Nie chodzi nam o to, by zniechęcać do pływania, ale by mieć świadomość zagrożeń, jakie wiążą się z korzystaniem z basenów.



Basen idealny - co musi mieć

Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób i Prewencji (CDC) opublikowało wyniki rutynowej kontroli basenów w pięciu stanach USA. Wnioski nie były zadowalające. Eksperci sugerowali, że jeśli mamy wybór, lepiej omijać baseny i zażywać kąpieli w otwartym morzu. 80 proc. badanych basenów nie przeszło kontroli!

Dlaczego? Ponieważ ludzie nadal oddają tam mocz, wchodzą do wody brudni, bez umycia się pod prysznicem.

- Czerwone oczy po kąpieli nie są efektem działania samego chloru. Chlor łączy się ze wszystkim, co dostaje się do wody, i tworzy drażniące związki chemiczne - chloraminy powodujące np. pieczenie oczu. Chloraminy powstają w wyniku reakcji chloru z azotem amonowym pochodzącym od kąpiących się ludzi. Co to oznacza? Że łączą się m.in. z naszym... moczem. To właśnie chloraminy są w większości odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach wody oraz większość podrażnień - mówi prof. Michael J. Beach z CDC, szef zespołu Healthy Water.

Jednak to nie wszystko. W Stanach odnotowano także wzrost liczby zakażeń bakterią E. coli na basenach publicznych z powodu dorosłych, dzieci i niemowląt pływających z biegunką!

Wiele osób za złą jakość wody w basenie obwinia maluchy w pieluchach, ale do rozprzestrzeniania się choroby mogą po prostu wystarczać zarazki na naszym ciele. Na setkach kąpiących się w ciągu dnia ciał. Dlatego tak ważne jest mycie się przed wejściem do basenowej wody! Jeden nieumyty człowiek raczej nie zanieczyści wody w basenie, ale już kilkaset osób dziennie - owszem.

Zagrożenia istnieją, o czym świadczą choćby wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące funkcjonowania basenów publicznych (w tym także jacuzzi, tuneli wodnych czy zjeżdżalni). Są to bardzo szczegółowe i rygorystyczne zasady skierowane do właścicieli basenów i dotyczące oczyszczania, dezynfekowania, czystości mikrobiologicznej oraz zaplecza, czyli przebieralni, toalet, prysznicowni itp.

Stosuje się do nich także Polska, w której nadzór nad jakością basenów (wody, infrastruktury itp.) sprawują Państwowa Inspekcja Sanitarna oraz wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne.

Najpierw prysznic!

Jakość wody w basenach zależy nie tylko od zaangażowania ich właścicieli, ale w dużej mierze - od naszych nawyków i kultury publicznych kąpieli. Źródłem skażeń wody bakteriami na całym świecie, nie tylko w Polsce, są użytkownicy basenu. Obsługa ma prawo zwrócić uwagę komuś, kto ewidentnie nie skorzystał z prysznica przed wejściem do wody. Jednak latem - przy natłoku kąpiących się osób - często jest niemożliwe, a na odkrytych basenach już zupełnie nierealne, by przypominać o tym każdemu.

Sami musimy tego pilnować dla dobra własnego i innych.

Właściciel nie może jednak polegać tylko na naszych deklaracjach - obowiązują go ścisłe przepisy.

Jakie wymogi musi spełniać basen publiczny?

- Woda powinna być wolna od mikroorganizmów stanowiących zagrożenie zdrowia użytkowników.

- Liczba osób wchodzących i wychodzących z obiektu powinna być rejestrowana, by nie doszło do przeciążenia basenu nadmierną liczbą kąpiących się. To dlatego czasem otrzymujemy informację, że na basenie nie ma miejsc.

- Tzw. drogi obutej i bosej stopy nie mogą się krzyżować.

- Toalety powinny się znajdować przed natryskami.

- Każdy przed wejściem do hali basenowej powinien dokładnie umyć się mydłem i spłukać pod natryskiem (bez kostiumu kąpielowego!).

- Przejście z natryskowni do hali basenowej powinno być wyposażone w brodzik do płukania stóp.

- Pełna wymiana wody w brodziku powinna następować w ciągu godziny lub częściej.

