Gdy miała 24 lata, kończyła studia prawnicze w Holandii. To właśnie wtedy Katarzyna Kamińska zainteresowała się światem start-upowym. - Pod koniec studiów byłam wolontariuszką na konferencji związanej ze start-upami i tam zakochałam się w ludziach, którzy nie dość, że opowiadali bardzo ciekawe historie, to chętnie dzielili się wiedzą i doświadczeniami - opowiada Kamińska. Pracowała w kilku start-upach, a dziś jest odpowiedzialna za nawiązywanie partnerstw w firmie Tooploox.

Ta historia wpisuje się w obraz “typowego startupowca” zaprezentowanego w raporcie “Blaski i cienie kariery w start-upach – przełomowe zmiany na rynku pracy w Polsce” Kamila Matuszczyka, doktoranta polityki publicznej na Uniwersytecie Warszawskim, który opracował raport na potrzeby programu mentorskiego InCredibles Sebastiana Kulczyka. Matuszczyk zbadał, jak naprawdę pracuje się w start-upach i czy ten nowy typ pracodawcy faktycznie wprowadza zmiany na rynku pracy. Z jego raportu wyłania się zupełnie inny obraz niż z nagłówków o milionowym (albo i miliardowym) dofinansowaniu jakiejś spółki albo z krzywego zwierciadła serialu “Dolina Krzemowa” na HBO. Opracowanie powstało na podstawie autorskich badań, rozmów z założycielami start-upów, ich pracownikami oraz przedstawicielami ekosystemu start-upów.

Ciągła nauka i miejsce do odpoczynku

Firma doradcza McKinsey przewiduje, że w ciągu kolejnych 11 lat powstanie 20-50 mln miejsc pracy w branżach, które jeszcze nie istnieją.

Będą to branże związane z technologiami, a stanowiska w nich zajmować będą wysoko wykwalifikowane osoby. “Informatycy, programiści, analitycy, specjaliści big data i ekonometrycy będą tworzyli rosnącą grupę tzw. złotych kołnierzyków, które będą wykonywały zadania wymagające ponadprzeciętnej kombinacji wiedzy i inteligencji” - zauważa Matuszczyk. I dalej wyciąga wniosek, że jedynym sposobem na przetrwanie na rynku pracy XXI wieku będą ciągła nauka i przyswajanie nowych umiejętności przez całe życie. Normą staje się mobilność zawodowa, czyli częstsze niż wcześniej zmienianie pracy w zależności od najlepszej oferty. Równolegle pracownicy muszą się przyzwyczajać do zmniejszającego się bezpieczeństwa socjalnego i pewności zatrudnienia. Dariusz Jemielniak, profesor zarządzania na Akademii Koźmińskiego w Warszawie, w książce "Praca oparta na wiedzy” zauważa, że "pracownicy wiedzy" wymuszają na zatrudniających ich organizacjach zmianę kultury pracy - tworzą bardziej przyjazne środowisko, np. biura bez obowiązującego dress code’u, za to z przestrzeniami do spotkań, wspólnych posiłków lub odpoczynku.

Gigantyczne ryzyko, daleka nadzieja na sukces

Początkujących firm technologicznych są w naszym kraju 2-3 tys, a z raportu European Startup Monitor wynika, że każda z nich kreuje ok. 12 miejscami pracy, co przekładałoby się na 24-36 tys. stanowisk. Według raportu Matuszczyka start-upowiec jest przede wszystkim młody - ma 25 do 35 lat. Ma wyższe wykształcenie, cechuje się ekstrawersją, stabilnością emocjonalną, sumiennością, potrzebą osiągnięć, wymienia Matuszczyk. W przypadku założycieli start-upów raczej jest mężczyzną (kobiety prezesi start-upów stanowią w UE ok. 15 proc.). Badacz zauważa, że typowy start-upowiec bardziej pozytywnie niż inni postrzega nowe okoliczności i ma większą tolerancję ryzyka.

Jak się pracuje w start-upie? Zbadała to Fundacja Startup Poland. Przepytani przez nich start-upowcy wskazywali najczęściej na elastyczny czas pracy, pracę zdalną, małą hierarchię w firmie lub wręcz płaską strukturę i wiarę w misję firmy. Historia Kasi Kamińskiej to potwierdza: - Pracowałam w korporacji, ale czułam, że to dla mnie - choć byli tam wspaniali ludzie, to jednak system pozostawał mało swobody działania. Zaczęłam pytać znajomych o możliwości i dostałam kontakt do współzałożyciela DreamJay, który zaczarował mnie swoją wizją. Powodem więc były człowiek i idea. Niewątpliwą zaletą była ścisła współpraca ze wszystkimi, uczenie się od nich i realny wpływ na tworzenie produktu.

