Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na co dzień wypada nam od 50 do 100 włosów. I to jest normalne. 100 włosów to niedużo, choć może się wydawać, że wyczesaliśmy garść. Łysienie widać wyraźnie wtedy, kiedy wypadnie nam połowa włosów.

Aby zbadać przyczynę utraty włosów, najlepiej udać się do dermatologa. Lepiej nie diagnozować się na własną rękę, by sobie bardziej nie zaszkodzić.

Wszystko przez androgeny?

Większość problemów z wypadaniem włosów dotyczy mieszków włosowych. Jeśli w ich obrębie dzieje się coś złego, np. toczy się proces chorobowy, to włosy zaczynają wypadać.

Najczęściej łysienie pojawia się na tle androgenowym. Jest to prawdopodobnie zależne od aktywności enzymu 5-alfa-reduktazy. To enzym, który przerabia męski hormon testosteron na dehydrotestosteron odpowiedzialny za wypadanie włosów.

Bywa też, że włosy wypadną na skutek miniaturyzacji mieszków włosowych. Tak dzieje się głównie u mężczyzn. Narastanie 5-alfa-reduktazy sprawia, że włos robi się coraz cieńszy, aż staje się meszkiem.

U mężczyzny włosy wypadają w typowych miejscach – robią się zakola nad skroniami, przerzedzenia z tyłu głowy, tworząc tensurkę. Niestety, nie można tego odbudować, ale można spróbować zatrzymać!

Łysienie androgenne dotyczy nie tylko mężczyzn. U kobiet przed okresem przekwitania przy prawidłowym poziomie androgenów tego typu łysienie jest uwarunkowane genetycznie.

– Natomiast u pacjentek po menopauzie spowodowane jest zwykle zmniejszeniem stężenia estrogenów. Gdy poziom żeńskich hormonów spada, androgeny, których kobiety także mają niewielką ilość, zaczynają się przebijać – wyjaśnia dr n. med. Andrzej Szmurło, dermatolog .

Ten proces mogą powstrzymać preparaty do zewnętrznego stosowania, które zawierają mieszankę sterydów i estrogenów. Pomaga też hormonalna terapia zastępcza wydłużająca funkcję jajników.

Łysienie androgenne u kobiet może być również objawem wyższego poziomu androgenów spowodowanego chorobami ogólnoustrojowymi, jak m.in. choroby przysadki mózgowej, zespół policystycznych jajników, guzy jajników, nadnerczy, otyłość.

Gdy odporność niszczy mieszek

Łysienie androgenne jest też często połączone z tzw. łysieniem łojotokowym.

– Można stracić w ten sposób niemal wszystkie włosy. W takiej sytuacji pomagają leki obniżające hormony androgenne i te na trądzik, czyli głównie izotretynoina, która blokuje łojotok – mówi dr Szmurło.

U dojrzałych kobiet w utrzymującej się sytuacji nadmiernego wypadania włosów stosuje się leczenie hormonalne albo układowe.

– Można podawać leki, które będą zmniejszały nasilenie łojotoku, np. octan cyproteronu, albo środki zawierające spironolakton, który ma też działanie antyandrogenowe – tłumaczy dr Szmurło.

Łysienie może być również wynikiem procesu chorobowego, np. nadmiernej aktywności układu odpornościowego. Nasze własne komórki atakują wtedy mieszek włosowy, co prowadzi do przebudowania naskórka i niszczenia mieszka. Wtedy jedynym sposobem jest leczenie choroby podstawowej, by nie niszczyła rykoszetem mieszków.

– W łysieniu plackowatym mechanizmy immunologiczne godzą w komórki barwnikowe znajdujące się przy mieszku włosowym. To powoduje, że mieszek ulega zniszczeniu, ale częściowemu i wtedy mówimy o odwracalnym wypadaniu włosów. W tej chorobie widzimy włosy, które mają nawet swoją wdzięczną nazwę – włosy wykrzyknikowe – wyjaśnia lekarz.

Łysienie plackowate leczy się miejscowo sterydami lub podając leki doustne, które zmniejszają odczyn immunologiczny, dzięki czemu następuje odblokowanie wzrostu włosów.

Grzybica albo alergia

Przyczyną łysienia mogą być też mechanizmy, które niszczą włos, ale nie niszczą jego cebulki. Problem wówczas nie leży w mieszku, ale ponad nim. Do takich chorób należą grzybice.

– Wtedy stosujemy leczenie przeciwgrzybicze nie tylko zewnętrzne, ale też doustne. Choroba się cofa i włosy odrastają – wyjaśnia dermatolog.

Do wypadania włosów mogą także prowadzić alergie, np. bardzo duże uczulenie na hennę, czyli barwnik roślinny. Powstają wtedy odczyny zapalne na skórze, przez co włosy wypadają i łamią się.

Po wdrożeniu leczenia przeciwalergicznego skóra wraca do normy i włosy odrastają.

Są też łysienia będące skutkiem „choroby" genetycznej, która powoduje, że włos od samego początku jest słabszy niż normalny.

