WSB - NLU od ponad 30 lat kształci przyszłych ekspertów i specjalistów. Historię, ofertę edukacyjną, oraz przyszłość nowosądeckiej Wyższej Szkoły Biznesu, przedstawia rektor uczelni dr Dariusz Woźniak, prof. WSB-NLU.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak wyglądały początki WSB-NLU?

Wraz z etapem zmian ustrojowych w Polsce w 1991 roku powstała Wyższa Szkoła Biznesu w Nowym Sączu. Na tamte czasy wśród państwowych uczelni niepubliczna placówka była całkowitą nowością. Cała technologia prowadzenia naszej uczelni została zaczerpnięta ze współpracy z National Louis University of Chicago. Czerpanie wzorców z amerykańskiego systemu poskutkowało wtedy całkowicie nową organizacją i planem edukacyjnym. To właśnie ta inność spowodowała, że działania z połowy lat 90. związane były z ogromnym sukcesem chociażby pod względem rozpoznawalności w Europie Środkowej, zainteresowania studentów czy doskonałej kadry.

A co było później?

Później pojawiły się zmiany. Dofinansowania do sektora publicznego i liczne wyjazdy młodych ludzi za granicę, a także peryferyjna lokalizacja uczelni objawiły się pod postacią kryzysu. Jednak każda trudność może zostać pokonana. Z tego okresu wyszliśmy bogatsi o wiedzę i zostawiając to, co najlepsze, zaczęliśmy wprowadzać zmiany na szczeblu innowacyjności. Mowa o cyfrowych indeksach oraz eksperymentowaniu z tak dobrze wszystkim znanym – nauczaniem zdalnym. Otwartość na studentów z każdej grupy wiekowej oraz ubogacanie programu nauczania zaowocowało naszym sukcesem, który dzisiaj objawia się pod postacią ok. 8 tysięcy studentów i słuchaczy.

Co wyróżnia nowosądecką Wyższą Szkołę Biznesu na tle konkurencji?

Od samego początku stawiamy na praktyczność, która wynika na pewno z korzeni biznesowo-amerykańskich. Kształcimy przede wszystkim realne umiejętności, aby nasi absolwenci byli otwarci na życie, ale także gotowi na odbieranie go w każdych jego barwach. Stawiamy nie tyle na ilość, co jakość. Widać to po naszej kadrze i gronie specjalistów, z którymi współpracujemy. Nasza unikatowość przejawia się także w bardzo mocno rozwiniętej cyfryzacji i ciągłych innowacjach, jak na przykład elektroniczna teczka studenta, czy inwestowanie w sztuczną inteligencję.

Natomiast do naszych największych społecznych projektów z pewnością możemy zaliczyć Run 4 a Smile oraz Summer Sącz Festival. Zwracamy uwagę na łączenie zabawy z działalnością charytatywną, żeby pomagać i przede wszystkim zachęcać do pomagania. Nawiązując do uprzednio wspomnianych innowacji i technologii, warto powiedzieć także o nadchodzącym wydarzeniu „Potęga informatyki". Pokazujemy w nim, że młodzi ludzie to osoby przepełnione potencjałem, pasją oraz ogromną inspiracją.

Przyszłość WSB-NLU w Nowym Sączu to?

To postawienie na dalszy rozwój. Cały czas niestety można spotkać się z krzywdzącym założeniem, że kształcenie na prywatnych uczelniach jest łatwiejsze, a zdobycie dyplomu wymaga o wiele mniej pracy. Ja osobiście pragnę, żeby opinia publiczna postrzegała nas jako doskonałe uzupełnienie całości sektora publicznego, które stawia na każdy target wiekowy i przyszłość ludzi pragnących zagłębić się w potędze nauki.

Rozmawiał Tomasz Kisiel
Tekst pisała Wiktoria Młudzik

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.