Małe zespoły start-upów sprawiają, że każdy członek może mieć faktyczny wpływ na sposób działania firmy. A dodatkowo wiara w sukces i możliwość uzyskania akcji sprawiają, że praca w start-upie staje się atrakcyjna. Kamińska nie twierdzi, że jej firma “zmieniała świat na lepsze”, ale co ciekawe, aż 30 proc. osób przebadanych przez Fundację Startup Poland uważa, że ich firma właśnie to robi.

Matuszczyk dodaje, że w samej istocie start-upu zawarte jest ryzyko. W raporcie czytamy, że “osoby, które chcą pracować w tego rodzaju firmie, muszą się liczyć, że w przypadku niepowodzenia, które jest wpisane w istotę start-upów, stracą zatrudnienie i pozostaną bez możliwości 'skapitalizowania' zainwestowanego wysiłku i czasu. Start-up w przeciwieństwie do korporacji nie może zagwarantować pracownikom, jak również współzałożycielom stabilizacji czy bezpieczeństwa zatrudnienia”. Potwierdza to Kamińska, która opowiada, że zwłaszcza na początku rozwijania firmy często dochodzi do tzw. pivotów, czyli zmian w modelu biznesowym lub wręcz w definiowaniu oferowanej przez firmę usługi. - Z jednej strony jest to ekscytujące, bo odkrywa się największe bolączki użytkowników i testuje, w jaki sposób produkt może im zaradzić. A z drugiej strony te ciągłe zmiany mogą być frustrujące, gdy się okazuje, że duża część pracy z ostatnich trzech tygodni trafia do kosza i trzeba wszystko tworzyć od nowa. Takie ciągłe zmiany kosztują dużo energii.

Niepewność zatrudnienia i duże ryzyko porażki (w końcu 98 proc. start-upów upada w ciągu pierwszych dwóch lat istnienia), ciągłe zmiany, a do tego niepewność finansowa. Matuszczyk przytacza wypowiedź anonimowej założycielki start-upu mieszkającej w Sztokholmie: - Start-up to nie jest firma, do której idzie się pracować po to, żeby mieć pewność zatrudnienia i wysokie zarobki. Tego bym nie oczekiwała przynajmniej przez dobre parę lat. Start-up to miejsce, gdzie można zdobyć doświadczenie, gdzie można się rozwinąć, można spróbować czegoś nowego w życiu zawodowym. To bardziej miejsce, gdzie można zrealizować swoje pomysły, ambicje niż zapewnić sobie spokojny dochód.

Facebook i Google zagrożeniem 

"Start-up jest jak pociąg stojący na kolei, na peronie – trzeba go najpierw ruszyć, potrzeba wiele siły. To jest najtrudniejszy etap. Później, jak już ruszy, to jest dobrze, jedzie i nabiera prędkości" - opisuje inny założyciel start-upu w rozmowie z Matuszczykiem. Dlatego tak kluczowa w rozwoju start-upu jest rekrutacja odpowiednich ludzi. Jakość kapitału ludzkiego, jaki pozyska dany start-up, warunkuje skalę powodzenia danego przedsięwzięcia, czytamy w raporcie. 

Potwierdza to Kamińska. - Start-upy konkurują o najlepszych pracowników między sobą, ale również z większymi graczami agencjami, np. czy Google'em czy Facebookiem. I wtedy ktoś staje przed wyborem pracy w Google'u za trzy razy wyższą stawkę lub pracy w mało rozpoznawalnym start-upie, który może się stać kolejnym wielkim graczem. Lub nie. Kilka razy spotkałam się też z sytuacją, że ktoś już miał przyjść do pracy, a jednak dostawał ofertę właśnie w bardziej rozpoznawalnej firmie i rezygnował tydzień czy nawet dzień przed terminem rozpoczęcia pracy.

Czy więc start-upy to miejsce pracy przyszłości? Dopasowanie warunków zatrudnienia do potrzeb pracowników, możliwości rozwoju, płaska struktura i przyjazna atmosfera sprawiają, że początkujące firmy technologiczne to przyjazne miejsca pracy, ale stoi przed nimi w Polsce wiele wyzwań. Większość dotyczy pozyskiwania właściwych pracowników oraz niewystarczające dopasowanie przepisów do potrzeb start-upów w Polsce, brakuje np. zapisów, które ułatwiałyby np. zatrudnianie obcokrajowców. 

Start-upy to zaledwie ułamek rynku małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. Tych ostatnich jest w naszym kraju ponad 2 mln i generują 49,9 proc. polskiego PKB, wynika z raportu PARP. Zbyt duże skierowanie uwagi na start-upy może negatywnie wpływać na firmy, które nie stawiając tak silnie na poszukiwanie innowacji, rosną powoli, ale stabilnie. Nie wszystkie firmy muszą wprowadzać innowacyjne, skalowalne rozwiązania opierające się przede wszystkim na technologiach informatycznych, podsumowuje Matuszczak. 

Pełny raport można przeczytać pod tym linkiem (pdf).