Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Konsultacja: lek. med. Małgorzata Żuławnik, specjalista medycyny rodzinnej

NIETRZYMANIE MOCZU

Problem z nietrzymaniem moczu (NTM) może się pojawić w każdym wieku, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wbrew powszechnym opiniom nie jest to naturalna kolej rzeczy związana ze starzeniem się organizmu. To schorzenie, które można skutecznie leczyć na wiele sposobów.

Może być wywołane przez częste infekcje układu moczowego, kamicę, osłabienie cewki moczowej, obniżenie pęcherza, zwiotczenie mięśni miednicy, otyłość i zaparcia. Bywa następstwem zaburzeń hormonalnych, przebytych porodów, operacji ginekologicznych i urologicznych, chorób układu nerwowego, a nawet stosowania niektórych leków. Niezależnie od przyczyny istotą problemu jest utrata przez mięśnie naturalnej elastyczności. Stają się one mniej sprawne i nie zamykają szczelnie ujścia pęcherza. Dlatego mocz wycieka wbrew woli. Nietrzymanie moczu to problem i zdrowotny, i społeczny. Dotyczy kobiet i mężczyzn, ale kobiety zapadają na to schorzenie częściej. Osoby cierpiące na nietrzymanie moczu wycofują się z życia towarzyskiego, stronią od kontaktów seksualnych, bo obawiają się kompromitacji. Nie warto tak cierpieć, zwłaszcza że leczenie nietrzymania moczu jest finansowane przez NFZ.

Rodzaje nietrzymania moczu

W zależności od mechanizmu utraty moczu wyróżnia się kilka postaci choroby. Najczęściej występuje:

  • Wysiłkowe nietrzymanie moczu, czyli gubienie różnych porcji moczu (od kropli do dużych ilości) podczas wysiłku fizycznego, kaszlu, kichania, podnoszenia ciężkich przedmiotów, a w najcięższej postaci nawet przy wstawaniu z krzesła oraz podczas współżycia.
    Chorobie sprzyja otyłość (NTM występuje 4 razy częściej u kobiet otyłych niż u szczupłych), dojrzały wiek (okres menopauzy i okres pomenopauzalny), przewlekły kaszel (astma i inne choroby płuc), niektóre choroby neurologiczne, przebyte ciąże oraz porody (szczególnie porody zabiegowe), duża masa urodzeniowa dziecka, obniżenie narządu rodnego oraz częste infekcje dróg moczowych, zaparcia, ciężka praca fizyczna i palenie tytoniu.
  • Naglące nietrzymanie moczu pojawia się wskutek silnego parcia na cewkę moczową i pęcherz (tzw. parcie naglące), nad którym nie można zapanować i którego nie jest się w stanie przewidzieć.
    Przyczyną tej postaci choroby jest nadwrażliwy pęcherz, czyli taki, który kurczy się (domaga opróżnienia) nawet wtedy, gdy zgromadzi się w nim niewielka porcja moczu.
    Może to być skutkiem nieprawidłowej kontroli nerwowej nad czynnością dolnych dróg moczowych. Czynnikiem sprawczym bywają także nawracające infekcje układu moczowego oraz choroby ogólnoustrojowe: cukrzyca, schorzenia neurologiczne (choroba Parkinsona, Alzheimera, stwardnienie rozsiane, demencja starcza), a także przyjmowanie leków odwadniających.
  • Nietrzymanie moczu z przepełnienia to kroplowa utrata moczu na skutek przepełnienia pęcherza moczowego i znacznego rozciągnięcia jego ścian.

Jakie badania należy zrobić?

Ustalenie przyczyny nietrzymania moczu wymaga przeprowadzenia specjalistycznych badań. Najczęściej lekarz daje skierowanie na USG jamy brzusznej, badanie moczu z posiewem (chodzi o sprawdzenie, czy w pęcherzu nie ma bakterii) oraz ocenę zalegania moczu w pęcherzu po jego opróżnieniu. Bywa jednak, że trzeba wykonać badanie urodynamiczne, które pokazuje, jak funkcjonują dolne drogi moczowe. W tym celu przez drogi rodne lekarz wprowadza dwa cewniki do pęcherza, następnie napełnia go wodą destylowaną, mierzy panujące w nim ciśnienie i rejestruje pracę zwieracza. To najbardziej nieprzyjemny moment badania. Po napełnieniu pęcherza należy oddać mocz do specjalnego urządzenia (uroflowmetru), w którym jest mierzona ilość oddanego moczu oraz szybkość, z  jaką wypływał. Przez drugi cewnik lekarz ocenia pracę mięśni w pochwie lub kiszce stolcowej. Niekiedy podczas badania urodynamicznego wykonuje się dodatkowo tzw. profilometrię cewkową. Pozwala ona określić długość cewki moczowej i panujące w niej ciśnienie.