- Opróżnianie niecki basenu, gruntowne jej mycie i dezynfekcja powinny się odbywać minimum raz do roku, w przypadku niecek basenowych z hydromasażem - minimum raz w tygodniu (przy połączonym systemie uzdatniania wody z innymi basenami) albo codziennie (przy wyodrębnionym systemie uzdatniania wody). Równocześnie powinny być opróżniane i czyszczone kanały powietrzne.

- Odsysanie osadu z dna basenu kąpielowego powinno się odbywać minimum trzy razy w tygodniu.

- Czyszczenie ścian niecki basenu kąpielowego - minimum dwa razy w miesiącu.

- Czyszczenie rynien przelewowych - minimum raz w tygodniu.

- Niezbędne jest odpowiednio częste monitorowanie parametrów mikrobiologicznych jakości wody na pływalniach! W przypadku uzyskania wyników wskazujących na nadmierne skażenie wody pływalnia powinna być wyłączona z użytkowania.

Co się bada? Do badania wykorzystuje się tzw. bakterie wskaźnikowe: najczęściej są to Escherichia coli (pałeczka okrężnicy) i Pseudomonas aeruginosa (pałeczka ropy błękitnej), a także gronkowiec i bakterie z rodzaju legionella, w wybranych sytuacjach szuka się pierwotniaków pasożytniczych. Próbki wody do badań najlepiej pobierać podczas największego obciążenia basenu kąpiącymi się.



Nieśliski i niechropowaty

A czy można samemu ocenić jakość wody? Niestety, bez analizy chemicznej czy mikrobiologicznej nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić. Ale pewne rzeczy widać gołym okiem. Woda powinna być klarowna i przezroczysta, z widocznym dnem, nic nie powinno pływać po jej powierzchni. Zielonkawy odcień wody może świadczyć o rozwoju w niej glonów, które sprzyjają bakteriom i grzybom. Obecność glonów łatwo też wyczuć, dotykając ścianek basenu - są wtedy śliskie. Jeśli natomiast są szorstkie, może to z kolei świadczyć o osadzaniu się kamienia i zbyt twardej wodzie, co nie tylko wysuszy nam skórę, ale też oznacza, że w basenie jest zbyt wysokie pH wody. Wiąże się to z jej gorszą dezynfekcją i koniecznością stosowania dużych dawek chloru.

Jeśli na basenie lub w pobliżu otwartej niecki czujemy silny zapach chloru, to także niedobrze. Wbrew pozorom wcale nie świadczy to o tym, że basen jest dobrze dezynfekowany. Zapach nie pochodzi od samego chloru, ale od chloramin, a one podrażniają skórę. Woda w basenie to nie wszystko.

Sprawdźmy również, czy toalety i prysznice są czyste. Brudne stanowią źródło zanieczyszczeń wody w basenie - bakterie kałowe, takie jak E.coli, przenoszone na naszych ciałach lądują w wodzie. Warto też zwrócić uwagę, czy wokół basenu nie gromadzi się stojąca, brudna woda i czy kratki odpływowe nie są zapchane. Woda nie powinna zalegać, ale swobodnie przelewać się do kratek.

Jeśli mamy zacięcie detektywistyczne, możemy sami sprawdzić zawartość chloru w wodzie i jej pH (powinno być między 6,9 a 7,4). Wystarczy kupić specjalne paski testowe, które szybko określą, z jaką wodą mamy pod względem tych dwóch parametrów do czynienia. W przypadku basenów odkrytych na właściwy poziom pH należy zwracać szczególną uwagę podczas silnych upałów, ponieważ wtedy ma ono tendencję do silnego wzrastania. Podczas deszczu pH będzie spadać.

Jeśli chcemy wiedzieć, kiedy basen był kontrolowany, prośmy o taką informację zarządcę basenu czy pływalni, a w kurorcie - obsługę hotelu. Powinni mieć wyniki ostatnich badań.



Chlor, ozon, a może UV?

Nie dajmy się nabrać na hasła, że w danym basenie woda jest tylko ozonowana. Musi być w niej dodatkowo stale obecny środek dezynfekcyjny w stężeniach działających szybko i skutecznie na mikroorganizmy wnoszone przez osoby korzystające z kąpieli. I takim środkiem jest chlor. Zgodnie z wymaganiami woda w niecce basenowej powinna go zawierać.

