Współpraca między przedsiębiorstwami często prowadzi do ich rozwoju i wprowadzenia nowych rozwiązań. O efektach idealnej kooperacji w rozmowie z Dorotą Solczak opowiadają Krzysztof Pindral, prezes Heidelberg Polska i Maciej Sierpiński, prezes MDM-DRUK.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na czym polega projekt MutliDot?

Krzysztof Pindral: Główną ideą było poprawienie jakości druku oraz oszczędność farby. Chodziło o to, aby drukarnie, czyli rynek odbiorców projektu MultiDot, odczuł tę innowację jako oszczędność, a nie dodatkowy koszt. Uważaliśmy, że poza samą oszczędnością farby możemy umieścić w opakowaniu dodatkowe informacje, niewidoczne dla użytkownika, które doskonale zabezpieczą opakowanie i produkt w nim zawarty przed kopiowaniem. Po pierwszych badaniach, okazało się, że oszczędność farby była dużo większa niż zakładaliśmy – tzn. na poziomie 18% – 40% w zależności od rodzaju pracy. Byliśmy bardzo zadowoleni. Wielomiesięczne komercyjne zastosowanie MultiDot w drukarni MDM-DRUK pozwala w praktyce na realizację obu tych celów.

Maciej Sierpiński: Jako drukarnia osiągnęliśmy zarówno oszczędność materiałów w procesie produkcji, jak i poprawę jakości. Na bazie projektu MultiDot, po specjalnych modyfikacjach powstała nasza technologia HQSM, która oferuje wartość dodaną dla naszych klientów w postaci zakodowanych informacji o produkcie, dających możliwość skutecznej ochrony przed podrabianiem ich produktów. Mamy możliwość sprawdzenia, czy konsument otrzymuje oryginalny produkt czy podróbkę. Możemy także pomóc ustalić miejsce gdzie znajduje się podróbka.

Jak przebiega Państwa współpraca jako dwóch niezależnych podmiotów?

M.S.: W oparciu o technologię MultiDot, którą zaoferowała nam firma Heidelberg, stworzyliśmy swój system zabezpieczenia opakowania przed fałszowaniem – HQSM. Powstała specjalna aplikacja oraz odpowiednia platforma serwerowa, dzięki której istnieje możliwość bardzo szybkiej weryfikacji oryginalności opakowania. Wpływamy też bardzo mocno na ekologię, ponieważ mniejsze zużycie farby to jednak duży plus dla środowiska. Wszystkie cele pierwotnego projektu – tzn. podniesienie jakości i zabezpieczenie druku – osiągnęliśmy w 100% już w środowisku produkcyjnym. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z firmą Heidelberg – razem omawialiśmy wszystkie szczegóły i pomysły, co pozwalało na bardzo sprawne działanie i wdrażanie powstających rozwiązań. W 2006 roku uzyskaliśmy certyfikat Technology by Heidelberg za wprowadzenie wszystkich najnowszych technologii dostępnych na rynku, co było dla nas wielkim wyróżnieniem ze strony naszego partnera.

K.P.: MDM-DRUK jest takim wzorcowym modelem kooperanta. Po dostarczeniem maszyn, urządzeń i oprogramowania służyliśmy naszym doświadczeniem i potencjałem innowacyjności. Jeśli na koniec udaje się zrealizować cały ten wspólny projekt mający zastosowanie komercyjne, to jest to możliwe dzięki najwyższemu stopniowi współdziałania. Taka wspólna droga wymaga zaangażowania i poświęcenia czasu po obydwu stronach i tu dzięki otwartości i gotowości MDM-DRUK na innowacyjne rozwiązania nasza idea została skutecznie wprowadzona w życie. To co dla nas jest najbardziej zadowalające, to sukces komercyjny i pozwalający na pozyskanie nowych klientów oraz dotarcie do odbiorców, do których wcześniej z pewnych względów nie było można pozyskać.

Czy jako innowatorzy wpisują się Państwo w trendy Industry 4.0?

K.P.: Jeżeli mówimy o Przemyśle 4.0, to nasze maszyny są już doskonale do tego przygotowane i dają możliwość automatyzacji produkcji. Nasze oprogramowanie pozwala na wykonywanie i drukowanie w sposób całkowicie autonomiczny. Integralną częścią naszej technologii są elementy sztucznej inteligencji. My dajemy rozwiązania, natomiast samo wykorzystanie tych możliwości zależy od firm użytkujących nasze urządzenia.

M.S.: Obecnie stopień automatyzacji w codziennej pracy jest jeszcze dla nas niesatysfakcjonujący. Wynika to przede wszystkim z tego, że nasi klienci nie są do końca przygotowani na to, aby w ten sposób realizować zlecenia. Odbiorcy chcą być przy akcepcie, chcą mieć wpływ na kolorystykę. Nie mamy możliwości wykorzystać w pełni możliwości naszego parku technologicznego. Ale cały czas pracujemy nad zwiększeniem świadomości naszych klientów i przejściem w pełni na druk autonomiczny.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.