Przy aktualnych cenach i braku dostępności paliw kopalnianych, stale rozwijająca się branża odnawialnych źródeł energii jest naturalną receptą na ten problem. O tym jak wykorzystać "przepisany lek" mówi Paweł Strzałkowski, ekspert ds. rozwiązań fotowoltaicznych Huawei Polska.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jak szybko zwraca się inwestycja firmy w energetykę odnawialną?

Dotychczas, inwestycja w wielkoskalową instalację fotowoltaiczną zwracała się po 7-8 latach. Inwestorzy mogli zbudować farmę, o mocy 1 MWp, kosztem rzędu około 2,5-2,8 miliona złotych. Mogliśmy sprzedawać energię po stawce do 261,07 zł za MWh. Była to cena aukcyjna, gwarantowana przez państwo. Aktualnie operatorzy systemów dystrybucyjnych oferują ceny energii dla przedsiębiorców w taryfie C11 w wysokości powyżej 2000 zł za MWh. Jeżeli kwoty te utrzymają się długofalowo, to łatwo można przeliczyć, jak szybki będzie zwrot takiej inwestycji. Szacujemy, że sprzedając energię nie po cenie gwarantowanej, tylko na rynku „dnia następnego" czy też w długoterminowych kontraktach typu PPA (Power Purchase Agreement), pomiędzy wytwórcą a odbiorcą, czas zwrotu z inwestycji skróci się i nastąpi w ciągu 2-3 lat.

Jak zmaksymalizować korzyści z instalacji fotowoltaicznej?

Na pewno ważnym aspektem jest sprzedaż energii na wolnym rynku. Już teraz istnieją firmy, które lokują swój kapitał w farmy fotowoltaiczne, tylko po to by odsprzedawać je i zarabiać na obrocie, albo nawiązują współpracę z podmiotami, które nie mają swoich źródeł energii. W koszcie wytworzenia produktu wliczany jest koszt zużycia prądu, a dojdzie do tego obciążenie ze względu na ślad węglowy. Rosnące koszty energii elektrycznej, spowodowane wyższymi cenami konwencjonalnych źródeł energii, powodują zwiększenie atrakcyjności wykorzystania OZE. Drugim aspektem, o którym należy pamiętać, jest możliwość wykorzystania energii z instalacji fotowoltaicznej na użytek własny. Przedsiębiorcy stosujący rozwiązanie dwustrefowe, mogą dzięki magazynom energii, odroczyć jej odbiór w czasie, tj. magazynować energię podczas największego nasłonecznienia kiedy jest tania i zużywać ją np. podczas nocnej produkcji, kiedy cena energii rośnie. Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii musi być wystarczająco duża, by pokrywać z nadwyżką zapotrzebowanie energetyczne. Warto więc rozważyć budowę własnych instalacji, szczególnie, że nie ma potrzeby posiadania farmy fotowoltaicznej w tym samym miejscu, w którym znajduje się zakład produkcyjny. Bardzo prostym mechanizmem jest także założenie reprezentującej wytwórcę spółki obrotu energią. Głównym odbiorcą zostanie fabryka, a względem tych dwóch spółek może zostać zawiązana umowa o sprzedaży energii. Wytworzona energia trafia do sieci ogólnokrajowej, dzięki czemu można przesyłać ją nawet z dwóch odległych zakątków Polski, uiszczając jedynie opłatę dystrybucyjną. Jeżeli technologicznie dach zakładu produkcyjnego jest odpowiedni do ulokowania fotowoltaiki, jest to najkorzystniejsze rozwiązanie, szczególnie z magazynem energii. Dobrym przykładem jest nasza fabryka w Chinach, gdzie na poszyciu ulokowaliśmy panele fotowoltaiczne i znacząco zredukowaliśmy koszty. Do obu rozwiązań (farma fotowoltaiczna i instalacja dachowa – przyp.red.) posiadamy w swojej ofercie odpowiednie technologie.

