Segregowanie odpadów nie jest wcale trudne, a przynosi ogromną korzyść zarówno środowisku, jak i naszym budżetom domowym - mówi Jakub Tyczkowski, prezes zarządu REKOPOL Organizacja Odzysku Opakowań S.A.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czy Polacy potrafią segregować śmieci?

Jakub Tyczkowski: Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli przeprowadzilibyśmy ankietę większość odpowiedziałaby, że segreguje śmieci i potrafi to robić. Jeśli natomiast przyjrzelibyśmy się zawartości worków na śmieci doszlibyśmy do wniosku, że różne rodzaje odpadów są ze sobą kompletnie wymieszane. Ludzie nie do końca widzą cywilizacyjną potrzebę segregacji, nie zdają sobie sprawy z korzyści, jakie płyną z zagospodarowania odpadu jako surowca wtórnego i z reguły nie wiedzą, że dany odpad nim jest. Problemem, który stoi na drodze segregacji jest właśnie niewystarczająca wiedza społeczeństwa. Mimo chęci nadal robimy to w sposób niewłaściwy i bardzo niechlujny.

Kto zatem odgrywa najważniejszą rolę w procesie selektywnej zbiórki śmieci?

Przedsiębiorca ma wpływ na to, jakie opakowanie wypuszcza na rynek, czyli czy nada się ono do ponownego przetworzenia. Konsument decyduje o tym czy właściwie posegreguje opakowania wcześniej wykorzystane. Zadaniem samorządu jest stworzenie infrastruktury, która umożliwi mieszkańcom segregować odpady w sposób wygodny. Dobrze zorganizowany system to jeden z decydujących warunków, żeby cały proces selekcji zakończył się sukcesem – na tę część łańcucha zagospodarowania odpadów największy wpływ ma gmina.

Czy projekt przepisów dot. wprowadzenia Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta spełni oczekiwania polskich przedsiębiorców?

Dynamicznie rosną unijne poziomy recyklingu, których realizacja obciąża przedsiębiorców, wprowadzających opakowania na rynek. Aby to było możliwe konieczne jest pilne podniesienie efektywności ilościowo-jakościowej łańcucha gospodarowania odpadami poprzez wprowadzenie do polskich regulacji prawnych m.in. Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje nad wdrożeniem tych przepisów od ponad 2 lat, ale finalnych wersji prawa nadal brak. Zeszłoroczna propozycja ministerstwa sprowadziła przedsiębiorcę tylko do roli płatnika, bez możliwości współdecydowania o efektywności systemu. Takie postawienie sprawy spowoduje, iż ROP stanie się wyłącznie narzędziem podatkowym, a za takim rozwiązaniem nie pójdzie wzrost efektywności gospodarowania opakowaniami. Wróćmy do rozmów o dobrej regulacji ROP, a wtedy zyskają i przedsiębiorcy i obywatele. Dysponujemy, jako przedsiębiorcy, dużą wiedzą jak to dobrze zrobić, wystarczy więc tylko dobrze z niej skorzystać.

Katarzyna Wiśniewska

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.