Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dynamiczny rozwój automatyki i badań nad sztuczną inteligencją odmienił nasze życie i linie produkcyjne. Roboty, które sprzątają mieszkania czy witają gości, jeszcze niedawno spotkać mogliśmy wyłącznie na kartach powieści s.f. W 2021 r. już nikogo nie dziwią. Czego nie można nauczyć robota i dlaczego maszyny wciąż nie radzą sobie z klamkami? W jakich obszarach współczesny przemysł już wykorzystuje najwięcej robotów?

Mimo że roboty w przemyśle są wszechobecne, wciąż mają wiele ograniczeń. Jak uczą się roboty przemysłowe? Kiedy nadejdzie moment, w którym będziemy mogli stwierdzić, że roboty rozwiązują zadania kreatywnie, a nawet same "uczą się" jakichś umiejętności?

Czy rozwój robotów i przyswajanie przez nich coraz większej gamy umiejętności rzeczywiście pozbawi wielu ludzi pracy? A może powstaną zawody do obsługi robotów, np. pasterz maszyn?

O tym, jak uczą się, jakie zadania wykonują współczesne roboty, czego wciąż nie potrafią oraz na jakie zmiany w najbliższej przyszłości powinniśmy się przygotować, bęrozmawiamy z Jędrzejem Kowalczykiem, prezesem FANUC Polska podczas dziewiątego spotkania "Jutronauci Talks".  Dołącz do wydarzenia tutaj.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.