Trening pęcherza

Sposób leczenia dolegliwości, jaką jest nietrzymanie moczu, zawsze zależy od zaawansowania choroby. Im szybciej zgłosimy się po pomoc, tym wcześniej uwolnimy się od stresu i innych przykrości z tym związanych. Gdy choroba jest mało zaawansowana, leczenie rozpoczyna się od systematycznego treningu pęcherza, aby przywrócić przynajmniej częściową sprawność jego mięśni. Najprostsze ćwiczenia polegają na oddawaniu moczu w określonych godzinach i stopniowym zwiększaniu przerw między wizytami w toalecie. Ćwicząc regularnie i konsekwentnie, dość szybko zauważymy poprawę.

Przy wysiłkowym nietrzymaniu moczu u kobiet lekarz może zalecić założenie do pochwy specjalnego krążka (pesarium), który wzmocni mięśnie miednicy, a to z kolei pozwoli kontrolować oddawanie moczu.

Jeden z nowych treningów mięśni dna miednicy polega na założeniu w pochwie ciężarka w kształcie stożka. Napinając mięśnie, trzeba go utrzymać przez 30 minut. Jeśli to się uda, ciężarek zmieniamy na cięższy. Ćwiczenie trzeba powtarzać przez wiele miesięcy, aż mięśnie wzmocnią się tak, że będzie można swobodnie kontrolować ich pracę.

Potrzebne leczenie

Gdy treningi mięśni nie przyniosą rezultatów, konieczne bywa przyjmowanie leków. Stosuje się gałki dopochwowe z estriolem i preparaty zmniejszające skurcze pęcherza
(leki antycholinergiczne), które eliminują popuszczanie moczu i tzw. parcie naglące zmuszające do częstych wizyt w toalecie. Leków antycholinergicznych nie mogą przyjmować osoby chore na jaskrę. Specjalista może zalecić leki hormonalne, które odbudowują błonę śluzową cewki moczowej, czyniąc ją bardziej sprężystą i szczelniejszą. Przy niewielkim popuszczaniu pomagają leki przeciwdepresyjne, które zmniejszają siłę skurczów pęcherza oraz zwiększają napięcie mięśni zwieracza.

Leczenie operacyjne

Jeżeli leczenie farmakologiczne nie przyniesie spodziewanej poprawy, rozwiązaniem bywa operacja, która przywraca prawidłowe ułożenie narządów miednicy, odtwarza naturalnie wysokie ułożenie pęcherza i unieruchamia cewkę. Operacje wykonuje się u kobiet z wysiłkowym nietrzymaniem moczu, u chorych obu płci cierpiących na schorzenia neurologiczne oraz na nietrzymanie moczu z powodu tzw. naglących parć; także u mężczyzn z wysiłkowym nietrzymaniem moczu, na które cierpią po operacjach gruczołu krokowego. Większość operacji przeprowadza się jednak z powodu wysiłkowego nietrzymania moczu.

Po zabiegu chirurgicznym u ponad 80 proc. pacjentów dolegliwości znikają. Operacje można przeprowadzić za pomocą aż 160 technik. O wyborze metody zawsze decyduje lekarz, który bierze pod uwagę wiek, ogólny stan zdrowia, styl życia i przebyte wcześniej operacje brzuszne.

Podwójny męski problem

Jaki jest związek gruczołu krokowego z nietrzymaniem moczu? Gruczoł krokowy (stercz, prostata) znajduje się pod pęcherzem i otacza cewkę moczową. U mężczyzn w wieku 45–50 lat zaczyna się cykl zmian hormonalnych. Pod ich wpływem
(najprawdopodobniej) gruczoł krokowy zaczyna się powiększać. Rozwija się wtedy uciążliwa choroba nazywana gruczolakiem prostaty lub łagodnym przerostem stercza. Jest to proces starzenia się prostaty, polegający na jej powiększaniu się, czemu towarzyszą zaburzenia w oddawaniu moczu. Powiększenie prostaty nie występuje u każdego mężczyzny z jednakowym nasileniem. Niektórzy panowie mimo upływu lat nie odczuwają żadnych dolegliwości. Prostata powiększa się u połowy mężczyzn
po 50. roku życia, u 75 proc. po osiemdziesiątce i 90 proc. po dziewięćdziesiątce.