Owszem, dodatkowo można też stosować dezynfekcję ultrafioletem lub ozonem, ale są to tylko metody wspomagające. Pozwalają na pewno zmniejszyć zawartość użytego chloru.

Jednak nawet dobrze chlorowana woda basenowa może zawierać bakterie i wirusy. Drobnoustroje przeniesione od kąpiących się ludzi zostają rozprowadzone przez system pomp na cały basen. Dlatego też stosuje się m.in. metody pomocnicze, takie jak ultrafiolet (są one jednak znacznie droższe w porównaniu z chlorowaniem). Promienie UV zmniejszają zawartość chloramin w wodzie. Ozon jest bardzo skutecznym związkiem dezynfekcyjnym stosowanym w uzdatnianiu wody. Zabija nie tylko bakterie, ale też wirusy (niektóre potrafią oprzeć się nawet dużym dawkom chloru).

Chlor i ozon mogą wywołać reakcje alergiczne, ale z drugiej strony pływanie to dla alergików sport idealny. Przyczynia się do zwiększenia pojemności płuc, a ciepłe i wilgotne powietrze w basenach może zmniejszać występowanie objawów astmy.

Czy słońce na otwartym basenie na egzotycznych wakacjach zabija bakterie, czy odwrotnie - powoduje ich namnażanie? Słońce to także promieniowanie UV, tyle że naturalne. Stopień tej naturalnej dezynfekcji zależy m.in. od nasłonecznienia basenu, jego głębokości oraz ilości wody. Nie łudźmy się zatem, że skoro basen jest silnie nasłoneczniony, to na pewno wszystko w nim "zostało zabite". Baseny odkryte również muszą być dezynfekowane chemicznie.

Chroń się sam

Co można jeszcze zrobić samemu, by kąpiel w basenie była dla nas i dla innych jak najbardziej bezpieczna?

Po pierwsze - nigdy nie idź na basen, gdy jesteś chory (aby chronić innych) lub jeśli masz otwarte rany na skórze (aby chronić siebie). Nie bierz do ust i nie pij (!) wody z basenu. Zamykaj usta, gdy nurkujesz. To dotyczy szczególnie dzieci, rodzice powinni zwracać na takie zachowania uwagę. Nie otwieraj pod wodą oczu - do pływania wkładaj specjalne okulary.

Umyj się wodą z mydłem przed wejściem do basenu. I koniecznie po wyjściu z wody!

W przypadku wykrycia, że dany basen "ma problemy" z czystością, sanepid może jedynie namawiać właścicieli do oczyszczenia wody. Nie może czasowo zamknąć basenów, w których woda nie spełnia określonych norm. Nie zezwalają na to przepisy. Może pisemnie zalecić podjęcie działań, które mają poprawić jakość wody.

Mimo zagrożeń, jakie mogą nas czekać na basenie, nie popadajmy w przesadę! Pływanie to wspaniała aktywność! Nie rezygnujmy z niej, ale zwracajmy uwagę na to, gdzie się kąpiemy.

Dlaczego kobiety muszą uważać bardziej

Nasze ciało w basenie staje się bezbronne. Chlorowana woda powoduje, że błony śluzowe (m.in. górnych dróg oddechowych, spojówek oczu) są mniej szczelne. Wejście rozgrzanej na słońcu osoby do chłodnej wody wiąże się z odruchowym skurczem naczyń krwionośnych prowadzącym do miejscowego niedokrwienia i niedożywienia tkanek. Nasz organizm słabiej się wtedy broni przed tym, co ewentualnie w wodzie pływa. Brudne baseny są ryzykowne dla dzieci, osób starszych i z obniżoną odpornością. Pałeczki okrężnicy mogą powodować zakażenia przewodu pokarmowego, biegunki czy ból brzucha. Bakteria E. coli zagraża kobietom, a w szczególności małym dziewczynkom. Z powodu swojej budowy anatomicznej (krótkiej cewki moczowej) u kobiet łatwiej dochodzi do zakażenia pałeczką okrężnicy dróg moczowych. Istnieje także ryzyko infekcji dróg rodnych. Nigdy nie chodź na basen podczas miesiączki! Nawet jeśli stosujesz tampony. Rozluźniona szyjka macicy to otwarte wrota do zakażenia.

