowiada: raczej tak. Kilka narzeka na suchość skóry, jedna nie lubi posłonecznych przebarwień. Wszystkie zbliżamy się do okresu perimenopauzy lub w nim jesteśmy. To lata poprzedzające menopauzę, czyli całkowite ustanie miesiączki. Wiemy, że ten moment odbije się na wyglądzie skóry. Ale nie u wszystkich w sposób jednakowy.

Wiele zależy od tego, w jakiej kondycji jest skóra przed nadejściem menopauzy.

Zmień krem na bogatszy

- Menopauza średnio występuje około 50.-51. roku życia. Ale już mniej więcej siedem lat wcześniej następuje okres okołomenopauzalny, kiedy zaczynają się w organizmie zmiany hormonalne. Zaczyna spadać poziom hormonów płciowych, m.in. estrogenu. Ten proces jest widoczny na skórze - mówi dr Agnieszka Sura, dermatolożka, członkini Rady Ekspertów Neovadiol ds. Menopauzy.

Zaznacza, że lata pielęgnacji mają znaczenie dla kondycji skóry. - Skóra nasycona aktywnymi składnikami może lepiej znosić zmiany menopauzalne. A skóra zniszczona przez słońce, w której procesy regeneracji i odnowy zachodzą słabiej, gorzej radzi sobie z konsekwencjami spadku hormonów. Przed menopauzą dla utrzymania kondycji skóry, do której jesteśmy przyzwyczajone, nie wystarczy już lekki krem nawilżający. Warto zmienić kremy na bogatsze, szukać  w kosmetykach peptydów, proksylanu, kwasów omega-3 i omega-6, retinolu, kwasu hialuronowego, witaminy C - podpowiada dermatolożka.

Stosowanie lekkich kremów nawilżających na dzień i na noc to jeden z częstszych błędów. Nocny krem powinien skórę odżywiać, regenerować, budować warstwę ochronną, która wzmacnia naskórek i zatrzymuje wodę.

Nawilżanie na dzień, odżywianie wieczorem to najskuteczniejszy sposób na suchość skóry.

Część osób myśli, że na suchą skórę muszą nakładać tylko kremy z napisem „nawilżający". Tymczasem to lipidy, zdrowe tłuszcze, przywrócą skórze barierę, która pomaga zatrzymać wodę w skórze. Warto też zatroszczyć się o gęstość skóry, która staje się problemem, gdy tracimy estrogeny. Czterdziestka to dobry moment na pierwszy krem ujędrniający.

-  Nawet jeśli nie czujemy jeszcze przesuszenia, nie widzimy drobnych zmarszczek, warto stosować kremy bogatsze w składniki odżywcze. Będą uzupełniać na bieżąco straty, jakie ponosi skóra. Nie dopuścimy w ten sposób do jej drastycznego wysuszenia. To jak budowanie poduszki ochronnej, łagodniej wejdziemy w menopauzę - tłumaczy dr Sura. - Przegląd kosmetyków warto zrobić w wieku 42-43 lat. Szczególnie na noc warto wybrać cięższy, odżywczy krem.

Odgniecenia od spania

Większość osób wchodzących w okres menopauzy narzeka na suchość skóry.

Jeśli suchość skóry dokucza komuś już w wieku czterdziestu lat, za kilka lat problem może się pogłębić.

- Przesuszona, mniej sprężysta skóra trudniej się regeneruje. Po spaniu dłużej na niej widać ślady odgnieceń. Gdy skórę nawilżymy i natłuścimy, staje się bardziej elastyczna i te odgniecenia po nocy znikają jak wcześniej - mówi dr Sura.

Ulubione kosmetyki, np. te do demakijażu, mogą w okresie perimenopauzy okazać się zbyt agresywne. Pianka do mycia twarzy czy płyn micelarny przeznaczone do młodszej skóry, z nadmiarem wydzielanego sebum, mogą przyczyniać się do nadmiernego przesuszenia. Skóra może też źle reagować na stosowany dotychczas peeling. Czas na delikatniejsze oczyszczanie.

Gdy skóra traci ochronną warstwę lipidową, staje się podatna na podrażnienia i alergie. Swędzi, piecze. Może być tak nawet u osób, które nigdy wcześniej nie miały alergii. Bez naturalnej lipidowej warstwy ochronnej skóra staje się bezbronna wobec szkodliwych czynników, np. smogu.