Przerost prostaty następuje powoli i jest bezbolesny. Z upływem lat rozrastająca się prostata coraz silniej zaciska się wokół cewki moczowej i zaczynają się kłopoty z oddawaniem moczu. W miarę jak stan się pogłębia, samo rozpoczęcie oddawania moczu jest coraz trudniejsze, a na koniec strumień moczu po prostu się urywa.
Czasem, po wyjściu z toalety, kończy się to krępującym popuszczaniem, a mężczyzna ma uczucie, że mimo wysiłków pęcherz nie opróżnił się całkowicie. Powiększona prostata zmusza pęcherz moczowy do wytężonej pracy, aby ten wypompował mocz na zewnątrz. Początkowo prowadzi to do przerostu mięśnia wypieracza pęcherza, następnie jednak – oprócz pojawienia się dyskomfortu polegającego na częstej i naglącej potrzebie oddawania moczu – może dochodzić do niepełnego opróżniania pęcherza, czy wręcz do zalegania w nim moczu, co sprzyja stanom zapalnym, a w krańcowych sytuacjach może być powodem zastoju moczu w nerkach
i ich niewydolności.

5 ważnych zasad

Zdesperowani pacjenci lub ich rodziny często stosują domowe sposoby zapobiegające wyciekaniu moczu, jednak są one mało skuteczne. Warto poznać zasady, które należy stosować je w codziennym życiu.

  1. Utrzymuj właściwy ciężar ciała, nadwaga prowadzi bowiem do zwiększonego nacisku na drogi moczowe.
  2. Dużo pij. To nieprawda, że ograniczenie płynów zmniejszy wydalanie moczu. Spowoduje jedynie jego zagęszczenie. Skondensowany mocz bardzo silnie drażni pęcherz, a to sprzyja zakażeniom.
  3. Rzuć palenie, bo składniki dymu papierosowego drażnią ścianki pęcherza, uszkadzają unerwienie zwieracza, a także wywołują kaszel powodujący niekontrolowane wyciekanie moczu.
  4. Wyeliminuj składniki drażniące pęcherz (alkohol, napoje gazowane, kofeinę, mleko, cytrusy, pomidory, czekoladę, ostre przyprawy) i sprzyjające zaparciom. Stosuj dietę bogatą w błonnik.
  5. Jeżeli przyjmujesz jakieś leki, powiedz o tym urologowi lub ginekologowi. Niektóre z nich, np. leki nasercowe, mogą zwiększać parcie na pęcherz.

A może laser?

Lasery erbowo-yagowe, powszechnie wykorzystywane w chirurgii estetycznej, znalazły zastosowanie także w ginekologii urologicznej do leczenia nietrzymania moczu. Laseroterapia może być stosowana tylko przy małym bądź średnim stopniu nietrzymania moczu i pod warunkiem, że kobieta nie ma żadnych stanów zapalnych. Kwalifikacja do zabiegu wymaga przeprowadzenia badań, w tym cytologii, posiewu, badań w kierunku zakażenia chlamydią, ogólnego badania moczu oraz ginekologicznego USG. Zabieg trwa 20–30 minut i nie wymaga znieczulenia, a w razie potrzeby może być wielokrotnie powtarzany.
Lekarz kilkaset razy naświetla laserem tkanki, a pacjentka odczuwa ciepło, najbardziej nieprzyjemne w chwili wycofywania głowicy lasera. Najważniejszą zaletą zabiegu jest to, że laser nie deformuje tkanek, na które był skierowany.
Przy klasycznych metodach, czyli z naruszeniem tkanek, w razie niepowodzenia
nie można dokonać korekty uszkodzeń. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że zabiegi laserowe nie powodują powikłań. Ważne jest i to, że dla każdej pacjentki przygotowuje się odpowiednią głowicę, która wcześniej jest wysterylizowana chemicznie, co wyklucza przenoszenie wszelkich zakażeń.

Zabiegi nie są refundowane przez NFZ. Ich koszt to 4–5 tys. zł.

NIETRZYMANIE STOLCA

Nietrzymanie stolca to najczęściej problem osób starszych, ale może wystąpić
w każdym wieku, nawet u dzieci. Ze statystyk medycznych wynika, że problem
dotyczy 2–3 proc. ludzi na całym świecie. Statystyki te są prawdopodobnie znacznie
zaniżone, ponieważ pacjenci nie chcą rozmawiać na ten temat z lekarzami.

