Jaki był stary rok? Dla jednych to wielki sukces, możliwość spotkania nowych ludzi, ukończenia szkoły, realizacji celów czy przedsięwzięcia. Innym przyniósł tragedie lub zmiany, które zmusiły ich do gruntownego przebudowania całego dotychczasowego życia.

A jaki będzie rok 2017? Przede wszystkim pełen wiadomości, których do końca nie zrozumiemy, gdyż większość z nich będzie miała ukryty przekaz. Odszyfrować go będą potrafili jedynie ci, którzy interesują się wydarzeniami z całego świata, czytają media w wielu językach.

W efekcie ciągłych dążeń do ulepszania świata poprzez technologie (tak naprawdę dla dobra samej technologii) stoimy przed czwartą rewolucją przemysłową. Tu nie chodzi o automatyzację czy robotyzację ani o milionową, nikomu niepotrzebną aplikację, lecz o zespolenie biologii, medycyny i robotyki. Mówimy o inteligentnych systemach uczących się od siebie samych, poprawiających własne błędy i budujących nowe systemy. Stworzyliśmy organizm prawie żywy, który musimy teraz nauczyć się rozumieć.

Gdzie jedno się zaczyna, inne się kończy. Jesteśmy świadkami schyłku umownego porządku świata, jaki panował przez ostatnie 20 lat. Kończy się dotychczasowy system myślenia, kończy się zaufanie do polityki i mediów, kończy się system finansowy i cierpliwość społeczeństwa. Czas postawić sobie pytania o rolę państwa w obecnym świecie, w którym rodzą się zupełnie nowe pomysły na modele biznesowe. W tych zmianach obowiązujące systemy prawne wydają się dinozaurami z poprzednich epok.

2017 rok to następny etap kształtowania się nowej świadomości społecznej. Przegrupowujemy się w imię nowych idei, sekt, wierzeń, ale także według kompetencji zawodowych. Zaczynamy też na nowo odkrywać siłę zarządzania oddolnego. Nasze grupy, komuny, zespoły, drużyny zaczynają być jedyną gwarancją sukcesu, satysfakcji i przetrwania.

Nie potrafimy zapanować nad naszą planetą. Pozostawimy po sobie oceany śmieci – produktów, dzięki którym jedna zachłanna korporacja odróżnia się od drugiej. To skutek naszego uzależnienia od ciągłego wymyślania potrzeb.

Mam nadzieję, że w 2017 roku docenimy i wskażemy palcem marki i firmy, które postawią na remateriały, w 100 proc. pochodzące z odzysku ze śmieci. Niektóre pionierskie kraje zaczynają już nawet stawiać na cyrkularną ekonomię jako jedyny możliwy system przyszłości.

W drugiej dekadzie XXI wieku czeka nas przedefiniowanie znaczenia luksusu. Takim dobrem staną się na przykład telefony bez dostępu do internetu, bo cisza i niedostępność to już dziś nowe bogactwo. Czas wolny i wakacje ten, kto zamożniejszy, będzie spędzał na własnych letniskach za miastem, bo do podróży zniechęci nas masa zwiedzająca świat dawno odkryty, tłocząca się na lotniskach i stojąca do niby-pocztówkowych atrakcji w długich kolejkach. Nowym luksusem jest życie i jedzenie zgodne z czterema porami roku – masa je przecież pomidory, truskawki i banany przez 24/7.

Luksusem będzie sen i dobra przespana noc. Będzie nim też naturalna ciemność, której coraz rzadziej można doświadczyć w naszym rozświetlonym otoczeniu.

W nowym roku życzę wszystkim dużo rozsądku i zrozumienia dla innych. Oraz umiejętności cieszenia się z małych, niepozornych momentów szczęścia. A przede wszystkim ich rozpoznawania.

* Zuzanna Skalska – badaczka trendów w biznesie, innowacjach i designie. Założycielka 360Inspiration. Mieszka w Holandii