„Zielone technologie" to moda czy faktyczne działanie na rzecz klimatu?

Rozwiązania odnawialnych źródeł energii to nie jest jedynie moda. To działania na rzecz klimatu i co więcej – kwestia bezpieczeństwa energetycznego, które jest zagrożone przez brak dostępności paliw konwencjonalnych. Należy pochylić się nad tym problemem i możliwościami jego rozwiązania, uwzględniając różne procesy wykonywane w firmach produkcyjnych. Jedna część fabryk może pozwolić sobie na dłuższe przerwy w dostawie prądu, a dla drugiej nawet chwilowa „zapaść" energetyczna powoduje milionowe straty, związane z przerwaniem procesu produkcyjnego. Przy dłuższych przerwach w dostawie energii, przedsiębiorcy mogą ratować się uruchamiając generatory prądotwórcze oparte na silniku diesla. Mogą również zasilać zakład z własnej instalacji PV opartej o magazyn energii przystosowany do pracy wyspowej.

Fot. Huawei Polska, realizacja R.POWER, Gronówko
Fot. Huawei Polska, realizacja R.POWER, Gronówko 

Jak w takim razie zadbać o bezpieczeństwo energetyczne, np. na wypadek blackoutów?

Dotychczas nie mieliśmy problemów z blackoutami, ale awarie jak ta z Jaworzna będą miały miejsce. Zazwyczaj operator sieci przesyłowej ma możliwość zakupu energii za granicą, z racji działania we wspólnej sieci w całej Europie. Dzieje się to na szczeblu ogólnokrajowym i poszczególni przedsiębiorcy nie muszą się tym przejmować. Komplikacja pojawia się w momencie, gdy tak jak teraz, mamy ogólnoeuropejski problem z dostępnością paliw kopalnianych. W takiej sytuacji może to zaburzyć dostawę energii. Nasi europejscy partnerzy nie będą mieli możliwości jej odsprzedaży, ponieważ sami będą się zmagać z wizją niedoboru energii. Przedsiębiorcy mogą zabezpieczyć się na ten wypadek poprzez instalację dodatkowych rozwiązań tj. UPSy (zasilacze awaryjne – przyp.red.), które chronią przed gwałtownymi zanikami zasilania, oraz magazyny energii, które wraz z instalacją fotowoltaiczną w dłuższym okresie czasu mogą zasilać zakład produkcyjny. Jako Huawei Polska, mamy w swojej ofercie obydwa rozwiązania dedykowane nie tylko dla biur, ale również do większych zakładów pracy. Zapewniamy za ich pomocą nieprzerwany dostęp do energii, nawet w przypadku zapotrzebowania na duże moce i pojemności. Takie wielotorowe rozwiązania gwarantują ciągłość zasilania nawet w przypadku długotrwałej awarii zasilania po stronie sieci.

Jak wygląda przyszłość energetyczna w Polsce?

Moim zdaniem w przyszłość możemy patrzeć optymistycznie. Widzimy wielką transformację, która ma miejsce w Polsce, będącą pochodną zmian zachodzących w obszarze klimatycznym, społecznym i gospodarczym. Konieczność dekarbonizacji, elektromobilność wymusza większy udział energii z OZE. Zauważamy, że cała branża energetyczna będzie się zmieniać i rozwijać. Już nie tylko prywatni przedsiębiorcy inwestują w rozwiązania OZE, ale państwowe konglomeraty wprowadzają plany dywersyfikacji źródeł pozyskiwania energii. Powstają farmy wiatrowe offshore-owe na Bałtyku i wielkie elektrownie słoneczne, a każda ze spółek państwowych ma w planach pozyskiwać przynajmniej kilka gigawatów energii z odnawialnych źródeł, wspartych o wielkoskalowe magazyny energii stabilizujące krajowy system elektroenergetyczny.

Rozmawiał Marek Guzik

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.