Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na stan włosów wpływają czynniki cywilizacyjne, np. używki, stres, nieodpowiednia dieta.

Duży odsetek łysiejących jest głównie w krajach cywilizacyjnie wysoko rozwiniętych.

Niektóre badania wskazują, że dieta poszczególnych krajów może mieć znaczenie dla kondycji włosów. Jedno z badań, które analizowało proces łysienia u Japończyków, sugeruje, że skala łysienia zwiększyła się tam wraz ze wzrostem popularności... fast foodów. Odsetek łysiejących mężczyzn w ciągu prawie 20 lat wzrósł w Japonii o prawie 200 proc. W 1987 r. z problemem łysienia zmagało się tam 6,2 mln mężczyzn, w 2004 roku było to już 11,4 mln.

Łysiejesz? To można skutecznie leczyć

Kolejnym wymienianym czynnikiem jest przewlekły lub silny, nagły stres.

Łysienie tego rodzaju to łysienie telogenowe i jest reakcją organizmu na intensywny stres.

Część naszych włosów znajduje się w fazie wzrostu – anagenu, a po dwóch-trzech latach przechodzi w fazę spoczynku, czyli trwającego około trzech miesięcy telogenu. Wtedy włosy wypadają i zostają zastąpione przez nowe. Jednak znaczny stres może zakłócić prawidłową fizjologię organizmu, m.in. zaburzy proces wzrostu włosa i sprawi, że nieproporcjonalnie duża ilość włosów przejdzie w fazę spoczynku w tym samym czasie.

Stres może również zahamować rozwój mieszka włosowego i spowodować jego przedwczesne przejście w fazę uśpienia.

Skóra też może się zestresować

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.