Projekt Jutronauci, prowadzony przez “Gazetę Wyborczą” przy wsparciu Sebastiana Kulczyka, gromadzi wyjątkowych ludzi: artystów, naukowców, przedsiębiorców, którzy mierzą się z pytaniem, dokąd doprowadzi nas postęp technologiczny. 23 listopada spotkali się w Campusie Warsaw na warszawskiej Pradze, gdzie dyskutowali o wyzwaniach przyszłości. 

– To spotkanie jest dowodem, że mamy w sobie odwagę zaglądania w przyszłość i czekania na jutro – mówił Jerzy Wójcik, wydawca “Wyborczej”. 

Oni nie boją się przyszłości

Podczas finałowej gali trzeciej edycji Jutronautów wyłoniono zwycięzców programu stypendialnego “Bilet za horyzont”. Mentorzy, czyli jutronauci i światowej klasy specjaliści przejrzeli setki zgłoszeń, żeby znaleźć osoby, które z ambicją i rozmachem chcą zmieniać świat.

Nagrodę w kategorii nowe technologie, biznes, start-upy, której mentorem był Sebastian Kulczyk, otrzymała Alicja Szałas - założycielka platformy edukacyjnej Enkids, łączącej uczniów i nauczycieli języków obcych  z całego świata. Szałas nie ukrywała wzruszenia. – Jestem nieprzytomnie wdzięczna mojemu zespołowi, który wkłada nadludzką pracę, żebyśmy stworzyli platformę edukacyjną jutra – mówiła. Z kolei wręczający nagrodę w imieniu Kulczyka Jarosław Sroka, członek zarządu Kulczyk Investments, mówił: – Postawiliśmy na edukację. Pomyśleliśmy, że jeżeli nie zadbamy o to, by nasze dzieci były wykształcone w sposób nowoczesny, to nie zadbają o los swoich rodziców, jak i swoich dzieci. 

W kategorii plastic free zwyciężyła Weronika Banaś. – Ta kategoria wymaga interdyscyplinarności, wyjścia poza ramy myślenia – mówił mentor Maciej Konopka, grafik i projektant opakowań przyszłości oraz adiunkt na Wydziale Wzornictwa ASP w Warszawie.

– Mam nadzieję, że moja praca wreszcie pozwoli mi wprowadzić rozwiązania, które rzeczywiście zmienią to, jak postrzegamy materiały i opakowania, oraz zmienią projektowanie na lepsze – przyznała Banaś. 

Nagrodę w kategorii moda, rękodzieło, sztuka wręczała mentorka Katarzyna Konieczka - projektantka mody, która współpracowała z takimi gwiazdami jak Lady Gaga czy Fergie oraz z magazynem “Vogue”. “Bilet za horyzont” trafił do Katarzyny Lipecky – rzeźbiarki. W uzasadnieniu Konieczka podkreślała, jak wiele emocji udało się zawrzeć laureatce w jej pracach, i przyznała, że właśnie ten ładunek emocjonalny wpłynął na jej wybór. – Teraz marzę, żeby się zatopić w pracowni i tworzyć – przyznała Lipecky. 

W kategorii przemysł 4.0, automatyka, robotyka – której mentorował Jędrzej Kowalczyk, prezes polskiego oddziału FANUC – wygrał Marcin Kordas. – Wykonując ten jeden krok na scenę, który jest symbolicznym oddaniem pracy, jaką włożyliśmy w nasze projekty, wkraczamy w przyszłość, a dzięki temu może zyskać całe społeczeństwo – tłumaczył Kordas. Kowalczyk dodał, że wszystkie zgłoszenia, które otrzymał w tej kategorii, sprawiły, że dalsze działanie w robotyce ma sens. 

Marzena Rudnicka, założycielka Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej, to mentorka w kategorii społeczeństwo, projekty społeczne, demografia. Przyznała, że wszyscy nominowani mieli fantastyczne pomysły, ale nagroda trafiła ostatecznie do Katarzyny Pado. Młoda laureatka pracuje nad projektem, który ma pomóc w komunikacji z osobami z demencją. – Potrafiła zobaczyć potrzeby osób, które już z racji chorób związanych z wiekiem nie potrafią o nich powiedzieć, bo zwyczajnie już ich nie pamiętają – wyjaśniała Rudnicka. Pado z kolei dodała: - Mam nadzieję, że dzięki temu programowi uda nam się zwrócić większą uwagę na osoby z demencją, bo one tego potrzebują. 

Czy w przyszłości będziemy krócej pracować?

Finał Jutronautów to jednak nie tylko konkurs stypendialny. Jutronauci dyskutowali także, jak możemy stawić czoło wyzwaniom przyszłości, takim jak ocieplenie klimatu, wszechobecny plastik, automatyzacja pracy czy opieka zdrowotna. 

– Wszystko robimy kosztem środowiska, a energia jest tego głównym źródłem. Co najgorsze, my tę energię marnujemy w niewiarygodny sposób – mówił Szymon Malinowski, profesor fizyki atmosfery z Uniwersytetu Warszawskiego w panelu o ekologii przyszłości. Ale jutronauci zastanawiali się też nad mniej dystopijnymi zagadnieniami. Rozważali m.in., czy szczęście można mieć na żądanie. Stwierdzili, że szybki i gorączkowy tryb życia, jaki dziś wielu z nas prowadzi, może wiązać się ze społeczną izolacją. – Smartfony, przyszłość i szczęście nie muszą się wykluczać – wyjaśniał Michał Niewęgłowski, trener, nauczyciel medytacji i twórca aplikacji do medytacji Intu. Podczas panelu o przyszłości pracy spierali się z kolei, czy w przyszłości będziemy krócej pracować i czy e-sportowiec albo youtuber to odpowiednia kariera dla dziecka.

Gościem specjalnym wydarzenia był pisarz Jacek Dukaj, który na scenie rozmawiał z dziennikarzem “Dużego Formatu” Wojciechem Orlińskim. Dyskutowali m.in. o tym, czy żyjemy jeszcze w cywilizacji pisma, czy może wchodzimy już w etap bezpośredniego transferu przeżyć.

W projekcie Jutronauci jest już w sumie 90 wyjątkowych osób. W ramach programu odbyły się spotkania w Krakowie, Wrocławiu i Warszawie. I choć jutronauci pochodzą z różnych światów, mają jeden cel – stworzyć lepszą przyszłość.