Generalnie Polacy piją za mało. Jak pokazały wyniki badania TNS Polska przeprowadzone w 2014 r. na zlecenie marki Żywiec Zdrój, 58 proc. kobiet i 78 proc. mężczyzn w Polsce każdego dnia zapomina o wypiciu odpowiedniej ilości płynów. Niewątpliwie martwić też może, że duża część spożywanej codziennie wody pochodzi z kolorowych słodzonych napojów, które dziś uważane są za jeden z głównych czynników przyczyniających się do rozwoju otyłości czy cukrzycy. O wiele lepszym wyjściem jest czysta woda lub naturalne soki z warzyw czy owoców. Sporą część wody przyjmujemy z innymi pokarmami - głównie wspomnianymi owocami, warzywami czy np. z przyrządzanymi z nich zupami.

Jak zaleca większość specjalistów, ze wszystkich tych źródeł powinniśmy dostarczyć organizmowi 2-2,5 litra wody dziennie. Ilość ta jednak jest zmienna, zależy od wieku, płci, stanu zdrowia, poziomu aktywności fizycznej czy aktualnej temperatury otoczenia. Na pewno podczas letnich upałów powinniśmy być wyjątkowo uczuleni na to, by przyjmować odpowiednią ilość wody. Przy czym najlepiej nie czekać do momentu, w którym zaczniemy odczuwać duże pragnienie, ale mieć przy sobie butelkę z płynem i co jakiś czas wypić łyk czy dwa.

Jak sprawdzić, czy dostarczamy naszemu organizmowi odpowiednią ilość wody? Najprościej zacząć się przyglądać swojemu moczowi. Oczywiście ilość wypijanych napojów i barwa moczu wiążą się z tym, ile sikamy, a tym samym - jak często i skutecznie oczyszczamy drogi moczowe z drobnoustrojów mogących spowodować zakażenie.

W nocy sikamy rzadko, dlatego też wtedy jest największe ryzyko rozwoju ostrego zakażenia dróg moczowych. Sami to zresztą co dzień widzimy - po nocy mocz jest wyraźnie ciemniejszy, zagęszczony - to normalne. Mocz oddawany w ciągu dnia - przy prawidłowym nawadnianiu - powinien być o wiele jaśniejszy. Idealny mocz powinien mieć kolor jasnosłomkowy - oznacza to, że pijemy dokładnie tyle, ile trzeba. Innymi słowy: jesteśmy zdrowi i dobrze nawodnieni. Z reguły też sikamy wtedy dokładnie tyle, ile trzeba.