Kobiety powinny także omijać jacuzzi. Połączenie ciepłej wody i dużej liczby osób na małej przestrzeni sprzyja ekspresowemu namnażaniu się bakterii. Nie nadstawiajmy pod silny strumień wody z dysz okolic intymnych - prąd wody może dodatkowo "wtłoczyć" nam bakterie do cewki moczowej.

Na basenach można też złapać gronkowca. Zakażenie to często objawia się jęczmieniem na powiece, zmianami na skórze, zaognieniem z ropną wydzieliną niewielkich skaleczeń, zaczerwienieniem skóry.

I oczywiście musimy uważać na grzybicę. Na terenie basenu, wokół niego i pod prysznicem chodźmy tylko w klapkach! Nie stawajmy na cudzych ręcznikach bosą stopą, omijajmy wszelkie drewniane kratki.

A może morze?

Teraz wiele osób wybiera się na wakacje do krajów gdzie jeszcze wciąż jest ponad 20 stopni. Wielu woli spędzić je na kąpielach na otwartym morzu. W połowie maja Europejska Agencja Środowiska wydała raport o stanie europejskich kąpielisk w 30 krajach Starego Kontynentu w 2015 r. Po raz pierwszy wszystkie kraje unijne monitorowały stan kąpielisk zgodnie z nową dyrektywą (2006/7/EC). Klasyfikuje ona kąpieliska w zależności od stężenia wykrytych bakterii jako "znakomite", "dobre", "dostateczne" i "słabe".

Jeśli chcemy mieć gwarancję bezpiecznej kąpieli, najlepiej wybrać się na śródlądowe kąpieliska w Luksemburgu. Jest ich 11 i wszystkie mają znakomitą jakość wody.

Na drugim miejscu znalazł się Cypr. Jest na nim 113 kąpielisk, a znakomitą jakość wody stwierdzono w każdym z nich, oprócz jednego. Numer trzy to Malta. Sprawdzono jakość wody w 87 kąpieliskach i w aż 85 jakość wody oceniono jako znakomitą.

Kolejny kraj to Grecja. W raporcie uwzględniono 1542 kąpieliska i w ponad 97 proc. miejsc możemy kąpać się w wodzie znakomitej jakości. Miejsce piąte zajęła Chorwacja. Doskonała jakość wody jest tam w ponad 94 proc. kąpielisk. Na morskie kąpiele możemy też się wybrać do Włoch. Doskonała jakość wody jest tam w aż 4995 kąpieliskach na ogólną liczbę nieco ponad 5 tys.

Które kraje wypadły w raporcie najgorzej?

Rumunia - tylko w 16 na 50 kąpielisk jakość wody oceniono jako znakomitą. Druga od końca jest też Albania, gdzie 25 na 78 kąpielisk oceniono jako doskonałe, ale aż 31 było złych.

A jak jest w Polsce?

Z nieco ponad 200 zbadanych polskich kąpielisk ponad dwie trzecie ma doskonałą jakość wód! To niezły wynik.

Ponad 30 nadbałtyckich marin i plaż zostało wyróżnionych certyfikatem Błękitnej Flagi przyznawanym w ramach międzynarodowego programu Fundacji na rzecz Edukacji Ekologicznej (FEE).

Według Europejskiej Agencji Środowiska najczystsze nadmorskie plaże mają m.in.: Krynica Morska, Sopot, Jurata, Jastarnia, Chałupy, Władysławowo, Łazy, Mielno, Rewal, Międzyzdroje i Świnoujście.

W Polsce wszystkie kąpieliska w jeziorach, rzekach oraz przy wodach przybrzeżnych i przejściowych objęte są nadzorem sanitarnym zgodnie z unijną dyrektywą dotyczącą zarządzania jakością wody w kąpieliskach. Stan kąpielisk co tydzień sprawdzają inspektorzy wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych w każdym z 16 województw. Stan wody we wszystkich polskich kąpieliskach można na bieżąco sprawdzać w internetowym serwisie kąpieliskowym prowadzonym przez Główny Inspektorat Sanitarny.