-  Na dzień najważniejsze jest chronienie skóry filtrem przeciwsłonecznym. To ochrona przed zniszczeniami, jakie może wywołać w skórze słońce. Nic tak bardzo nie przyspiesza procesu starzenia skóry jak promieniowanie UV - przypomina dr Sura. Dodaje, że filtry UV na dzień to standard i wiedza powszechna.

Być może wśród pacjentek gabinetów dermatologicznych. Po zabiegach pacjentki są instruowane, że muszą chronić skórę przed promieniowaniem UV. Znowu sonda: pytam koleżanki, czy stosują przez cały rok kremy z filtrami? Raczej nie.

Ja tak, bo boję się przebarwień wywołanych słońcem. Lubię się opalać, ale z SPF 50 na twarzy i w kapeluszu. - Kobiety czasem mówią, że wyszły na słońce tylko na chwilę, że przecież tydzień w roku na plaży bez filtrów nie zaszkodzi. Niestety, takie nawyki jeszcze pogłębiają problemy skóry. Widzę, jakie skutki ma nieużywanie kremów z filtrem, szczególnie latem - mówi dr Sura. 

Pij i jedz dla skóry

Można wzmocnić skórę, a nawet poprawić jej wygląd, jeśli dbamy o nawilżenie od środka i zdrową dietę. Co pomaga? Po pierwsze, regularne popijanie wody przez cały dzień.

Woda wchodzi w skład wszystkich komórek i tkanek, umożliwia transport składników odżywczych i produktów przemiany materii. Odwodnienie widać szybko na przesuszonych wargach i skórze. Jeśli jeszcze nie masz takiego nawyku, zaczynaj i kończ dzień szklanką wody. Z domu wychodź z napełnionym bidonem. Nawadnia i dobrze wpływa na skórę także zielona herbata – zawiera przeciwutleniacze i działa przeciwzapalnie.

Możesz dodać do menu fitoestrogeny, czyli roślinne odpowiedniki estrogenów – są w soi i siemieniu lnianym. Żeby siemię zadziałało, musi być świeżo zmielone i zjedzone w postaci proszku. Jeśli chcemy skorzystać z zawartych w nim kwasów omega-3, nie możemy zmielonego siemienia dodawać do gorących potraw. Może być np. dodatkiem do koktajlu z mlekiem roślinnym czy kefirem.

Codziennie zjadaj pięć porcji warzyw i owoców. Dostarczysz sobie w ten sposób przeciwutleniacze neutralizujące wolne rodniki, które przyspieszają procesy starzenia.

Świeże warzywa i owce są źródłem witaminy C niezbędnej do produkcji kolagenu, białka budującego skórę.

Na wygląd skóry wpływa mają także kwasy omega-3. Ich źródłem są ryby, oleje, orzechy i awokado.

Skórze służy też ruch. Poprawia krążenie, dotlenia, upiększa. To kolejny powód, żeby wyjść na spacer.

Kto rusza się regularnie, lepiej sypia. A w czasie snu skóra się regeneruje. - Kiedy jestem wyspana, wyglądam lepiej - tak twierdzi 100 proc. kobiet biorących udział w mojej towarzyskiej sondzie.

Menopauza
CZYTAJ WIĘCEJ

Menopauza to naturalny etap w życiu każdej kobiety. Wraz z marką Vichy i Radą Ekspertów Neovadiol ds. Menopauzy poruszamy tematy dotyczące okresu przed menopauzą i po niej. Czytelniczki dowiedzą się, jak zadbać o siebie, by czuć się pięknie i zdrowo we własnym ciele.

Wszystkie teksty dotyczące menopauzy możecie przeczytać na www.wysokieobcasy.pl/menopauza

UWAGA! Jeśli masz dodatkowe pytania odnośnie tematyki związanej z menopauzą, kieruj je na adres wysokieobcasy_menopauza@agora.pl. Z najciekawszych pytań redakcja przygotuje materiał wraz z odpowiedziami.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz

Przydatne linki

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Jedno Wam, dziewczyny, powiem z perspektywy długiego czasu, który dzieli mnie od początków menopauzy: żadne środki zewnętrzne nie dadzą takich rezultatów, jak sensowne odżywianie oraz pozytywne nastawienie do siebie i otoczenia.
    już oceniałe(a)ś
    7
    2
    Szkoda, że autorka nie zadała sobie trudu napisania o innej cerze niż sucha, a przecież trądzik po 40-stce nie jest zjawiskiem rzadkim
    już oceniałe(a)ś
    5
    0