Nietrzymanie stolca to problem społeczny i medyczny. Chorzy cierpiący na tę przypadłość izolują się od rodziny i znajomych. Często też zmagają się z bolesnymi podrażnieniami i zakażeniami skóry w okolicy odbytu.

Wśród przyczyn prowadzących do niekontrolowanego oddawania stolca wymienia się wszystkie stany, które prowadzą do osłabienia zwieraczy odbytu lub uszkodzenia nerwów zaangażowanych w proces wypróżniania. Są to urazy w obrębie miednicy, cukrzyca, stwardnienie rozsiane, przewlekłe zaparcia, udar mózgu, urazy rdzenia kręgowego, biegunka, powikłania po leczeniu operacyjnym (np. żylaków odbytu), zabiegi radioterapii w obrębie miednicy, zapalne choroby jelit (np. choroba Leśniowskiego-Crohna), wypadanie odbytnicy czy zespół jelita drażliwego.

Jakie objawy?

Nietrzymanie stolca może polegać na niekontrolowanym oddawania gazów, popuszczania stolca o luźnej konsystencji, a w najcięższych przypadkach nawet zwartego. Schorzenie przybiera czasem formę naglącą, czyli taką, gdy pacjent
nie może w żaden sposób zapanować nad defekacją. Zdarza się także, że chory nie odczuwa parcia i do wypróżnienia dochodzi samoistnie.

Jakie badania?

Aby ustalić przyczynę nietrzymania stolca, trzeba wykonać wiele badań. Pierwszym jest badanie per rectum, które pozwala wstępnie ocenić sprawność zwieracza odbytu. U chorych wykonuje się także manometrię anorektalną
(ocena zwieraczy odbytu poprzez pomiar ciśnienia w odbytnicy i odbycie), USG przezodbytnicze, rezonans magnetyczny miednicy, defekografia (badanie z użyciem promieniowania rentgenowskiego wykonywane podczas defekacji), badanie endoskopowe (np. kolonoskopia), badania elektrofizjologiczne (ocenia funkcjonowanie nerwów zaangażowanych w procesy wydalania stolca). O potrzebie przeprowadzenia badania decyduje lekarz, który bierze pod uwagę ogólny stan pacjenta oraz stopień nasilenia schorzenia.

Sposoby leczenia

Nietrzymanie stolca można leczyć zachowawczo oraz operacyjnie. Leczenie zachowawcze proponuje się pacjentom, u których zaburzenia wypróżniania nie są nasilone. Terapia polega przede wszystkim na zmianie diety, która zmniejsza ryzyko wystąpienia zaparć. Niekiedy podaje się też leki działające przeciwbiegunkowo. Niezwykle ważnym elementem leczenia jest też trening behawioralny (biofeedback). Są to ćwiczenia, które polegają na wielokrotnych próbach silnego zaciskania mięśni zwieraczy odbytu. Można je wykonywać samodzielnie lub w specjalnych gabinetach, gdzie podczas ćwiczeń do odbytu pacjenta wprowadza się elektrodę rejestrującą aktywność elektryczną mięśni odbytu. Wyniki pomiarów są widoczne na monitorach, dzięki czemu pacjent wie, czy dostatecznie mocno zaciska mięśnie, a więc – czy poprawnie wykonuje ćwiczenia. Trening behawioralny prowadzi do zwiększenia kontroli nad mięśniami zwieraczy oraz do zwiększenia spoczynkowego napięcia tych mięśni.
Inną metodą leczenia jest elektrostymulacja przezodbytowa. W odbycie umieszcza się elektrodę, która generuje impulsy pobudzające mięśnie zwieracze odbytu do skurczu. Celem kuracji jest zwiększenie spoczynkowego napięcia zwieraczy odbytu. Leczenie zachowawcze musi trwać wiele miesięcy. Gdy kontrolowanie wypróżnień się nie poprawi, można zastosować plastykę zwieracza odbytu. Operacja polega na wszczepieniu protezy odbytu. Ostatecznym rozwiązaniem, często jedynym dla osób, które w ogóle nie kontrolują oddawania stolca, jest wyłonienie stomii. Zabieg ten polega na wytworzeniu przetoki jelitowej w taki sposób, że ujście jelita grubego znajduje się na brzuchu, a kał gromadzi się w worku stomijnym.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.