Igła i żelazo

By pobudzić włosy do wzrostu, można wykorzystać mezoterapię igłową, czyli nakłuwanie miejscowe skóry głowy z jednoczesnym dostarczeniem bezpośrednio do skóry właściwej substancji leczniczych, regenerujących lub odżywczych.

– Do mezoterapii można wykorzystać substancje pobudzające albo witaminy, np. z grupy B, i kwas foliowy. Czy one działają, czy nie – to już jest inna kwestia, ale prawdopodobnie już same nakłucia pobudzają mieszki włosowe do wzrostu włosa – uważa dr Szmurło.

Można też stymulować mieszki włosowe amineksilem lub też minoksydylem. To są preparaty, które są stosowane zewnętrznie i działają m.in. na porost włosów. Trochę działają na 5-alfa-reduktazę, trochę rozszerzają naczynia krwionośne, dzięki czemu skóra głowy jest lepiej ukrwiona.

Jeśli nie mamy szans na odbudowę własnych włosów, możemy też zdecydować się na przeszczep.

Warto także wykonać badania krwi, które pokazują, czy nie ma np. niedoboru żelaza.

– To ważne, bo niedobory żelaza mogą sprzyjać wypadaniu włosów. Można określać też inne pierwiastki, np. cynk czy też witaminy z grupy B, ale nie widzę, żeby to miało zasadnicze przełożenie na leczenie wypadania i stan włosów – wyjaśnia dermatolog.

I dodaje: – Drugą sprawą jest określenie poziomu hormonów płciowych, prolaktyny. Jeśli poziom jest zbyt wysoki lub zbyt niski, możemy to wiązać z wypadaniem włosów. Ważne jest również badanie poziomu hormonów tarczycy. Ten narząd ma ogromny wpływ na włosy.

Niezależnie od przyczyny wypadania włosów dermatolodzy podkreślają, że należy działać szybko. Im prędzej zatrzymamy łysienie, tym większa szansa, że uratujemy włosy.

***

Łysienie może mieć związek z chorobami serca

Łysienie może mieć związek z chorobami sercaŁysienie może mieć związek z chorobami serca Fot. Shutterstock

Mężczyzna, u którego łysienie lub siwienie wystąpiło przed czterdziestką, powinien szczególnie dbać o serce i naczynia krwionośne.

W Indiach przeprowadzono badania z udziałem 790 mężczyzn poniżej 40. roku życia, którzy mimo młodego wieku mieli już rozwiniętą chorobę wieńcową, oraz 1270 zdrowych mężczyzn w podobnym wieku, którzy stanowili grupę kontrolną. Okazało się, że częściej przedwcześnie siwieją mężczyźni z chorobą serca. Wśród pacjentów z chorobą wieńcową stanowili 50 proc. w porównaniu z 30 proc. mężczyzn w zdrowej grupie kontrolnej.

W grupie z chorobą wieńcową aż u 49 proc. występowało też łysienie androgenowe.

Zdaniem naukowców przedwczesne łysienie zwiększa ryzyko choroby serca o blisko pięć razy, podobnie jak przedwczesne siwienie.

***

Z życia włosów. Jak długo rosną

Włos to zrogowaciały wytwór naskórka o wydłużonym kształcie. Zbudowany jest z twardego, nierozpuszczalnego w wodzie białka – keratyny – substancji, w której skład wchodzi m.in. siarka.

Włosy wyrastają z zagłębień skóry zwanych mieszkami włosowymi. Do ich podstawy przyczepiony jest mięsień przywłosowy – dlatego ssaki mogą jeżyć sierść. Do podstawy mieszka uchodzą przewody gruczołów łojowych. Ujście mieszka włosowego to por widoczny na skórze.

Jak długo rosną włosyJak długo rosną włosy 

Włos składa się z łodygi, korzenia, pochewki, brodawki oraz opuszki zwanej też cebulką brodawki. Ma także pigment (melaninę), ceramidy i związki mineralne.

Włosy mają swoje fazy życia. Najwięcej mamy na głowie tych, które są w fazie wzrostu.

– Teoretycznie włos może rosnąć do ośmiu lat, ale praktycznie się to prawie nie zdarza, chyba tylko u Hindusów. U naszej rasy kaukaskiej ten czas jest krótszy. Na szczęście w odróżnieniu od niektórych innych ssaków człowiek ma wymianę włosów niesynchroniczną, co oznacza, że włosy wypadają i odrastają na bieżąco i nie naraz – tłumaczy dr n. med. Andrzej Szmurło.

***

Kampania społeczna. „Łyso Ci? Nie kombinuj!"

Problemy związane z łysieniem i brak akceptacji społecznej do walki z nim w skrajnych przypadkach prowadzą nawet do depresji. Ten problem porusza kampania społeczna „Łyso Ci? Nie kombinuj!". Jest wiele sposobów na rozwiązanie problemów z samooceną związaną z utratą włosów. Realną pomoc w samoakceptacji lub poprawie wyglądu można znaleźć na stronie: niekombinuj.pl

Życzysz sobie więcej zdrowia? Zapisz się na nasz newsletter

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.